Shutterstock

Analiza Polityka

Rolnicy płacą cenę za wojnę handlową

5 November 2024 - Jurphaas Lugtenburg

Czy będzie to Trump czy Harris? Nie tylko Amerykę fascynuje to pytanie. Decydującym czynnikiem mogą być wyborcy z obszarów wiejskich, który z pewnością nie zostanie pominięty przez kandydatów na prezydenta. Generalnie bardziej konserwatywna ludność wiejska jest tradycyjnie bardziej przychylna Republikanom. Jednak dwie główne organizacje hodowców są zaniepokojone planami gospodarczymi Trumpa.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Ochrona rynku i cła importowe były ważnym tematem kampanii wyborczej w USA. Szczególnie Chiny biorą na siebie ciężar Trumpa. Chce cła w wysokości 60% na towary z Chin i co najmniej 10% na towary z innych krajów. Kraje handlujące z Ameryką nie pozwolą na to i wymyślą środki zaradcze. Według ekonomistów czai się nowa, trudniejsza wojna handlowa niż w latach 2018 i 2019 (pierwsza kadencja Trumpa). Amerykański rolnik może za to zapłacić, ostrzegają Amerykańskie Stowarzyszenie Plantatorów Kukurydzy (NCGA) i Stowarzyszenie Sektora Sojowego (ASA).

Obniżka ceny do 10%
ASA i NCGA obliczyły, co oznaczałoby, gdyby Chiny zareagowały, nakładając 60% cło na amerykańską kukurydzę i soję w odpowiedzi na amerykańskie cło importowe. W porównaniu z obecną sytuacją eksport soi z USA do Chin mógłby spaść o ponad 50%, a kukurydzy byłoby eksportowanych o prawie 90%. Nie pozostaje to bez konsekwencji dla cen tych upraw w USA. W przypadku soi grupy interesu spodziewają się spadku o 1 dolara za buszel (soja kosztuje obecnie około 10 dolarów za buszel). To duży cios dla amerykańskich rolników, którzy w ciągu ostatnich dwóch lat doświadczyli największego spadku dochodów od lat 7. XX wieku. Według organizacji gospodarka wiejska traci ponad XNUMX miliardów dolarów rocznie z powodu podatku na samą kukurydzę i soję.

Jednakże Chiny rzeczywiście potrzebują soi i kukurydzy, ale – jak obawiają się związkowcy – zwrócą się w ich sprawie do Ameryki Południowej. Skorzysta na tym szczególnie Brazylia. Na danym obszarze jest miejsce na uprawę, a ze względu na wyższe ceny wynikające z dodatkowego popytu ze strony Chin, plantatorzy również mają zasoby, aby w niego inwestować.

Gdyby Trump rzeczywiście wdrożył wszystkie plany dotyczące podatków importowych, średni podatek wyniósłby 17,7% – obliczyła konserwatywna Fundacja Podatkowa. Jest to najwyższa stawka od 1934 r. Fundacja Podatkowa nawiązuje zatem do ustawy taryfowej Smoota-Hawleya z 1930 r., kiedy to w celu ochrony własnego rynku nałożono również cła importowe. Handel światowy załamał się z powodu środków ochronnych, zaostrzając wielki kryzys lat trzydziestych XX wieku.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się