Chiny rozszerzają własne dochodzenie w sprawie „niewłaściwych” europejskich dotacji dla hodowli bydła mlecznego i sektora mleczarskiego. Według chińskiego Ministerstwa Handlu dzieje się tak po skargach ze strony własnego sektora mleczarskiego. Nie bada się już więcej produktów, ale bada się więcej możliwych dotacji, także w Holandii.
Chiny i UE od dawna są zaangażowane w spór handlowy, którego przyczyną są głównie europejskie środki antydumpingowe wobec chińskich samochodów elektrycznych. Chiny zareagowały wprowadzeniem środków, najpierw przeciwko europejskiemu eksportowi mięsa, a później także przeciwko eksportowi przetworów mlecznych. Żadne produkty nie są jeszcze specjalnie zatrzymywane, ale Ministerstwo Handlu ogłosi to w październiku że wysyła kwestionariusze do europejskich producentów i eksporterów, aby dowiedzieć się, czy otrzymują oni niewłaściwe wsparcie rządowe.
Koncentrujemy się na ograniczonej gamie produktów mlecznych. Nowa kampania nie uwzględnia jeszcze większej liczby produktów, ale pozwala zajrzeć głębiej w łańcuch produkcyjny, aby sprawdzić, czy można w nim znaleźć więcej środków wsparcia. Rozszerzone badania skupiają się głównie na programach wsparcia w Danii, Francji, Włoszech i Holandii.
Unia Europejska nie zareagowała jeszcze natychmiast, ale w ostatnich miesiącach skontaktowała się ze Światową Organizacją Handlu WTO. Pomysł jest taki, że panel zbada i oceni wzajemne skargi i podjęte środki. Na zewnątrz niedawna publikacja OECD Okazuje się, że jeśli chodzi o dotacje rolne, Chiny wydają się mieć nie lada problem.