Bez większego narzekania, ale po kolejnym bezradnym wyjaśnieniu sposobu głosowania senatora BBB Jaspersa, Senat w tym tygodniu zgodził się na ramy prawne planu redukcji azotu i fosforanów ministra Wiersmy. To jeszcze nie koniec sprawy, bo po tym czasie organizacje rolnicze będą w dalszym ciągu zmagać się z rządem o realizację polityki.
Podczas gdy wszystkie oczy są na tym skupione, LTO Dairy Farming, NZO i Towarzystwo Ochrony Zwierząt po cichu wprowadzają ostatnie poprawki porozumienie w sprawie drogi do hodowli zwierząt gospodarskich „bardziej godnej zwierząt”.. Podczas gdy w ramach G7 wspólnie pracujemy nad obornikiem, LTO pracuje obecnie nad projektem bez tych okazjonalnych przyjaciół. LTO nawet tego chce osłonić przed obcymi oczami. Jednak ten artykuł dotyczy także (między innymi) azotu. Plan określa kroki, jakie muszą podjąć hodowcy bydła mlecznego, aby stać się bardziej „godni zwierząt”.
Pastwisko czy redukcja CO2?
Do obowiązków należy nowe podłogi i wypasanie wszystkich na pastwisko. Jednak to drugie stoi w sprzeczności z pożądaną redukcją emisji. Przechowywanie powoduje mniejszą emisję do powietrza, a mniej CO2 daje więcej pieniędzy na mleko, ponieważ mleczarnia przywiązuje coraz mniejszą wagę do wypasu i, podobnie jak reszta branży, po prostu przyjęła CO2 jako punkt odniesienia w ocenie środowiskowej. Kraj taki jak Dania też tak robi, ale o tym później.
Brak części finansowej
Umowa w przygotowaniu (połowa grudnia) nie ma części finansowej, ale przekształcenie spółek z pewnością nie będzie bezpłatne. Należy mieć nadzieję, że bank będzie wtedy skłonny do udziału – cokolwiek by to dzisiaj nie było – i że nie będą już potrzebne do tego nowe zezwolenia. Wtedy, jak wiesz, spotkasz innych zwierzęcych przyjaciół. Mleczarnia sygnalizowała już, że nie chce brać udziału w ewentualnym przejęciu wkładu sektorowego.
Badacz biurokracji Knops
Minister LVVN nie tylko współpracuje z organizacjami rolniczymi w celu ograniczenia problemu odchodów. Zatrudnia także urzędników państwowych. Mianowała byłego sekretarza stanu Raymonda Knopsa (CDA) na „badacza nawozu”. Muszą współpracować z prowincjami i gminami, aby biurokratyczne młyny działały wydajniej, aby wprowadzić większe przetwarzanie nawozu i inne innowacje, które mogą pomóc rozwiązać problem odchodów. Zawsze pozostaje pytanie, czy uda mu się osłabić opór wobec tego rodzaju rzeczy.
Podejście Brabancji
Wydaje się, że szczególnie w Brabancji Północnej rząd szuka każdej okazji, aby utrudnić życie przedsiębiorstwom zajmującym się hodowlą zwierząt. A czasami idzie dalej. Na przykład prowincja samodzielnie interpretuje warunki mające zastosowanie do wykupów w kontekście programu stoperów LBV. W skali kraju zamykanie gospodarstw hodowlanych może zatrzymać 15% pierwotnych emisji w przypadku przejścia na inną działalność. Brabant tam robi do 15% z. Najlepiej jeszcze mniej. Wielu rolników z Brabancji jest tym zaniepokojonych.
Coraz dziwniejsze rzeczy dzieją się tam w wojewódzkiej i gminnej służbie cywilnej. Na przykład niezanonimizowane akta firmy z agencji ds. ochrony środowiska trafiły do MOB, którym, jak się wydaje, w międzyczasie zajęto się osobą o wysokim autorytecie.
Właściciel telegrafu pozbywa się bydła
Liczba osób rezygnujących z pracy na południu jest obecnie duża, zwłaszcza w Brabancji Wschodniej i Limburgii Północnej. W zeszłym tygodniu dwie znane firmy poinformowały, że przestają pracować, ponieważ zajmują się „ładowaniem szczytowym”. Dotyczy to gospodarstwa rodziny Engelen, właściciela KI Samen, oraz gospodarstwa mlecznego rodziny Van Puijenbroek, głównego udziałowca Telegraaf Media Group.
Duńscy rolnicy do lasu
Świat rolnictwa również zareagował w tym tygodniu szokiem na duńskie plany... 15% gruntów rolnych do przekształcenia w las. Załóżmy, że czekałoby to również Holandię! Przy właściwych (a może lepiej: złych) stosunkach politycznych coś takiego mogłoby być możliwe. Dania jest rządzona przez rząd socjaldemokratyczno-liberalny. Po prostu powiedz PvdA-VVD.
Holandia zrobiła już wiele
Dania to jednak zupełnie inny kraj, z bardzo małą ilością lasów, ale z głównie gruntami rolnymi, podczas gdy Holandia w ostatnich latach przekształciła już wiele gruntów rolnych w naturę, poza tym, co już tam było. Poza tym wszystko w Danii stało się znacznie mniej polaryzujące, bez szalonych planów kurczenia się. Wydaje się, że rolnicy również otrzymują odpowiednią rekompensatę. Jednak Dania była także pierwszym krajem na świecie, w którym nałożono podatek od emisji CO2. Nadal trudno oszacować, co to wszystko oznacza dla sektora rolnego.
Spór w Brukseli rozstrzygnięty
W tym tygodniu w Brukseli podjęto także ostatnie kroki w sprawie powołania nowej Komisji Europejskiej. Pomiędzy lewicą a nową prawicą wybuchł spór w sprawie mianowania dwóch wiceprzewodniczących i węgierskiego kandydata na komisarza, ale został on już rozwiązany. Obie strony poszły na kompromis. Wkrótce znów będzie można załatwiać sprawy z eurorządem w Brukseli.