Liczne ogniska ptasiej grypy (H5N1) w Kalifornii mają poważny wpływ na produkcję mleka. W listopadzie produkcja w kraju była o prawie 10% niższa niż rok wcześniej. Spadek w największym stanie mleczarskim w USA oznacza także przełamanie trendu w całej produkcji mleka w kraju.
Wynosząca ponad 7.790.900 24 1 ton podaż mleka w 7.852.140 największych stanach mleczarskich była w zeszłym miesiącu o około 7.852.950% niższa niż w listopadzie rok temu, kiedy podaż mleka wyniosła 2019 XNUMX XNUMX ton. W zeszłym miesiącu nie udało się także wyrównać pięcioletniej średniej wynoszącej XNUMX XNUMX XNUMX ton. Tak naprawdę podaż mleka była najniższa od listopada XNUMX r. W kolejnych latach listopad zawsze wypadał lepiej niż w tym roku.
Stan wyjątkowy
Spadek należy szukać na zachodnim wybrzeżu Ameryki. W Kalifornii ptasia grypa rozprzestrzenia się szybko w gospodarstwach mlecznych. Wirus został po raz pierwszy wykryty w sierpniu, a obecnie dotknięty nim został 650 firm. To ponad połowa liczby gospodarstw mlecznych w tym stanie, w którym łącznie hodowanych jest 1,7 mln krów. Średnio firma posiada ponad 1.700 krów. Podaż w zeszłym miesiącu wyniosła 1,34 mln ton i była aż o 9,2% niższa od poziomu ubiegłorocznego. We wrześniu podaż mleka w Kalifornii utrzymywała się na takim samym poziomie, jak w tym samym miesiącu 2023 r. (Niewielki) spadek był widoczny już w październiku.
Departament Rolnictwa Stanów Zjednoczonych, USDA, nadal twierdzi, że ma kontrolę nad rozprzestrzenianiem się wirusa, ale epidemiolodzy mocno w to wątpią. W tym tygodniu gubernator Kalifornii Gavin Newsom ogłosił stan wyjątkowy. Daje to rządowi więcej środków na szybsze opanowanie wirusa.