Shutterstock

Tło Nastrój azotu

Sędzia zachwyca MOB i karci siebie

20 December 2024 - Klaas van der Horst - Reakcję 1

Bez wątpienia w zeszłą środę wieczorem w domu Vollenbroeków impreza trwała do późnej nocy. Kampania na rzecz zwołania Rady Stanu po raz kolejny okazała się wielkim sukcesem. Rada przeszła samą siebie. Duża część pewności prawnej, jaka pozostała po wyroku PAS z maja 2019 r., została w brutalny sposób odebrana.

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Stało się to w wyniku dwóch orzeczeń Rady Stanu w sprawie wewnętrznego kompensowania na poziomie krajowym amerykańska elektrownia en Rendac, zainicjowany przez MOB, stowarzyszenie Leefmilieu i Federację Ochrony Środowiska Brabancji. Ponieważ dotyczy to siatek wewnętrznych, być może także siatek zewnętrznych (co nie jest jeszcze jasne) i dotyczy prawie wszystkich pozwoleń przyrodniczych wydanych od roku 2019/20, wpływa także na rolnictwo, a także przemysł i mobilność.

Sędzia sprawia, że ​​dyskusja jest niepotrzebna
Jednak na skutki wyroku trzeba było poczekać. Stało się to widoczne na przykład dzień później, gdy Izba Reprezentantów ponownie debata karmione obornikiem i azotem. Wiele ze zgłoszonych tekstów i wniosków parlamentarzyści mogliby sobie oszczędzić, gdyby mieli bardziej aktualną wiedzę w tej sprawie.

Konsekwencje orzeczenia Rady Stanu z zeszłej środy obejmują to, że „pozytywne odmowy” nie mają już zastosowania, że ​​niewykorzystana ukryta przestrzeń może również zostać anulowana oraz że wydane zezwolenia przyrodnicze nadal będą wymagały w jakiejś formie „odpowiedniej oceny” . potrzebować. Wyjaśnienie dodatkowości prowadzi do tego, że dostępna przestrzeń azotowa ma jeszcze większe znaczenie dla natury. W każdym razie oznacza to pracę dla wszelkiego rodzaju firm doradczych.

Detektory PAS wracają do punktu wyjścia
Niewielka grupa reporterów PAN, którym udzielono pomocy, oraz grupa, której powiedziano, że mimo wszystko nie potrzebują pozwolenia, również wróciły do ​​punktu wyjścia. Krótko mówiąc, Rada Stanu po raz kolejny sporo namieszała, czego konsekwencje będą szeroko omawiane w nadchodzących miesiącach. Gdyby programy Lbv mogły pozostać otwarte nieco dłużej, cała grupa ofiar Rady Stanu niewątpliwie zgłosiłaby się w ostatniej chwili.

Uważaj na siebie
Rada Stanu twierdzi, że zaostrza kciuki w związku z nowym orzecznictwem wynikającym z niedawnych wyroków Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, jednak z własnym wyraźnym zwrotem akcji. Teraz autor tego artykułu nie jest prawnikiem, ale Rada Stanu musiała zauważyć, że także sobie daje bułkę z masłem z obecnym orzeczeniem. Bo dlaczego inaczej mielibyśmy w 2019 r. wykonać tylko „połowę pracy”, pozwolić społeczeństwu błądzić przez pięć i pół roku, a teraz, po nieutrwalonym jeszcze orzecznictwie, zdecydować się na niezwykle restrykcyjne wyjaśnienie?

Rada musiała mieć zapewne wyrzuty sumienia, w przeciwnym razie po co dawać jej kolejny pięcioletni okres przejściowy? Niemniej jednak: jedno zero dla MOB, Środowiska i Dziadków dla klimatu.

Niemiecka praktyka
Niezależnie od tego, co ktoś myśli o tym stwierdzeniu, po raz kolejny staje się jasne, że potrzebne jest coś więcej niż jasna arytmetyczna dolna granica osadzania azotu (nadal tylko obliczona). Nadal nie ma obiecanego uznania ze strony ministra rolnictwa Wiersmy dla tej propozycji, ale to nie ma tu znaczenia. Powiązanie między innymi z niemiecką praktyką jest teraz jeszcze pilniejsze. Wyraźna wartość progowa uwolniłaby gospodarkę od fetyszyzmu azotu, w jakim jest obecnie uwięziona Holandia, ale nie zmieniłaby niczego materialnie. A może w Niemczech wszystko umiera?

Niedziałający
Wymaga to woli politycznej i odwagi. Problem w tym, że pomiędzy partiami rządowymi nie funkcjonuje współpraca w dziedzinie rolnictwa. VVD i NSC wolą robić interesy z GroenLinks-PvdA i D66 niż z BBB i PVV. Co więcej, Minister Rolnictwa nie daje żadnych wskazówek, a wielu deputowanych BBB uważa się za bardziej związanych niedemokratycznie sprawdzonymi umowami IPO niż własną misją polityczną.

Wyobcowanie stwierdzenie
Zamieszanie w rolniczej Holandii wywołała nie tylko Rada Stanu, ale także sąd w Den Bosch. Uniewinnił 60 działaczy na rzecz zwierząt który w 2019 roku pozwolił sobie na stabilną pracę w Boxtel. Doprowadziło to do jednego z pierwszych wystąpień grupy działania rolników FDF. Działacze na rzecz zwierząt są zadowoleni z wyroku i czują się wzmocnieni, ale w przypadku hodowców bydła tak nie jest. Czują się niezrozumiani, ale sądząc po reakcjach, nie zostali słusznie obwinieni. Raczej wyobcowany i dlatego sędzia mógł coś przeoczyć. Organizacja rolników Agractie uważa, że ​​orzeczenie jest haniebne, a bardziej bojowe grupy grożą jeszcze ostrzejszą interwencją w przypadku nowych zawodów. A może wkrótce stabilne zajęcia będą musiały odbywać się pod nadzorem policji?  

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się