Porozumienie w sprawie budżetu rządowego, które osiągnięto w USA w ostatniej chwili pod koniec ubiegłego tygodnia, zapewnia sektorowi rolnemu 31 miliardów dolarów. Jej część polega na odszkodowaniu za utratę dochodów, inna część na pokrycie strat spowodowanych klęskami żywiołowymi.
Budżet pierwszego z nich wynosi 10 miliardów dolarów, a drugiego 21 miliardów dolarów. Obowiązywanie starej ustawy rolnej również zostało przedłużone do wiosny przyszłego roku.
Większość środków wsparcia trafia do gospodarstw rolnych. Zmagają się ze skutkami złych warunków atmosferycznych i spadającymi cenami produktów. Ustalono dla nich odrębną rekompensatę w przeliczeniu na plon i hektar. Mniejsza część środków trafi do gospodarstw hodowlanych.
Chociaż kwoty, o których mowa, są imponujące, rolnictwo nie pod każdym względem odniosło sukces. Prowadzono ostry lobbing na rzecz dodatkowego wsparcia dla upraw roślin potrzebnych do produkcji biopaliwa (E-150). Wymagałoby to kolejnych 20 miliardów dolarów. Te pieniądze jednak nie napływają. Prezydent-elekt Donald Trump chce zachować większą kontrolę nad budżetem.
Jednak nowa ustawa rolna musi zostać przedstawiona wiosną przyszłego roku przez prezydenta, który nie został jeszcze zainstalowany. Ustawa ta obejmie nowe przepisy, które sprawią, że rolnicy będą częściej i lepiej ubezpieczać swoje uprawy od złych warunków pogodowych. Oczekuje się, że wówczas rząd będzie musiał rzadziej przeznaczać dodatkowe miliardy na pomoc doraźną.