Republika Południowej Afryki stała się ważnym graczem w afrykańskiej produkcji ziemniaków i cebuli. Są to uprawy o kluczowym znaczeniu zarówno dla rynku lokalnego, jak i innych części Afryki. Chociaż rynki te są w dużej mierze samowystarczalne, oferują możliwości europejskiej współpracy i handlu, zwłaszcza z Holandią.
Kraj ten nazywany jest także „narodem tęczy” ze względu na swoją różnorodność kulturową. Kraj ma największą gospodarkę na kontynencie afrykańskim. Populacja podwoiła się z 30 milionów w 1980 r. do 60 milionów obecnie. Produkcja stosunkowo tanich produktów rolnych uczyniła z niej ważnego eksportera na kontynencie afrykańskim. Bliskość ważnych portów i rynków eksportowych wzmacnia kluczową rolę regionu. Susza w krajach sąsiadujących, takich jak Namibia i Botswana, stwarza również dodatkowy popyt na produkty z Republiki Południowej Afryki.
Ziemniaki: rozwijająca się branża
Republika Południowej Afryki produkuje 2,5 miliona ton ziemniaków rocznie, co czyni ją 39. największym producentem na świecie. Przy średniej wydajności wynoszącej 38 ton z hektara przemysł ziemniaczany w kraju ma się dobrze. Szczyt sezonu zbiorów przypada na maj, kiedy większość ziemniaków jest spożywana lokalnie jako produkty świeże. Rynek ziemniaków przemysłowych rośnie dzięki takim firmom jak McCain i PepsiCo. Stymulują popyt na frytki i chipsy ziemniaczane poprzez wprowadzenie lokalnych marek, takich jak chipsy Simba. Konkretne odmiany: Sound (z ziemniaków Meijer), Mondial (z HZPC) i El Mundo (ze STET) to najważniejsze odmiany do spożycia lokalnego.
W ciągu ostatnich dwudziestu lat areał ziemniaków wzrósł o 25%, aby zaspokoić rosnący popyt krajowy i wesprzeć umiarkowany wzrost eksportu. Obecnie 8% całkowitej produkcji przeznaczone jest na eksport. Lokalny rynek ziemniaków charakteryzuje się dużymi wahaniami cen. Ostatnio poziom cen osiągnął nawet szczytowy poziom 540 euro za tonę (10.149 250 randów), gdzie obecnie wynosi 4.700 euro za tonę (270 randów). Ziemniaki przeznaczone na eksport dają średnio 500 euro za tonę, podczas gdy import jest minimalny. Wynika to z wysokich kosztów transportu, które podnoszą ostateczny koszt do XNUMX euro za tonę.
Silne wahania cen w bieżącym sezonie są częściowo spowodowane ogromną suszą w północnym regionie upraw Limpopo. Pomimo dobrej lokalnej produkcji ziemniaków, południowoafrykański rynek mrożonych ziemniaków nadal wykazuje znaczne niedobory. Najnowsze dane pokazują, że do kraju przywieziono chipsy i inne mrożone produkty ziemniaczane o wartości 30 milionów euro. To dwukrotnie więcej niż wartość eksportu wynosząca 15,8 mln euro.
Cebula: Stabilna uprawa z potencjałem eksportowym
Republika Południowej Afryki produkuje rocznie ponad 600.000 120.000 ton cebuli. Pomagają w tym przeważnie piaszczyste gleby, suchy klimat i wydajne systemy nawadniające. Warunki uprawy minimalizują ryzyko chorób grzybowych, dzięki czemu cebula jest rośliną stosunkowo łatwą w utrzymaniu. Większość produkcji jest spożywana lokalnie. Około XNUMX XNUMX ton jest eksportowanych rocznie do krajów sąsiednich, takich jak; Mozambik, Angola i Botswana.
W przeciwieństwie do ziemniaków, południowoafrykański rynek cebuli charakteryzuje się mniejszą zmiennością cen. Przeciwieństwo rynków holenderskich. Ceny na rynku lokalnym oscylują wokół 265 euro za tonę (5.000 randów). Ceny eksportowe do krajów sąsiednich są nieco wyższe ze względu na koszty transportu. Bariery taryfowe, takie jak podatek importowy w Angoli wynoszący ponad 50%, stanowią wyzwanie dla eksporterów. Niemniej jednak rynki popytowe w dalszym ciągu pozostają w szczególności w krajach poważnie dotkniętych suszą. Import cebuli z Europy jest w Republice Południowej Afryki rzadkością. Dopiero przy zmianie pory roku, pomiędzy starymi i nowymi zbiorami w maju, cebulę sprowadza się z Hiszpanii i Egiptu.
Pod naciskiem południowoafrykańskiej organizacji ziemniaczanej i lokalnych graczy przemysłowych wprowadzono przedłużenie ceł na kolejne pięć lat. Obecnie cła importowe na produkty holenderskie wynoszą 239% (zamiast dotychczasowych 104%), 67% dla Belgii i 181% dla Niemiec. Niemniej jednak w sierpniu 2024 r. europejski eksport osiągnął szczyt i wyniósł prawie 4.000 ton frytek. Najwyższy poziom od ponad roku. W poprzednich miesiącach eksport wynosił zaledwie kilkaset ton.
Wyzwania i możliwości
Regionalna dominacja Republiki Południowej Afryki w zakresie dostaw ziemniaków i cebuli wynika z jej zdolności do zaspokojenia potrzeb sąsiadujących krajów dotkniętych suszą, takich jak Namibia i Botswana. W niektórych częściach Namibii spadło mniej niż 80 mm deszczu rocznie, co spowodowało, że lokalne rolnictwo stało się niezrównoważone. Jednakże wysokie koszty transportu i bariery taryfowe ograniczają potencjał eksportowy Republiki Południowej Afryki do tych krajów.
Dla europejskich eksporterów Republika Południowej Afryki może służyć jako odskocznia w dostępie do bardziej regionalnych rynków afrykańskich. Na przykład przy sadzeniakach ziemniaków, siewie nasion i maszynach rolniczych. RPA można uznać za bramę do południowej części kontynentu. Praca jest powszechnie dostępna i stosunkowo tania, a stopa bezrobocia utrzymuje się na wysokim poziomie 32%. Zawarto umowy handlowe z instytucjami europejskimi, takimi jak ambasada Holandii, które skupiają się głównie na rolnictwie. Lokalna waluta rand jest stosunkowo silna i stabilna w porównaniu do innych afrykańskich walut. Bliskość portów głębinowych i wydajny łańcuch dostaw, np. z Durbanu i Kapsztadu, sprzyjają importowi i eksportowi. Korupcja pozostaje przedmiotem uwagi, ale jej skutki są ograniczone. Współpracując z uznanymi instytucjami i firmami, ryzyko jest minimalizowane.
Wniosek
Rynki ziemniaków i cebuli w Republice Południowej Afryki są przykładami odporności i wzrostu napędzanego popytem lokalnym i panafrykańskim. Sektory te oferują możliwości dla holenderskich firm. Import mrożonych produktów ziemniaczanych jest w dalszym ciągu utrudniony ze względu na wysokie cła importowe i przepisy antydumpingowe. Należy jednak wziąć pod uwagę, że ludność ma jedynie ograniczone zasoby finansowe na zaopatrzenie w żywność. Ochrona lokalnego rynku poprzez utrzymywanie wysokich cen jest korzystna dla lokalnych producentów. Dla tych, którzy muszą wyżywić się niewielkim kosztem, jest to co najmniej kontrowersyjne.