Nowy prezydent Donald Trump ogłasza stan wyjątkowy w zakresie imigracji i energetyki. Chce spełnić obietnicę wyborczą „wierć, kochanie, wiercić” i dystrybuować dodatkową ropę nie tylko w kraju, ale także wśród sojuszników. Na przykład kraje europejskie, które zdaniem Trumpa mogą uniknąć wysokich ceł importowych, jeśli kupią amerykańskie paliwa kopalne.
Trump po raz kolejny wycofuje się z Porozumienia Klimatycznego z Paryża i chce zwiększyć produkcję energii oraz eksploatować nowe pola gazowe i szyby naftowe. Czas pokaże jednak, jak sprawnie „ćwiczenie, kochanie, ćwiczenie” Trumpa zostanie zastosowane w praktyce.
Amerykański przemysł naftowy osiągnął już rekordowy poziom i amerykański sektor naftowy nie ma ochoty pompować większej ilości ropy, zwłaszcza teraz, gdy cena ropy jest pod presją. Amerykańska Agencja Energetyczna (EIA) podała we wtorek we wtorkowym raporcie, że spodziewa się, że niższe ceny ropy naftowej utrudnią prace wiertnicze i inwestycje w wydobycie ropy naftowej w USA.
W krótkim terminie plany te nie będą miały wpływu na cenę ropy. W środę 15 stycznia cena ropy Brent osiągnęła najwyższy poziom od 82,03 sierpnia i wyniosła 12 dolarów. Od tego czasu cena spada i w momencie pisania tego tekstu (środowe popołudnie, 22 stycznia) wynosi 79,19 dolarów za baryłkę.
EIA przewiduje, że ceny ropy spadną ze średnio 81 dolarów za baryłkę w 2024 r. do 74 dolarów za baryłkę w 2025 r. i 66 dolarów za baryłkę w 2026 r., ponieważ silny wzrost światowej produkcji i spowolnienie wzrostu popytu wywierają presję na obniżenie cen. W ten sposób kompensowana jest presja wzrostowa wynikająca z napięć geopolitycznych i dobrowolnych cięć produkcji członków OPEC+. Należy zaznaczyć, że prognoza została ukończona zanim 10 stycznia USA nałożyły dodatkowe sankcje na rosyjski sektor naftowy, co mogłoby negatywnie wpłynąć na eksport ropy przez ten kraj.
Popyt z Chin nadal pozostaje w tyle. Państwowa spółka China National Petroleum Corporation (CNPC) opublikowała prognozę, zgodnie z którą import chińskiej ropy wzrośnie w tym roku zaledwie o 1%.
Trump, zgodnie ze swoją inną polityką, zagląda w granice kraju. „Niedrogie i niezawodne krajowe dostawy energii to podstawowy wymóg bezpieczeństwa narodowego i gospodarczego każdego kraju” – stwierdził Trump w zarządzeniu. Co więcej, zdaniem Trumpa, Stany Zjednoczone rozbudowując infrastrukturę energetyczną mogą nie tylko wykorzystać nadwyżkę energii w kraju, ale także sprzedać ją sojusznikom międzynarodowym.
Zawieszenie broni Izrael i Hamas
Tymczasem od niedzieli (w dużej mierze) obowiązuje zawieszenie broni między Izraelem a Hamasem. Jednak nalot armii na Zachodni Brzeg kosztował życie kilku Palestyńczyków. Zawieszenie broni jest kruche, ale na razie zapewnia względny spokój na tym obszarze.
W związku z zawieszeniem broni wspierani przez Iran rebelianci Houthi w Jemenie oświadczyli, że będą atakować wyłącznie statki będące własnością Izraela lub statki pływające pod izraelską banderą. Zagrożono jednak, że w przypadku użycia przemocy wobec Jemenu przez Izrael, USA lub Wielką Brytanię celem ataku będą również statki brytyjskie i amerykańskie. W najbliższej przyszłości więcej tankowców może wyruszyć na Morze Czerwone, aby popłynąć do Europy przez Kanał Sueski.