Cena gazu wyraźnie rośnie po spadkach z ostatnich tygodni. W szczególności, kłótnia między Donaldem Trumpem a Wołodymyrem Zełenskim przyczyniła się do wzrostu cen. Ponadto energia elektryczna stała się droższa, gdyż spadła produkcja energii odnawialnej.
Cena gazu ponownie uległa korekcie po gwałtownym spadku. Do 26 września cena gazu spadła do 41,54 euro za megawatogodzinę. Jednakże w poniedziałek 3 marca TTF wzrósł ponownie o 8% do 45,66 euro.
Gwałtowny wzrost cen gazu nastąpił po burzliwym sporze między prezydentem USA Donaldem Trumpem a prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. Wyjątkowe jest, że tego typu spory rozstrzygane są na oczach prasy. To wyjaśnia, dlaczego świat był tak zszokowany, gdy rozmowy przywódców wyszły na jaw. W rezultacie zaufanie do szybkiego zawarcia pokoju znacznie spadło. Spowodowało to, że rynek gazu przestał oczekiwać, że Europa wkrótce znów będzie importować rosyjski gaz.
Rynek oczekuje, że szczyt z 10 lutego, przekraczający 58 euro, na razie nie powróci. W tym okresie ceny gwałtownie wzrosły, gdyż rezerwy gazu gwałtownie się zmniejszyły. Teraz, gdy nadszedł marzec, widać już koniec sezonu grzewczego. Marzec zaczął się dość ciepło – temperatury w Holandii wynosiły około 10, a czasami nawet 15 stopni. W ostatnim tygodniu pobrano z rezerw jeszcze więcej gazu niż w latach ubiegłych, ale w przeciwieństwie do dwóch pierwszych miesięcy roku, w większość dni pobrano z rezerw tylko nieznacznie więcej gazu niż średnio.
Spadek nie jest oczywisty
Pomimo tych sprzyjających czynników analitycy nie są przekonani, że w najbliższym czasie nastąpi dalszy spadek cen. Rynek przygotowuje się więc na chłodniejszą pogodę pod koniec marca. Przewiduje się, że zużycie gazu nieco wzrośnie ponownie na początku wiosny i pod koniec lata. Zazwyczaj jest to okres, w którym rozpoczyna się sezon napełniania. Zimna pogoda może spowodować, że faza ta nadejdzie nieco później niż zwykle.
Ponadto oczekuje się, że w tej nowej fazie cena gazu wzrośnie, gdyż do uzupełnienia rezerw potrzebny będzie dodatkowy gaz. Tradycyjnie gaz był zawsze tańszy latem niż zimą, ponieważ wtedy wzrasta zapotrzebowanie na ogrzewanie domów. W zeszłym roku dynamika była odwrotna. Uzupełnienie rezerw doprowadziło do wzrostu cen latem, częściowo dlatego, że w tym celu zużyto duże ilości LNG. Ten płynny gaz jest drogi, szczególnie latem, ponieważ LNG jest wykorzystywany do zaspokajania zapotrzebowania Azji na energię do zasilania klimatyzatorów. Analitycy rynkowi przewidują, że trend ten utrzyma się w roku 2025.
Podwyżki cen prądu
Tymczasem cena energii elektrycznej poszła w górę. Cena energii elektrycznej ponownie w ubiegłym tygodniu utrzymywała się na poziomie powyżej 100 euro za megawatogodzinę. W niedzielę 2 marca cena osiągnęła najniższy poziom. Tego dnia cena prądu wynosiła 90,62 euro. We wtorek 25 lutego cena osiągnęła szczyt na poziomie 133,77 euro za megawatogodzinę.
Jak już się powszechnie uważa, wyższe ceny w dużej mierze wynikają z efektywności odnawialnych źródeł energii. W zeszłym tygodniu przychody z odnawialnych źródeł energii znacznie spadły. W szczególności energia wiatrowa była mniej dostępna. Przychody z tego tytułu spadły z 32,2% całkowitego zapotrzebowania na energię elektryczną do 26,7%. Udział energii słonecznej zmniejszył się z 17,1% do 15,2%. Łącznie spowodowało to spadek udziału energii z obu źródeł odnawialnych z 49,3% do 41,9% całkowitego zapotrzebowania na energię elektryczną.
W rezultacie odsetek elektrowni zasilanych gazem wzrósł z 24,3% do 29,6%. Wzrost względnego udziału elektrowni węglowych z 12,7% do 15,1% wywarł pewną presję na ceny na rynku energii elektrycznej. Jest to również ciekawe ze względu na niższe ceny CO2. Częściowo z powodu słabej produkcji energii elektrycznej ze źródeł odnawialnych, pod koniec stycznia za prawa do emisji CO2 zapłacono 83,92 euro za tonę. Do 28 lutego cena spadła do 71 euro za tonę. Częściowo z tego powodu większy udział paliw kopalnych wywiera obecnie mniejszą presję wzrostową niż jeszcze miesiąc temu.