Izba Reprezentantów jest nie tylko najważniejszym forum politycznym w kraju, ale często także źródłem innowacji językowych i kreatywnego rozumowania, choć czasami może być niepowtarzalna. Tak zwana dwuminutowa debata na temat polityki dotyczącej nawozu naturalnego zaowocowała w tym tygodniu kilkoma ciekawymi akcentami stylistycznymi.
Przewodnicząca grupy BBB Caroline van der Plas stwierdziła, że inspiracją dla niej była przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen, choć ma wątpliwości co do jej planu Re-arm Europe. Jednocześnie Van der Plas chce wprowadzić plan Re-farm Europe. Oprócz SGP, otrzymała za to niewiele spontanicznych braw.
Nawet w przypadku byłego rolnika Harma Holmana, który najwyraźniej wolałby mieć mniej rolników niż więcej. W odpowiedzi na wniosek Holmana minister Wiersma nie był już pewien, czy członek Rady Bezpieczeństwa Narodowego nadal uważa się za związanego głównymi punktami porozumienia dotyczącymi przymusowego zmniejszenia liczebności wojska. Holman chce wprowadzić dodatkowe ograniczenia dotyczące usuwania i wykorzystywania obornika za pomocą skomplikowanego wniosku.
Przeprosiny za produkcję obornika
Były hodowca bydła mlecznego i były dyrektor FrieslandCampina najwyraźniej ma coraz silniejszą alergię na obornik. Dlatego zupełnie nie zwraca uwagi na to, że obornik może być niezbędny do zagwarantowania pewnego poziomu bezpieczeństwa żywnościowego. Według Holmana „bezpieczeństwo żywnościowe nie powinno być wykorzystywane jako pretekst do produkcji obornika”. Brzmiało to jak pytanie skłaniające do myślenia, ale członek SGP André Flach, który wcale nie jest rolnikiem, poczuł się wezwany do stanięcia w obronie rolników.
Brak formatu dla Renure
W związku z drastycznym obniżeniem limitów produkcyjnych nadal istnieje poważny problem z utylizacją obornika. Europejski Komitet ds. Azotanów, który zebrał się ponownie na początku tego tygodnia w Brukseli, niestety po raz kolejny nie zdołał wypracować rozwiązania umożliwiającego stosowanie obornika jako zamiennika nawozów sztucznych. Przedstawiciele Niemiec (nadal będących częścią starego rządu), a zwłaszcza Francji, blokowali rozwiązanie.
Obowiązkowe na pastwisku
W innym wniosku Holmana – dotyczącym obowiązkowego wypasu – minister Wiersma zastanawiał się, czy członek Rady Bezpieczeństwa Narodowego o tym myślał. Ponieważ w przypadku przymusowego wypasu przemysł mleczarski traci całkowicie na nagradzaniu go, a najprawdopodobniej zostanie osiągnięty efekt odwrotny do zamierzonego przez Holmana. Chyba że wpłyną pieniądze rządowe.
Ocena z jednym zamkniętym okiem
W debatach na temat rolnictwa posłowie często nie zadają pytań o to, kto zapłaci za realizację ich życzeń. Rząd i decydenci regularnie idą o krok dalej. Przykładem losowym z ostatniego tygodnia jest Ekologiczna ocena polityki rolnej i krajobrazowej, z oddziału ratunkowego w Wageningen. Artykuł czyta się jak żałosny spis wszystkich błędów tej polityki, zwłaszcza jeśli chodzi o ptaki łąkowe. Jest to zatem badanie, które należy wykonywać z zamkniętym jednym okiem. Polityka dotycząca ptaków łąkowych nie odniosła sukcesu, a wpływ drapieżników nie był prawie w ogóle brany pod uwagę. Ponadto brane są pod uwagę niemal wyłącznie rezerwaty przyrody o charakterze rolniczym, pominięto natomiast zwykłe obszary przyrodniczo-rolnicze lub ich wzajemne oddziaływanie, a także nie poświęcono ani jednego słowa pieniądzom. To dobry materiał na beztroską debatę, ale nie na rozsądną decyzję polityczną.
„BBB jest groźniejszy niż wilk”
Oprócz debaty w głównej sali Izby Reprezentantów, dyskusje na temat azotu i nawozu trwały również w pokoju na zapleczu. Bouwend Nederland, Agractie, MOB i Jan Willem Erisman jako pierwsi mogli przedstawić swoją wizję możliwego rozwiązania, ale nie przyniosło to większych wiadomości. Przewodniczący Bouwend Nederland, Arno Visser (VVD), nagle okazał się mieć ogromną wiedzę na temat rolnictwa i przedstawił plan, który do niedawna był również opracowywany przez członków NZO i LTO. Ma wiele cech intencji Rutte'a IV. Obie wspomniane organizacje ostatnio jeszcze bardziej zdystansowały się od tej kwestii. Pozostali mówcy nie przynieśli żadnych niespodzianek, za wyjątkiem Johana Vollenbroeka z MOB. Na koniec swojego przemówienia uznał, że musi powiedzieć coś na temat niedawnej debaty na temat wilków w Izbie Reprezentantów, a mianowicie, że „BBB jest większym zagrożeniem dla Holandii niż wilk”.
Wiersma na X
Jednakże głos Vollenbroeka nie dociera na razie do Komitetu Schoof. Rzeczywisty kierunek polityki azotowej ustalany jest obecnie przez wyżej wymienioną komisję. Minister Wiersma wysłał w zeszłym tygodniu tabliczka z literą X na siedzeniu. Przy stole zasiadło wielu urzędników i naukowców, a także, co zaskakujące, jeden przedstawiciel rolnictwa, choć nie z LTO. Według Wiersmy minie kilka miesięcy, zanim komisja przedstawi ostateczny produkt.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/artikel/10912377/von-der-leyen-inspireert-van-der-plas-niet-holman]Von der Leyen inspiruje Van der Plasa, nie Holmana[/url]
@ Susanne: ponadto duże firmy są ogromnymi trucicielami i przyczyniają się do wyludniania się obszarów wiejskich!
Frans H napisał:Krzyk „najwięksi truciciele” nabiera tu własnego życia. 100 × 100 i 10 × 1000 emitują taką samą ilość światła. Określenie „szczytowy truciciel” odnosi się do bliskości obszaru Natura 2000.@ Susanne: ponadto duże firmy są ogromnymi trucicielami i przyczyniają się do wyludniania się obszarów wiejskich!