Chwasty wymagają szczególnej uwagi ze strony uczestników Boerenbusiness Uprawa cebuli. Nie wszędzie w zeszłym tygodniu było dużo deszczu i dlatego herbicydy glebowe czasami działają mniej skutecznie. Wymaga to dodatkowych środków, aby utrzymać chwasty pod kontrolą.
Jacky Dieleman, plantator z Filipin (Zeeland), twierdzi, że deszcz ma ogromny wpływ na skuteczność herbicydów glebowych. „Nie mieliśmy tu zbyt wielu opadów. W rezultacie produkty glebowe nie działają optymalnie. Jest wystarczająco dużo chwastów. Chcemy użyć produktu kontaktowego po raz drugi w tym tygodniu”.
Jego kolega z Zelandii, Klaasjan Boer, plantator z Kortgene, pod koniec ubiegłego tygodnia odnotował w sumie 18 milimetrów deszczu. „Produkty glebowe spełniają swoje zadanie. Ponieważ część nasion na niektórych działkach była początkowo sucha, nie spryskaliśmy jeszcze Wing P. Wszystko już wykiełkowało” – wyjaśnia. „Dziś rano przeprowadziliśmy oprysk kontaktowy po raz trzeci. Powtórzymy to pod koniec tygodnia. Potem spodziewam się, że pojawi się druga partia cebuli, ale wtedy będziemy w dużej mierze czyści”.
Uważaj na Roundup stosowany miejscowo
Hubert Linders z Nederweert (Limburg) również dzieli się swoim doświadczeniem: „Dziesięć dni temu zastosowaliśmy herbicydy doglebowe. Wczoraj nastąpił pierwszy oprysk kontaktowy. Na razie nie potrzebujemy opryskiwacza punktowego”. Coraz popularniejsze staje się stosowanie opryskiwacza punktowego do rozpylania herbicydów o szerokim spektrum działania (np. Roundup) w celu zwalczania chwastów, np. szczawiu.
Reinder Hogenhout z Kimswerd (Fryzja) zauważa: „Pierwsze pędy ziemniaków zaczynają pojawiać się powyżej tego, więc spodziewam się, że w przyszłym tygodniu użyję opryskiwacza punktowego”. Przy stosowaniu Roundupu należy wziąć pod uwagę potencjalne szkody uboczne, jakie może wyrządzić cebuli. Wilbert Lindhout, promotor handlowy w Groot en Slot, jest tym bardzo zaniepokojony: „Nadal nie ufam Roundupowi. Pod maską nie ma efektu pary, ale trzeba mieć pewność, że cebula nie zostanie dotknięta”. Reinder odpowiada na to rzeczowo: wskazuje, że w ubiegłym roku osiągnął doskonałe wyniki, stosując opryskiwacz punktowy w połączeniu z Roundupem w przechowywaniu ziemniaków. „Dzięki opryskiwaczowi punktowemu traci się mniej cebuli niż w przypadku ręcznego opróżniania zbiornika na ziemniaki za pomocą selektora” – twierdzi Reinder. „Ze względu na wysoką dawkę Roundupu, możesz szybko spowodować szkody zarówno nad, jak i pod ziemią za pomocą selektora”.
Różne podejścia w praktyce
Arjan Jakobs z Wezup (Drenthe) również stosował różne metody: „Na wczesnym etapie dokładnie zająłem się chwastami za pomocą oprysku kontaktowego, a następnie herbicydem doglebowym przy pierwszej rurze”. W tym tygodniu planowane jest drugie opryski kontaktowe w celu usunięcia pietruszki psiej. „Herbicydy glebowe spełniły swoje zadanie, mieliśmy łącznie około 50 milimetrów deszczu po zasianiu. To bardzo pomogło” – dodaje. Jacobs chce użyć opryskiwacza punktowego pod koniec maja, aby uporać się z uciążliwymi chwastami. Jan Berend Biesheuvel z Zeewolde (Flevoland) również dwukrotnie zastosował herbicydy doglebowe i opryskał Roundupem tuż przed wschodami.
Niektórzy rolnicy stosują również mechaniczne zwalczanie chwastów. Reinder Hogenhout w zeszły weekend wykonał rundę z chwastownikiem, co wymaga precyzji.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.