Shutterstock

Opinie Jan de Keyser

Rolnik flamandzki lub holenderski nie może obejść się bez UE

9 maja 2025 - Jan de Keyser

9 maja. Dzień Europy. Dla niektórych to tylko formalność: flagi, przemówienia i górnolotne ideały. Dla mnie dzień refleksji. Nie chodzi o abstrakcyjne koncepcje, takie jak „jedność” czy „pokój”, ale o namacalną wartość dodaną współpracy europejskiej. A jeśli jest jakiś sektor, w którym ta wartość dodana jest najbardziej widoczna, to jest to rolnictwo.

Każdy, kto dziś mówi o przyszłości naszych rolników, musi odważyć się spojrzeć wstecz. Już w latach 60. XX wieku Wspólnota Europejska położyła podwaliny pod Wspólną Politykę Rolną (WPR). Projekt, który rozpoczął się jako walka z głodem i niedoborem, przerodził się w stabilny fundament europejskiego dobrobytu. Dzięki tej polityce flamandzkie rolnictwo mogło się profesjonalizować, wprowadzać innowacje i zdobywać międzynarodową pozycję. Gdyby nie Europa, nasi rolnicy byliby dziś w o wiele większym niebezpieczeństwie.

Europa to coś więcej niż dotacje
Zbyt często Wspólna Polityka Rolna zostaje sprowadzona do roli machiny dotacyjnej. To jest niesprawiedliwe i nieuczciwe. Europejskie wsparcie nie jest pustym czekiem, lecz kontraktem. W zamian nasi rolnicy zapewniają jakość, zrównoważoną produkcję, bezpieczeństwo żywności i przejrzystość. Dzięki europejskim regulacjom mleko w Madrycie jest tak samo pewne jak w Oostkamp czy Westkapelle. To nie jest takie oczywiste. Taka jest siła wspólnych norm i zaufania ponad granicami.

Rolnictwo jako laboratorium przyszłości
Dziś rolnictwo znów znajduje się na pierwszej linii frontu – nie wojny, ale naszych największych wyzwań społecznych: zmian klimatycznych, bezpieczeństwa żywnościowego i zależności energetycznej. Również w tym przypadku Europa wykazuje się przywództwem. Poprzez programy takie jak: Horizon Europe i Zielona oferta rolnicy otrzymują wsparcie w zakresie innowacji: od rolnictwa precyzyjnego i upraw odpornych na suszę po rolnictwo węglowe i produkcję o obiegu zamkniętym. To właśnie środki europejskie sprawiają, że jest to możliwe. Bez nich wiele obiecujących inicjatyw pozostałoby martwą literą.

Rolnik o globalnym wpływie
To, co dziś sieje flamandzki/holenderski rolnik, jutro będzie miało globalne skutki. Nasze produkty rolne eksportowane są nie tylko w celach ekonomicznych, ale także etycznych: opierają się na szacunku do ludzi, zwierząt i środowiska. Normy europejskie pozwalają nam mierzyć, demonstrować i bronić tych wartości. W świecie, w którym rośnie nieufność, jest to bezcenne.

Europa jako kompas w burzliwej pogodzie
Tak, istnieje krytyka. Tak, istnieją przepisy, które czasami sprawiają problemy. I tak, interesy rodzinnej rodziny rolniczej czasami są sprzeczne z interesami przemysłowych gigantów w innych częściach Europy. Jednak w czasach presji geopolitycznej, niedoborów żywności, protekcjonizmu i dezinformacji, Europa jest naszym kompasem. Żaden rolnik nie przetrwa sezonu sam. Żaden kraj nie stawia czoła przyszłości sam.

Razem zbierzemy więcej, niż możemy zasiać osobno
W tym Dniu Europy życzę naszym rolnikom czegoś więcej niż tylko siły. Życzę im dumy. Ponieważ są żywym dowodem na to, że współpraca europejska działa – nie jako ideał na papierze, ale jako rzeczywistość w terenie. Każdy, kto poważnie traktuje rolnictwo, nie może obejść się bez Europy. A każdy, kto traktuje Europę poważnie, musi nadal uznawać rolnictwo za sektor strategiczny.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Jan de Keyser

Jest dyrektorem ds. rolnictwa i żywności w BNP Paribas Fortis w Belgii. W swoich opiniach zastanawia się nad strategicznym rozwojem sektora rolnego.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się