Zmiana podejścia w celu rozwiązania problemu, który od lat nurtuje ludzi, w inny sposób, nie jest czymś, co może spotkać się z aplauzem, nie mówiąc już o akceptacji. Wydeptane ścieżki są często głębokie. Stało się to ponownie jasne w czwartek podczas popołudniowej i wieczornej debaty Izby Reprezentantów na temat rządowych planów dotyczących azotu.
Miesiąc temu Ministerialny Komitet ds. Gospodarki i Odnowy Przyrody (MCEN) przedstawił 'nuta początkowa' aby uwolnić Holandię od blokady. Ogłoszono, że jest to pierwszy krok w kierunku zupełnie innego podejścia do problemu, obejmującego m.in. nowy system licencjonowania. W tym tygodniu odbyła się na ten temat debata. Krytyka wzięła górę; ponieważ było zbyt niejasne i za późno. Wielu członków parlamentu oskarżyło go również o to, że jest to taktyka odwracająca uwagę, a nawet „wielkie uspokajanie sytuacji”.
Czytać smoczek czy nie?
Wyglądało na to, że wielu parlamentarzystów nie przeczytało pierwszej notatki lub też ledwo ją przyswoiło. Oczywiście możliwe jest też, że celowo zignorowali notatkę, ponieważ z własnych powodów trzymają się rozwiązań, które zostały zaproponowane wcześniej – ale które również nie działają. Wygląda na to, że każdy ma prawo do własnej prawdy na temat azotu. Fakt, że Caroline van der Plas była niemal jedyną osobą, która miała dobre określenie dla tych planów, w tym kontekście brzmiało trochę jak „my z WC-eend”.
Krytyka IPO i niewielka samoświadomość
Krytyka podejścia rządu do kwestii azotu pojawiła się także poza Izbą Reprezentantów. Co ciekawe, opinię tę przekazała również Inna Adema, komisarz królewska w Brabancji Północnej i przewodnicząca konsultacji międzyprowincjonalnych (IPO). Ten administrator VVD oskarża rząd o bezczynność i spowodowanie strat liczonych w miliardach przyczyna ale najwyraźniej nie wie, co mogłyby zrobić same prowincje. Być może powinna częściej rozmawiać ze swoim kolegą-reżyserem Jelle Beemsterboerem, który mądrze przyjął inny ton. Wnioski: sporo rozmawiano obok siebie (lub wokół siebie).
Trudniejsze niż się spodziewałem
Czy cała krytyka oddaje sprawiedliwość wysiłkom rządu? Premier Schoof przyznał w czwartek, że niedocenił złożoności problemu azotu, dostrzega jednak stopniowy postęp. Jeśli jednak Izba uważa, że cała wiedza jest już dostępna i że to tylko kwestia nadania kierunku, wówczas gabinetowi nie oddaje się sprawiedliwości – powiedział poseł GroenLink/PvdA, Laurze Bromet.
Innym problemem jest rosnąca presja czasu na znalezienie kompleksowego rozwiązania. Rząd twierdzi, że plan działania będzie dostępny dopiero po lecie, a rzeczywiste rozwiązanie może pojawić się dopiero pod koniec roku.
Wchodzenie lub wychodzenie
W międzyczasie trwają dalsze konsultacje pomiędzy Ministerstwem LVVN a sektorem rolniczym na temat konkretnych planów mających na celu ograniczenie emisji amoniaku, w szczególności w przypadku hodowli bydła mlecznego. Rozmowy ciągną się już od miesięcy, ale plan, który wszyscy mogliby zaakceptować, wciąż nie został wdrożony. Dla wielu lobbystów przymusowa redukcja hodowli zwierząt może nie być rozwiązaniem. Proste wykupywanie przedsiębiorstw i praw produkcyjnych również nie zadziała, bo nie ma na to budżetu, a efekt i tak będzie rozczarowujący. Najlepszym rozwiązaniem byłby nowy pakiet łączony, który oferowałby szansę zarówno tym, którzy odchodzą, jak i firmom, które chcą się rozwijać. Dla obecnego gabinetu wszelkie działania zmierzające do innowacji nie są już tabu. Pytanie brzmi: w jaki sposób sprawić, by ludzie zjednoczyli się wokół takiego pakietu, który tu i ówdzie przyniesie straty, ale też stworzy możliwości?
Po długich rozważaniach NZO podjęła decyzję przez wprawdzie tak, ale nadal brakuje dalszych rozgraniczeń i poparcia większości organizacji sektora podstawowego.
Mają jeszcze sporo pracy do wykonania. W ostatnich tygodniach stało się jasne, że konsultowali się dużo, ale niewiele na temat własnej kontrpropozycji wobec propozycji rządu. Być może brakuje również pewnej woli i odwagi. Być może trzeba będzie wykonać pewne prace domowe i je skoordynować, jeśli wystarczy czasu. W przeciwnym razie przedsiębiorstwa, zwłaszcza te, które nie prowadzą działalności na lądzie, będą miały naprawdę trudne warunki.
Program działania
Wynika to również z faktu, że minister Femke Wiersma musi po lecie przedstawić Komisji Europejskiej jasne informacje na temat nowego programu działań w ramach dyrektywy azotanowej i ewentualnego nowego wniosku o derogację. Zazwyczaj organizacje rolnicze chętnie biorą udział w dyskusjach na temat przepisów i zastanawiają się, czy można je uczynić bardziej praktycznymi.
Problem tajnego PAS rozwiązany
Prawniczka Franca Damen odkryła, że obecny rząd może być bardziej przychylny sektorowi rolniczemu, ale należy monitorować kwestie prawne. Pod decyzją o przyznaniu reporterom PAS więcej czasu na program legalizacji odkryła inną zmianę. Pozwoliłoby to gabinetowi ostatecznie uniknąć wymogu legalizacji dla wielu tysięcy reporterów PAS. To także sposób rozwiązywania problemów. Jak dotąd żaden poseł nie zetknął się z tym problemem, a minister prawdopodobnie również tego nie zauważył. Przynajmniej nie było żadnego ostrzeżenia. Rząd jest dla wszystkich, ale czasami głównie dla siebie.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/artikel/10912939/botsende-stikstofwerelden-en-ander-onbegrip]Zderzenie azotowych światów i inne nieporozumienia[/url]