Chiny nałożą wysokie cła importowe na wieprzowinę z Unii Europejskiej. Chińskie Ministerstwo Handlu ogłosiło to dzisiaj (piątek, 5 września). Cła są wynikiem długotrwałego dochodzenia antydumpingowego prowadzonego przez chińskie władze. Spośród holenderskich ubojni trzody chlewnej, Vion będzie objęty najwyższymi cłami.
Dochodzenie antydumpingowe rozpoczęło się w czerwcu 2024 r. Z publikacji chińskiego ministerstwa wynika, że Vion jest objęta najwyższymi cłami wśród holenderskich rzeźni.
Chiny dokonały rozróżnienia między firmami, które współpracowały w dochodzeniu antydumpingowym w poprzednim okresie, a tymi, które tego nie zrobiły. Cło w wysokości 62,4% będzie miało zastosowanie do firm spoza list Ministerstwa Handlu. Wszyscy duzi holenderscy przetwórcy znajdują się na liście i będą objęci niższymi cłami.
Niższe stawki dla Westfort, Compaxo i Van Rooi Meat
Mięso importowane z zakładów Vion w Boxtel, Groenlo i Apeldoorn będzie objęte cłem w wysokości 32,7%. Na liście znajdują się również Westfort, Compaxo i Van Rooi Meat, które będą objęte cłem w wysokości 20%. Danish Crown będzie objęty cłem do 31,3%. Cła zaczną obowiązywać 10 września.
Europejscy producenci wieprzowiny zdołali w tym roku nieznacznie zwiększyć wolumen eksportu po latach spadków. Do czerwca włącznie do Chin wysłano 2,13 mln ton wieprzowiny i produktów ubocznych. To o 1,7% więcej niż w analogicznym okresie ubiegłego roku.
Niepewność została zmniejszona
Branżowi eksperci wskazują, że wciąż analizują opublikowane dziś informacje i ich potencjalne implikacje. Czy wpłynie to na ceny, okaże się w przyszłym tygodniu. Pewne jest jednak, że ostatecznie wpłynie to na marże. Nie jest również do końca jasne, czy cła obejmą na przykład mięso już przewożone w transporcie.
Nawiasem mówiąc, wskazuje się również, że fakt, iż sytuacja jest teraz jasna, jest pozytywnym zjawiskiem. Wyniki i potencjalne konsekwencje dochodzenia antydumpingowego również wywołały niepewność wśród importerów, co nigdy nie ma pozytywnego wpływu na handel.
W dzisiejszej publikacji stwierdzono również, że środki te mają charakter „tymczasowy”. Nie wiadomo dokładnie, co to oznacza, ale według osób zaangażowanych w sprawę „może to dać organizacjom branżowym i politykom możliwość omówienia stawek i wypracowania rozwiązania najkorzystniejszego dla wszystkich stron w sektorze”.