Trzy lata temu firma HAK podjęła decyzję, że cała jej holenderska produkcja musi być ekologiczna do 2027 roku. Teraz przetwórca warzyw znacząco obniża ten cel do minimum 15%. Jako powody podano niezadowalający popyt i utrzymującą się presję kosztową w łańcuchu dostaw, w tym inflację, koszty energii i pracy. Firma usuwa również certyfikat ekologiczny ze swoich słoików, aby uniknąć wymogu, aby wszystkie składniki były ekologiczne.
Na początku tego roku kilku producentów sygnalizowało, że sprzedaż żywności ekologicznej jest pod presją. Koszty produkcji wzrosły w ostatnich latach, podobnie jak ceny żywności. Nicole Freid, dyrektor generalna HAK, wskazała już w wywiadzie udzielonym latem Boerenbusiness wiem To, że trudny rynek utrudnia HAK realizację ambicji, aby do 2027 roku cała holenderska produkcja była w 100% ekologiczna, jest trudne. Freid powiedział wówczas: „To oczywiście trudne, ponieważ nie chcemy, aby produkty stały się droższe na rynku, więc musimy sami pokryć dodatkowe koszty. Jednym z możliwych scenariuszy, ale możemy to stwierdzić dopiero jesienią, jest konieczność dostosowania tempa”.
To ostatnie rzeczywiście się wydarzyło. Freid stwierdził w komunikacie prasowym: „W ostatnich latach poczyniliśmy ogromne postępy we współpracy z naszymi plantatorami i wiele się nauczyliśmy. Jednocześnie stoimy przed wieloma wyzwaniami. Popyt na produkty ekologiczne rósł wolniej niż oczekiwano. Inflacja zwiększyła presję kosztową w łańcuchu dostaw, napędzając zapotrzebowanie na niedrogie artykuły spożywcze. Uprawa również stanowi wyzwanie. Na przykład, nasze ekologiczne zbiory bobu w tym roku całkowicie się nie powiodły z powodu inwazji owadów. Dlatego certyfikacja wszystkich lokalnych upraw ekologicznych i dalsze samodzielne pokrywanie dodatkowych kosztów nie jest już wykonalne, jeśli nie chcemy, aby nasze produkty były droższe”.
Od 100% do co najmniej 15% organicznych
HAK zdecydowało się w nadchodzących latach na uprawę ekologiczną co najmniej 15% gruntów. Celem rządu holenderskiego jest, aby do 2030 roku 15% powierzchni użytków rolnych było przeznaczone na uprawy ekologiczne. Najnowsze dane holenderskiego urzędu statystycznego (CBS) pokazują, że udział gruntów ekologicznych w całkowitej powierzchni użytków rolnych nieznacznie wzrósł w tym roku. Wzrósł on z 4,7% w 2024 roku do 4,8% w 2025 roku. Wzrósł również udział gruntów ornych przeznaczonych pod uprawę ekologiczną. po raz pierwszy od 2015 roku (jeśli chodzi o liczbę) w tym roku.
HAK chce skoncentrować 15% swojej produkcji ekologicznej na roślinach, które łatwo uprawiać metodami ekologicznymi, takich jak buraki, kapusta kiszona i fasolka szparagowa. HAK będzie kontynuować uprawę pozostałych roślin pod marką „W drodze do PlanetProof”.
Znika znak jakości ekologicznej ze słoików
Firma usuwa również certyfikat ekologiczny ze słoików, które zawierają warzywa uprawiane ekologicznie. „HAK świadomie stawia na certyfikowane uprawy ekologiczne. „A nie w przypadku produktów z certyfikatem ekologicznym, gdzie wszystkie dodane składniki również muszą być ekologiczne” – stwierdza HAK. „Dostępność ekologicznych składników, takich jak ocet, jest niewielka, co sprawia, że są one bardzo drogie. Ma to negatywny wpływ na ich przystępność cenową. Co więcej, wpływ tych dodatkowych składników jest minimalny, ponieważ stanowią one mniej niż 10% produktu”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/artikel/10914927/hak-schroeft-ambitie-biologisch-flink-terug]HAK znacznie ogranicza swoje organiczne ambicje[/url]
Wykorzystali to jako jeden wielki chwyt marketingowy, a deklaracja 100% organicznej żywności utkwiła w głowach konsumentów. Ich wycofanie się z tego pomysłu nie spotkało się z szerokim odzewem.
Czytając to, myślę, że HAK ma nie tylko problem ze sprzedażą swoich ekologicznych ziaren, ale także poważny problem wizerunkowy wśród rolników. Co za nienawiść do firmy, która kupuje od was produkty! Muszą robić coś naprawdę nie tak ze swoimi dostawcami/rolnikami. A może to klasyczny przypadek wykorzystywania rolników i traktowania konsumenta jak pozera? Gdybym był szefem marketingu w HAK (lub szefem), zastanowiłbym się dwa razy. Jak ktoś kiedyś napisał: „Nigdy nie zabijaj ręki, która cię karmi…”. Może kierownictwo HAK mogłoby rozważyć to podczas burzy mózgów na wsi.
nic nie ma w wiadomościach, podobnie jak o rolnikach, którzy strajkowali w tym tygodniu w Brukseli, nie ma o tym też nic w wiadomościach, grobowa cisza, tylko wiadomości, które pasują lewicy i są zamawiane przez Światowe Forum Ekonomiczne
nic nie ma w wiadomościach, podobnie jak o rolnikach, którzy strajkowali w tym tygodniu w Brukseli, nie ma o tym też nic w wiadomościach, grobowa cisza, tylko wiadomości, które pasują lewicy i są zamawiane przez Światowe Forum Ekonomiczne
nic nie ma w wiadomościach, podobnie jak o rolnikach, którzy strajkowali w tym tygodniu w Brukseli, nie ma o tym też nic w wiadomościach, grobowa cisza, tylko wiadomości, które pasują lewicy i są zamawiane przez Światowe Forum Ekonomiczne
„Wojna we wschodniej Ukrainie”? Rosja bombarduje ludność w całym kraju. Jesteś trollem z Petersburga, czy też zostałeś wyprany przez zdrajców z FvD, którzy otrzymują pieniądze z Kremla za sianie niepokojów, nieufności i podziałów?
Czytając to, myślę, że HAK ma nie tylko problem ze sprzedażą swoich ekologicznych ziaren, ale także poważny problem wizerunkowy wśród rolników. Co za nienawiść do firmy, która kupuje od was produkty! Muszą robić coś naprawdę nie tak ze swoimi dostawcami/rolnikami. A może to klasyczny przypadek wykorzystywania rolników i traktowania konsumenta jak pozera? Gdybym był szefem marketingu w HAK (lub szefem), zastanowiłbym się dwa razy. Jak ktoś kiedyś napisał: „Nigdy nie zabijaj ręki, która cię karmi…”. Może kierownictwo HAK mogłoby rozważyć to podczas burzy mózgów na wsi.
rabo, z tym zboczeńcem jako dyrektorem
rabo, z tym zboczeńcem jako dyrektorem
Prezes, który zainicjował ten plan, odszedł kilka miesięcy później. Obecny prezes od początku nie zgadzał się z planami, więc nie jest to aż tak zaskakujące. Szkoda jednak, ponieważ wiele upraw ekologicznych, których potrzebuje HAK, nie wiąże się z tak znaczącym dodatkowym ryzykiem w porównaniu z uprawami konwencjonalnymi, takimi jak kapusta czy konserwy.
Biorąc pod uwagę koszty personelu związane ze zwalczaniem chwastów i ryzyko związane z grzybami, rozumiem, że
Uprawy pracochłonne rzeczywiście stanowią poważne zagrożenie. Na szczęście mamy stosunkowo niską presję chwastów i, na szczęście, jest tak wiele upraw ekologicznych do wyboru.
Joost Rijk napisał:Tak, to wspaniale, że można wybierać, ale to nie oznacza w pełni rozwiniętego systemu uprawy dla wszystkich upraw ekologicznych. To wiele mówi o ograniczeniach. A co to znaczy, że wielu rezygnuje i wraca do konwencjonalnych upraw? Czyli spadek wolumenu zamiast pobożnych życzeń polityków?Uprawy pracochłonne rzeczywiście stanowią poważne zagrożenie. Na szczęście mamy stosunkowo niską presję chwastów i, na szczęście, jest tak wiele upraw ekologicznych do wyboru.
CM napisał:Nie sądzę, żeby każdy musiał przejść na uprawę ekologiczną. Każdy rolnik powinien po prostu wybrać to, co mu najbardziej odpowiada. Niektóre uprawy rzeczywiście trudniej skalować ekologicznie, ponieważ rynek po prostu wymaga stałych ilości i jakości.Joost Rijk napisał:Tak, to wspaniale, że można wybierać, ale to nie oznacza w pełni rozwiniętego systemu uprawy dla wszystkich upraw ekologicznych. To wiele mówi o ograniczeniach. A co to znaczy, że wielu rezygnuje i wraca do konwencjonalnych upraw? Czyli spadek wolumenu zamiast pobożnych życzeń polityków?Uprawy pracochłonne rzeczywiście stanowią poważne zagrożenie. Na szczęście mamy stosunkowo niską presję chwastów i, na szczęście, jest tak wiele upraw ekologicznych do wyboru.
Joost Rijk napisał:Jak wyjaśnisz fakt, że tak wiele osób w Flevoland rezygnuje z rolnictwa ekologicznego?CM napisał:Nie sądzę, żeby każdy musiał przejść na uprawę ekologiczną. Każdy rolnik powinien po prostu wybrać to, co mu najbardziej odpowiada. Niektóre uprawy rzeczywiście trudniej skalować ekologicznie, ponieważ rynek po prostu wymaga stałych ilości i jakości.Joost Rijk napisał:Tak, to wspaniale, że można wybierać, ale to nie oznacza w pełni rozwiniętego systemu uprawy dla wszystkich upraw ekologicznych. To wiele mówi o ograniczeniach. A co to znaczy, że wielu rezygnuje i wraca do konwencjonalnych upraw? Czyli spadek wolumenu zamiast pobożnych życzeń polityków?Uprawy pracochłonne rzeczywiście stanowią poważne zagrożenie. Na szczęście mamy stosunkowo niską presję chwastów i, na szczęście, jest tak wiele upraw ekologicznych do wyboru.
Dlaczego uważasz, że Eline nie jest już twoją koleżanką? I że nie jest już też rolniczką?