Według przedstawicieli amerykańskiego sektora mięsnego i mleczarskiego, umowa UE z Mercosur z kilkoma krajami Ameryki Południowej stanowi zagrożenie dla interesów handlowych USA w Ameryce Łacińskiej. Domagają się oni podjęcia działań.
Ich sygnały nie skłoniły jeszcze prezydenta Trumpa do podjęcia działań, ale według amerykańskich stowarzyszeń branżowych istnieje ryzyko, że zostaną one pominięte w wyniku postanowień umowy Mercosur i w rezultacie utracą znaczący udział w rynku obejmującym około 700 milionów konsumentów.
Strach przed „monopolami”
Organizacje mówią nawet o potencjalnej pozycji monopolistycznej dla firm europejskich i latynoamerykańskich w nowej strefie wolnego handlu. Zdecydowanie sprzeciwiają się również temu, że umowa Mercosur uznaje europejskie prawa geograficzne dla szeregu produktów, takich jak szynka parmeńska, feta i wina specjalistyczne.
Mercosur tymczasowo uruchomiony
Układ Mercosur nie wszedł jeszcze w pełni w życie, ale 17 stycznia w Paragwaju podpisano umowę o partnerstwie i tymczasową umowę handlową, które pozwolą na ułatwienie dwustronnego handlu.
21 stycznia Parlament Europejski pokrzyżował plany, domagając się najpierw orzeczenia Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w sprawie umowy handlowej. Państwa członkowskie muszą jeszcze ostatecznie zatwierdzić traktat. W międzyczasie oczekuje się wznowienia handlu.
Tani potaż
Nie wiadomo, czy Stany Zjednoczone podejmą działania odwetowe wobec UE i jej południowoamerykańskich krajów partnerskich. Rząd USA aktywnie koncentruje się na ochronie własnych interesów w handlu produktami rolnymi. Kilka krajów i bloków handlowych już spotkało się z podwyżkami ceł lub groźbami ich wprowadzenia. Administracja Trumpa zniosła również szereg sankcji między partnerami Rosji, aby pomóc jej rolnikom. Na przykład, od końca ubiegłego roku potas i inne nawozy z Białorusi były eksportowane do USA po bardzo niskich cłach, podczas gdy UE nadal utrzymuje sankcje wobec Białorusi za wspieranie rosyjskiej inwazji na Ukrainę.