Shutterstock

Opinie Nielsa van der Booma

W krainie dilerów są kłopoty i oto dlaczego

5 lutego 2026 r - Niels van der Boom - 51 komentarze

Europejski sektor maszyn rolniczych pogrążony jest w chaosie. Sprzedaż, a tym samym wyniki finansowe dealerów, znajdują się pod presją. Fala zmian w Niemczech sprawia, że ​​Holandia uważnie obserwuje sytuację. To, co się tam wydarzy, może wydarzyć się również u nas.

Teraz, gdy wszystkie ciągniki rolnicze mają już tablice rejestracyjne, znacznie łatwiej jest zorientować się, ile ciągników jest faktycznie sprzedawanych w Holandii. Na przykład, w 2025 roku sprzedano niecałe 2.200 nowych ciągników. tablica rejestracyjna Opublikowano. Spadek o 17% w porównaniu do 2024 r.

Import szary jest duży
Importy szarej strefy są teraz wyraźnie widoczne i są znacznie większe, niż wielu ludzi sądziło. W rzeczywistości rynek jest dwukrotnie większy. Młode, używane ciągniki trafiają do Holandii również oficjalnymi kanałami, ale zazwyczaj robią to nieoficjalni gracze. Kradną oni cenne okazje importerom i dealerom.

Fendt, New Holland, John Deere, Deutz-Fahr, Massey Ferguson i Valtra sprzedały ponad sto nowych ciągników rolniczych w 2025 roku, według danych RDW. Claas, Steyr i Kubota notują niższe wyniki. Mają też drogie zespoły sprzedaży. Jeśli ta sytuacja się utrzyma – a biorąc pod uwagę obecny kryzys w rolnictwie, hodowli bydła mlecznego i hodowli trzody chlewnej, oczekuje się, że tak będzie – będzie to bolesne. Nie wszystkie firmy polegają wyłącznie na ciągnikach, ale często stanowią one podstawę działalności importera.

Obraz ten jest spójny w całej Europie. Na przykład sprzedaż ciągników w Niemczech spadła o dobre 12% do 2025 roku, a w segmencie ciągników o mocy poniżej 100 KM – o prawie jedną piątą. We Francji sprzedaż ciągników spadła o 18,5%. Dealerzy w Wielkiej Brytanii musieli zadowolić się o 14% mniejszą liczbą ciągników. Dane te pochodzą ze stowarzyszeń branżowych zrzeszających firmy inżynierii mechanicznej. 

Napęd konsolidacyjny
W Niemczech na początku tego roku doszło do poważnych niepokojów w związku ze zmianami na stanowiskach dealerskich. CNH, spółka macierzysta Case IH, New Holland i Steyr, w szczególności, przechodzi rygorystyczną reorganizację swojej struktury dealerskiej. Rozpoczęła się ona w listopadzie ubiegłego roku, kiedy amerykańska firma Titan Machinery (jeden z największych amerykańskich dealerów) ogłosiła przeniesienie swoich oddziałów w Niemczech do dwóch innych firm. Firmy te były już dealerami New Holland. Dołącza do nich Case IH. Wpisuje się to w „strategię wielomarkową”, którą CNH wdraża u naszych wschodnich sąsiadów. Chodzi o konsolidację, w ramach której każda firma oferuje wiele marek, podobnie jak to robi od pewnego czasu Agco w przypadku marek Fendt, MF i Valtra.

Pod koniec stycznia dealer Deutz-Fahr, D. Lankhorst, zlokalizowany niedaleko granicy z Holandią, ogłosił przejście na marki CNH. Było to całkowitym zaskoczeniem, zwłaszcza że Lankhorst, należący do holdingu Krone, był również dealerem tej marki. Nie ogłoszono jeszcze, jak firma połączy to z maszynami do sianokosów New Holland.

Duże konsekwencje
Ten krok ma poważne konsekwencje dla innych dealerów w regionie. CNH rozwiązało lub zmieniło umowy z pięcioma innymi firmami, w zależności od ich warunków. Jedna z nich, ABC Bruns, ogłosiła wkrótce potem, że złożyła wniosek o moratorium na spłatę zobowiązań. Firma, również zlokalizowana blisko granicy, boryka się z trudnościami finansowymi i jest w trakcie reorganizacji. Warto również odnotować, że jedna z pozostałych firm (Reise Landtechnik) właśnie ogłosiła, że ​​oprócz Case IH i Steyr przejmie również New Holland.

CNH nie było jedyną marką, o której było głośno. Ipso Agricultura, rumuńsko-francuski dealer John Deere, którym kieruje Holender Arnaud van Strien, ogłosił przejęcie Rebo i B+S. Te dwie niemieckie firmy również sprzedają tę markę i łącznie mają siedemnaście lokalizacji. Ipso ma już 45 lokalizacji w trzech krajach, tworząc superdealera. Dla porównania, największy amerykański dealer John Deere, RDO Equipment, ma 75 lokalizacji. Z liczbą 62, Ipso zbliża się już do tej liczby.

Konsekwencje dla Holandii
W trudnych czasach pas jest zaciskany, a w sektorze następuje konsolidacja. Holandia również może odczuć skutki tego zjawiska. Ze względu na stosunkowo niskie wyniki sprzedaży i wysoki poziom specjalizacji, większość międzynarodowych graczy unika naszego kraju. Jak dotąd tak jest w przypadku BayWa, właściciela Abemec. Znajdujący się w tarapatach BayWa ogłosił niedawno… znany 1,5 miliona euro zostanie zainwestowane w rozbudowę jednej z lokalizacji Abemec w Hoogeloon.

Konsolidacja nie zawsze musi pochodzić od producenta. Wystarczy spojrzeć na bankructwo GroeNoord i fakt, że Kraakman pozostał jedynym dealerem. Może się to również zdarzyć w drugą stronę, jak pokazuje Mechan International. Jako część Zweegers Equipment Group, firma nabyła w zeszłym miesiącu większościowy udział we włoskim dealerze AGCO. To nie pierwszy raz. Działa również w Danii, Niemczech, Francji i Kanadzie.

Jedz albo bądź zjedzony
Rzeczywistość, z którą mierzą się dealerzy, jest podobna do wyzwań, z którymi mierzą się rolnicy: dochody są pod presją, coraz trudniej znaleźć pracowników, a do tego dochodzi starzenie się społeczeństwa. Przedsiębiorcy rolni na razie trzymają wydatki pod kontrolą i to jest odczuwalne. Ostatnie kilka lat było dobre, ale dzisiejsza rzeczywistość jest inna. Przetrwanie można osiągnąć, milcząc lub przechodząc do ofensywy. W świecie dealerów wciąż obowiązuje zasada: albo zjesz, albo zostaniesz zjedzony.

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Nielsa van der Booma

Niels van der Boom jest starszym specjalistą ds. rynku roślin uprawnych w DCA Market Intelligence. Zajmuje się głównie analizami i aktualizacjami rynkowymi dotyczącymi rynku ziemniaków. W felietonach dzieli się swoim ostrym spojrzeniem na sektor rolnictwa i technologię upraw.
komentarze odwiedzających
51 komentarze
Subskrybent
516 5 lutego 2026 r
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/artikel/10915271/het-rommelt-in-dealerland-en-dit-is-waarom]U dealera są kłopoty i dlatego[/url]
nie jestem zaskoczony
Subskrybent
Sinus 5 lutego 2026 r
Pod wodzą Robby'ego Jettena sytuacja w rolnictwie staje się ponura.
Subskrybent
żaba 6 lutego 2026 r
A skoro mowa o nowym zielono-żółtym dilerze na północy, jak długo on potrwa? Nie sprzedają teraz traktorów w dużych ilościach i nie mają zbyt wiele innych produktów w swojej ofercie. Miejmy nadzieję, że Greenoord 2.0 się nie pojawi!
Subskrybent
jun 6 lutego 2026 r
I tak od grudnia nastąpi ścisła kontrola wydatków. I wszyscy mają pecha, bo oba największe sektory doświadczają lub borykają się z niskimi cenami. Fabryka Dewulf już jesienią ubiegłego roku skróciła godziny pracy.
Subskrybent
żaba 6 lutego 2026 r
K
Subskrybent
żaba 6 lutego 2026 r
Co więcej, wielu z nas w ostatnich latach dość często zmieniało swoją garderobę.
Subskrybent
jun 6 lutego 2026 r
żaba napisała:
Co więcej, wielu z nas w ostatnich latach dość często zmieniało swoją garderobę.
Tak, to też, i z pewnością nie są jeszcze spisane na straty. Traktory już znacznie spadły, ale pozostałe maszyny również można przecenić po uwzględnieniu premii COVID-19, ponieważ ostatecznie koszt maszyn wydawał się wręcz niewiarygodny.
Subskrybent
orny... 8 lutego 2026 r
będzie się jeszcze bardziej wygłupiać
Subskrybent
kees 9 lutego 2026 r
mleko i cebulki nadal dobrze rosną, zwłaszcza cebulki z pędzeniem
Subskrybent
jun 9 lutego 2026 r
Hodowcy bydła również trzymają wydatki w ryzach. Cena mleka wynosząca zaledwie 40 centów nie jest szczególnie atrakcyjna. Kurczaki są jednak złote.
Subskrybent
Brojlery 9 lutego 2026 r
juun napisał:
Hodowcy bydła również trzymają wydatki w ryzach. Cena mleka wynosząca zaledwie 40 centów nie jest szczególnie atrakcyjna. Kurczaki są jednak złote.
Tylko kury nioski. Brojlery ledwo pokrywają swoje koszty.
Subskrybent
jun 9 lutego 2026 r
Broilers napisał(a):
juun napisał:
Hodowcy bydła również trzymają wydatki w ryzach. Cena mleka wynosząca zaledwie 40 centów nie jest szczególnie atrakcyjna. Kurczaki są jednak złote.
Tylko kury nioski. Brojlery ledwo pokrywają swoje koszty.
Cóż, kurczaki brojlerowe też są po prostu bardzo dobre. Baterie z EIA są często instalowane na fermach drobiu, i to nie bez powodu.
Subskrybent
jun 9 lutego 2026 r
Nawiasem mówiąc, zasługują na to całym sercem.
Hoi 9 lutego 2026 r
Do hodowli kurczaków nie jest potrzebny traktor.
Subskrybent
Challenger 9 lutego 2026 r
Każdy, kto będzie mógł jeszcze kupić nowy kombajn pod koniec sezonu, będzie miał niepowtarzalną okazję. Produkcja kwitnie, ale sprzedaż całkowicie się załamała.
Subskrybent
Manus 10 lutego 2026 r
pretendent napisał:
Każdy, kto będzie mógł jeszcze kupić nowy kombajn pod koniec sezonu, będzie miał niepowtarzalną okazję. Produkcja kwitnie, ale sprzedaż całkowicie się załamała.
Kombajny i tak są dzierżawione prawie w 100%, więc nie będzie dużej różnicy. Co więcej, produkcja już teraz spada, zwłaszcza w przypadku maszyn do zbioru.
Subskrybent
Gałąź ramienia Arie. 10 lutego 2026 r
Manus napisał:
pretendent napisał:
Każdy, kto będzie mógł jeszcze kupić nowy kombajn pod koniec sezonu, będzie miał niepowtarzalną okazję. Produkcja kwitnie, ale sprzedaż całkowicie się załamała.
Kombajny i tak są dzierżawione prawie w 100%, więc nie będzie dużej różnicy. Co więcej, produkcja już teraz spada, zwłaszcza w przypadku maszyn do zbioru.
Nieważne, czy wynajmiesz, czy kupisz – jeśli nie ma tam odpowiednich kulek, nie ma to większego znaczenia.
Subskrybent
żaba 10 lutego 2026 r
Arie arm tak. napisał(a):
Manus napisał:
pretendent napisał:
Każdy, kto będzie mógł jeszcze kupić nowy kombajn pod koniec sezonu, będzie miał niepowtarzalną okazję. Produkcja kwitnie, ale sprzedaż całkowicie się załamała.
Kombajny i tak są dzierżawione prawie w 100%, więc nie będzie dużej różnicy. Co więcej, produkcja już teraz spada, zwłaszcza w przypadku maszyn do zbioru.
Nieważne, czy wynajmiesz, czy kupisz – jeśli nie ma tam odpowiednich kulek, nie ma to większego znaczenia.
A jeśli kulki tam są, to moim zdaniem powinni też uważnie obserwować sklep.
Subskrybent
jun 10 lutego 2026 r
Tak, często warto mieć bufor na gorsze czasy.
Subskrybent
Manus 10 lutego 2026 r
Istnieje ogromna różnica między zakupem teraz a leasingiem. W przypadku leasingu, zamiast kupować wszystko jednorazowo, rozkładasz zakup na lata. Co więcej, nadal masz lata na zwrot inwestycji, czego oczekujesz od momentu podpisania umowy. Przy liczbie kombajnów zbliżającej się do miliona, musisz rozłożyć tę inwestycję w czasie.
Subskrybent
jun 10 lutego 2026 r
Nie musisz kupować maszyny 4-rzędowej. Maszyna 2-rzędowa działa dokładnie tak samo.
Subskrybent
Manus 10 lutego 2026 r
juun napisał:
Nie musisz kupować maszyny 4-rzędowej. Maszyna 2-rzędowa działa dokładnie tak samo.
Tak, a maszyna jednorzędowa robi to samo, co maszyna dwurzędowa. Co za...
Subskrybent
mieszaniec 10 lutego 2026 r
Manus napisał:
Istnieje ogromna różnica między zakupem teraz a leasingiem. W przypadku leasingu, zamiast kupować wszystko jednorazowo, rozkładasz zakup na lata. Co więcej, nadal masz lata na zwrot inwestycji, czego oczekujesz od momentu podpisania umowy. Przy liczbie kombajnów zbliżającej się do miliona, musisz rozłożyć tę inwestycję w czasie.
Czy mógłby Pan wyjaśnić różnicę między leasingiem kombajnu z oprocentowaniem 5% a zaciągnięciem kredytu bankowego z oprocentowaniem 5%? Która opcja byłaby Pana zdaniem tańsza?
Subskrybent
jun 10 lutego 2026 r
Manus napisał:
juun napisał:
Nie musisz kupować maszyny 4-rzędowej. Maszyna 2-rzędowa działa dokładnie tak samo.
Tak, a maszyna jednorzędowa robi to samo, co maszyna dwurzędowa. Co za...
Narzekają na cenę, ale i tak kupują drogie rzeczy. Boże, skąd ta wysoka cena?
Subskrybent
jun 10 lutego 2026 r
Przy okazji, można śmiało kupić używany kombajn ze zużyciem, ale zimą można go sprawdzić.
Subskrybent
Agrysto 10 lutego 2026 r
juun napisał:
Nie musisz kupować maszyny 4-rzędowej. Maszyna 2-rzędowa działa dokładnie tak samo.
Prawidłowy model z czterema rzędami siedzeń jest wyraźnie mniej uszkodzony i z pewnością będzie go można zobaczyć w tych latach. Nawet w maszynach, które się psują.
Subskrybent
Arie biedny oddział. 10 lutego 2026 r
Manus napisał:
juun napisał:
Nie musisz kupować maszyny 4-rzędowej. Maszyna 2-rzędowa działa dokładnie tak samo.
Tak, a maszyna jednorzędowa robi to samo, co maszyna dwurzędowa. Co za...
Trochę słabo, Manus. Przyznawanie się do błędu nie jest twoją mocną stroną.
Subskrybent
jun 10 lutego 2026 r
Agristo napisał:
juun napisał:
Nie musisz kupować maszyny 4-rzędowej. Maszyna 2-rzędowa działa dokładnie tak samo.
Prawidłowy model z czterema rzędami siedzeń jest wyraźnie mniej uszkodzony i z pewnością będzie go można zobaczyć w tych latach. Nawet w maszynach, które się psują.
To prawda. Ostatecznie, ma to więcej wspólnego z warunkami przepływu produktu i jego konfiguracją. To nie oznacza, że ​​dwurzędowy da gorszy rezultat. Ostatecznie, to osoba siedząca między siedzeniem a kierownicą robi różnicę.
Subskrybent
10 lutego 2026 r
dago napisał:
Manus napisał:
Istnieje ogromna różnica między zakupem teraz a leasingiem. W przypadku leasingu, zamiast kupować wszystko jednorazowo, rozkładasz zakup na lata. Co więcej, nadal masz lata na zwrot inwestycji, czego oczekujesz od momentu podpisania umowy. Przy liczbie kombajnów zbliżającej się do miliona, musisz rozłożyć tę inwestycję w czasie.
Czy mógłby Pan wyjaśnić różnicę między leasingiem kombajnu z oprocentowaniem 5% a zaciągnięciem kredytu bankowego z oprocentowaniem 5%? Która opcja byłaby Pana zdaniem tańsza?
Który bank sfinansuje maszynę za milion dolarów? Chyba że oczywiście w ramach umowy leasingowej.
Subskrybent
Manus 10 lutego 2026 r
Arie biedny oddział. napisał:
Manus napisał:
juun napisał:
Nie musisz kupować maszyny 4-rzędowej. Maszyna 2-rzędowa działa dokładnie tak samo.
Tak, a maszyna jednorzędowa robi to samo, co maszyna dwurzędowa. Co za...
Trochę słabo, Manus. Przyznawanie się do błędu nie jest twoją mocną stroną.
O czym ty mówisz, Arie? Kto? Robi się trochę starczy czy coś. Jeśli Juun robi takie porównanie, to w porządku, ja robię to samo, więc to zdecydowanie niemożliwe. Więc żegnaj, te bzdury.
Subskrybent
Manus 10 lutego 2026 r
napisał:
dago napisał:
Manus napisał:
Istnieje ogromna różnica między zakupem teraz a leasingiem. W przypadku leasingu, zamiast kupować wszystko jednorazowo, rozkładasz zakup na lata. Co więcej, nadal masz lata na zwrot inwestycji, czego oczekujesz od momentu podpisania umowy. Przy liczbie kombajnów zbliżającej się do miliona, musisz rozłożyć tę inwestycję w czasie.
Czy mógłby Pan wyjaśnić różnicę między leasingiem kombajnu z oprocentowaniem 5% a zaciągnięciem kredytu bankowego z oprocentowaniem 5%? Która opcja byłaby Pana zdaniem tańsza?
Który bank sfinansuje maszynę za milion dolarów? Chyba że oczywiście w ramach umowy leasingowej.
Przez kupno mam na myśli, że sam już zarobiłeś te pieniądze. Kredyt bankowy jest praktycznie tym samym, co leasing. W przypadku leasingu nadal musisz zarobić. Każdy, kto potrzebuje maszyny 4-rzędowej, nie kupi maszyny 2-rzędowej, zwłaszcza używanej. Juun jest najwyraźniej plantatorem ziemniaków i powie plantatorom, jak to robić. Pozwól innym samemu decydować, jak, w co, gdzie i dlaczego inwestować. Nie potrzebujesz innych, czy też się dołożą? Nie sądzę.
Subskrybent
Arie biedny oddział. 10 lutego 2026 r
Manus napisał:
juun napisał:
Nie musisz kupować maszyny 4-rzędowej. Maszyna 2-rzędowa działa dokładnie tak samo.
Tak, a maszyna jednorzędowa robi to samo, co maszyna dwurzędowa. Co za...
Trochę słabo, Manus. Przyznawanie się do błędu nie jest twoją mocną stroną.
Subskrybent
jun 10 lutego 2026 r
Manus napisał:
napisał:
dago napisał:
Manus napisał:
Istnieje ogromna różnica między zakupem teraz a leasingiem. W przypadku leasingu, zamiast kupować wszystko jednorazowo, rozkładasz zakup na lata. Co więcej, nadal masz lata na zwrot inwestycji, czego oczekujesz od momentu podpisania umowy. Przy liczbie kombajnów zbliżającej się do miliona, musisz rozłożyć tę inwestycję w czasie.
Czy mógłby Pan wyjaśnić różnicę między leasingiem kombajnu z oprocentowaniem 5% a zaciągnięciem kredytu bankowego z oprocentowaniem 5%? Która opcja byłaby Pana zdaniem tańsza?
Który bank sfinansuje maszynę za milion dolarów? Chyba że oczywiście w ramach umowy leasingowej.
Przez kupno mam na myśli, że sam już zarobiłeś te pieniądze. Kredyt bankowy jest praktycznie tym samym, co leasing. W przypadku leasingu nadal musisz zarobić. Każdy, kto potrzebuje maszyny 4-rzędowej, nie kupi maszyny 2-rzędowej, zwłaszcza używanej. Juun jest najwyraźniej plantatorem ziemniaków i powie plantatorom, jak to robić. Pozwól innym samemu decydować, jak, w co, gdzie i dlaczego inwestować. Nie potrzebujesz innych, czy też się dołożą? Nie sądzę.
A, i co właściwie jest nie tak z używanym? Nie spłaciłeś jeszcze leasingu swojego quada? Te 0-centowe ziemniaki na pewno przynoszą dużo pieniędzy ;)
Subskrybent
Arie biedny oddział. 10 lutego 2026 r
Manus napisał:
Arie biedny oddział. napisał:
Manus napisał:
juun napisał:
Nie musisz kupować maszyny 4-rzędowej. Maszyna 2-rzędowa działa dokładnie tak samo.
Tak, a maszyna jednorzędowa robi to samo, co maszyna dwurzędowa. Co za...
Trochę słabo, Manus. Przyznawanie się do błędu nie jest twoją mocną stroną.
O czym ty mówisz, Arie? Kto? Robi się trochę starczy czy coś. Jeśli Juun robi takie porównanie, to w porządku, ja robię to samo, więc to zdecydowanie niemożliwe. Więc żegnaj, te bzdury.
O mój Boże.
Subskrybent
jun 10 lutego 2026 r
Arie biedny oddział. napisał:
Manus napisał:
Arie biedny oddział. napisał:
Manus napisał:
juun napisał:
Nie musisz kupować maszyny 4-rzędowej. Maszyna 2-rzędowa działa dokładnie tak samo.
Tak, a maszyna jednorzędowa robi to samo, co maszyna dwurzędowa. Co za...
Trochę słabo, Manus. Przyznawanie się do błędu nie jest twoją mocną stroną.
O czym ty mówisz, Arie? Kto? Robi się trochę starczy czy coś. Jeśli Juun robi takie porównanie, to w porządku, ja robię to samo, więc to zdecydowanie niemożliwe. Więc żegnaj, te bzdury.
O mój Boże.
Pan Manus musi przeprowadzić kolejny atak personalny, bo z pewnością nie wygrywa za pomocą argumentów.
Subskrybent
CM 10 lutego 2026 r
juun napisał:
Arie biedny oddział. napisał:
Manus napisał:
Arie biedny oddział. napisał:
Manus napisał:
juun napisał:
Nie musisz kupować maszyny 4-rzędowej. Maszyna 2-rzędowa działa dokładnie tak samo.
Tak, a maszyna jednorzędowa robi to samo, co maszyna dwurzędowa. Co za...
Trochę słabo, Manus. Przyznawanie się do błędu nie jest twoją mocną stroną.
O czym ty mówisz, Arie? Kto? Robi się trochę starczy czy coś. Jeśli Juun robi takie porównanie, to w porządku, ja robię to samo, więc to zdecydowanie niemożliwe. Więc żegnaj, te bzdury.
O mój Boże.
Pan Manus musi przeprowadzić kolejny atak personalny, bo z pewnością nie wygrywa za pomocą argumentów.
Ha ha, jesteś w błędzie. Odważ się przyznać do błędu, zamiast go wywracać. Do dzieła, Manus.
Subskrybent
PH 10 lutego 2026 r
Manus nie bredzi o kupowaniu i wynajmowaniu, ale inni próbują go ośmieszyć, używając fałszywych argumentów. Nie zdają sobie jednak sprawy, że ośmieszają samych siebie.
Subskrybent
jun 10 lutego 2026 r
Dopóki nie musisz zbierać ziemniaków z 150-200 akrów, kultywator 4-rzędowy jest po prostu nadmiernie zmechanizowany. Co więcej, przecisnąłbyś przez niego 3400 akrów. Właśnie do tego są stworzone. Jeśli ciągle mieszasz żwir, powinieneś albo wykonać wiosenne prace, tworząc wystarczająco luźną glebę, albo po prostu nie sadzić ziemniaków w tej glebie – po prostu.
Subskrybent
Manus 10 lutego 2026 r
juun napisał:
Dopóki nie musisz zbierać ziemniaków z 150-200 akrów, kultywator 4-rzędowy jest po prostu nadmiernie zmechanizowany. Co więcej, przecisnąłbyś przez niego 3400 akrów. Właśnie do tego są stworzone. Jeśli ciągle mieszasz żwir, powinieneś albo wykonać wiosenne prace, tworząc wystarczająco luźną glebę, albo po prostu nie sadzić ziemniaków w tej glebie – po prostu.
Nie o to chodziło w dyskusji. Nie zastanawiałem się nad liczbą hektarów, które należy zebrać. Dyskusja dotyczyła kupna czy dzierżawy.
Subskrybent
jun 10 lutego 2026 r
Manus napisał:
juun napisał:
Dopóki nie musisz zbierać ziemniaków z 150-200 akrów, kultywator 4-rzędowy jest po prostu nadmiernie zmechanizowany. Co więcej, przecisnąłbyś przez niego 3400 akrów. Właśnie do tego są stworzone. Jeśli ciągle mieszasz żwir, powinieneś albo wykonać wiosenne prace, tworząc wystarczająco luźną glebę, albo po prostu nie sadzić ziemniaków w tej glebie – po prostu.
Nie o to chodziło w dyskusji. Nie zastanawiałem się nad liczbą hektarów, które należy zebrać. Dyskusja dotyczyła kupna czy dzierżawy.
Tak, a mówiłeś o maszynach zbliżających się do miliona, czyli tylko tych czterorzędowych. Na co odpowiedziałem, że można też kupić maszynę dwurzędową, która kosztuje mniej niż pół miliona.
Subskrybent
Manus 10 lutego 2026 r
juun napisał:
Manus napisał:
juun napisał:
Dopóki nie musisz zbierać ziemniaków z 150-200 akrów, kultywator 4-rzędowy jest po prostu nadmiernie zmechanizowany. Co więcej, przecisnąłbyś przez niego 3400 akrów. Właśnie do tego są stworzone. Jeśli ciągle mieszasz żwir, powinieneś albo wykonać wiosenne prace, tworząc wystarczająco luźną glebę, albo po prostu nie sadzić ziemniaków w tej glebie – po prostu.
Nie o to chodziło w dyskusji. Nie zastanawiałem się nad liczbą hektarów, które należy zebrać. Dyskusja dotyczyła kupna czy dzierżawy.
Tak, a mówiłeś o maszynach zbliżających się do miliona, czyli tylko tych czterorzędowych. Na co odpowiedziałem, że można też kupić maszynę dwurzędową, która kosztuje mniej niż pół miliona.
Nie, bo wtedy nie mówiłbym o prawie milionie, gdybym miał na myśli ciągnik dwurzędowy. Ci, którzy kupują lub wynajmują ciągnik czterorzędowy, robią to, ponieważ ciągnik dwurzędowy nie ma wystarczającej pojemności. Nie dlatego, że lubią wydawać dużo pieniędzy. Poza tym nie mówiłem o kombajnach, ale o kombajnach.
Subskrybent
jun 10 lutego 2026 r
Manus napisał:
juun napisał:
Manus napisał:
juun napisał:
Dopóki nie musisz zbierać ziemniaków z 150-200 akrów, kultywator 4-rzędowy jest po prostu nadmiernie zmechanizowany. Co więcej, przecisnąłbyś przez niego 3400 akrów. Właśnie do tego są stworzone. Jeśli ciągle mieszasz żwir, powinieneś albo wykonać wiosenne prace, tworząc wystarczająco luźną glebę, albo po prostu nie sadzić ziemniaków w tej glebie – po prostu.
Nie o to chodziło w dyskusji. Nie zastanawiałem się nad liczbą hektarów, które należy zebrać. Dyskusja dotyczyła kupna czy dzierżawy.
Tak, a mówiłeś o maszynach zbliżających się do miliona, czyli tylko tych czterorzędowych. Na co odpowiedziałem, że można też kupić maszynę dwurzędową, która kosztuje mniej niż pół miliona.
Nie, bo wtedy nie mówiłbym o prawie milionie, gdybym miał na myśli ciągnik dwurzędowy. Ci, którzy kupują lub wynajmują ciągnik czterorzędowy, robią to, ponieważ ciągnik dwurzędowy nie ma wystarczającej pojemności. Nie dlatego, że lubią wydawać dużo pieniędzy. Poza tym nie mówiłem o kombajnach, ale o kombajnach.
Znam kilka innych, które sprawdziłyby się w kombajnie dwurzędowym, ale działałyby na kombajnie czterorzędowym. A co do ostatniego zdania: będziesz potrzebować nowego kombajnu X9 1100 lub AF11, żeby wymłócić tę drogą pszenicę, która kosztuje 17–19 centów, tak, na tych dużych polach w Belgii czy Holandii. Wyobraź sobie, że musisz kombajnować przez tydzień. Rolnik prawie nigdy nie kupuje nowego kombajnu do buraków.
Subskrybent
Gerard 10 lutego 2026 r
W przypadku ciężarówki z 4 rzędami wszystko musi być większe, wypełniacz korytarza, wywrotka, wywrotka, w środku mieści się całkiem sporo
Subskrybent
Manus 10 lutego 2026 r
Zaczęło się od leasingu, a ty ciągle bredzisz o dwóch kierowcach, którzy potrafią obsłużyć pracę czterech. Przestań!
Subskrybent
żaba 11 lutego 2026 r
Manus napisał:
Zaczęło się od leasingu, a ty ciągle bredzisz o dwóch kierowcach, którzy potrafią obsłużyć pracę czterech. Przestań!
Tak naprawdę wszystko zaczęło się od bałaganu w branży dilerskiej.
Subskrybent
dość szorstkie 11 lutego 2026 r
juun napisał:
Manus napisał:
juun napisał:
Manus napisał:
juun napisał:
Dopóki nie musisz zbierać ziemniaków z 150-200 akrów, kultywator 4-rzędowy jest po prostu nadmiernie zmechanizowany. Co więcej, przecisnąłbyś przez niego 3400 akrów. Właśnie do tego są stworzone. Jeśli ciągle mieszasz żwir, powinieneś albo wykonać wiosenne prace, tworząc wystarczająco luźną glebę, albo po prostu nie sadzić ziemniaków w tej glebie – po prostu.
Nie o to chodziło w dyskusji. Nie zastanawiałem się nad liczbą hektarów, które należy zebrać. Dyskusja dotyczyła kupna czy dzierżawy.
Tak, a mówiłeś o maszynach zbliżających się do miliona, czyli tylko tych czterorzędowych. Na co odpowiedziałem, że można też kupić maszynę dwurzędową, która kosztuje mniej niż pół miliona.
Nie, bo wtedy nie mówiłbym o prawie milionie, gdybym miał na myśli ciągnik dwurzędowy. Ci, którzy kupują lub wynajmują ciągnik czterorzędowy, robią to, ponieważ ciągnik dwurzędowy nie ma wystarczającej pojemności. Nie dlatego, że lubią wydawać dużo pieniędzy. Poza tym nie mówiłem o kombajnach, ale o kombajnach.
Znam kilka innych, które sprawdziłyby się w kombajnie dwurzędowym, ale działałyby na kombajnie czterorzędowym. A co do ostatniego zdania: będziesz potrzebować nowego kombajnu X9 1100 lub AF11, żeby wymłócić tę drogą pszenicę, która kosztuje 17–19 centów, tak, na tych dużych polach w Belgii czy Holandii. Wyobraź sobie, że musisz kombajnować przez tydzień. Rolnik prawie nigdy nie kupuje nowego kombajnu do buraków.
Wykonawca jednak nie jest taki szalony
Subskrybent
CM 11 lutego 2026 r
Nie sądzę, żeby Manus, mówiąc o leasingu, miał na myśli wyłącznie inwestycje rolników. Inni posunęli się nieco za daleko. Na razie większość firm trzyma wydatki w ryzach, ale widzę, że kilku producentów traktorów próbuje przyciągnąć klientów pięcioletnimi umowami leasingowymi z oprocentowaniem 0%.
Subskrybent
516 11 lutego 2026 r
CM napisał:
Nie sądzę, żeby Manus, mówiąc o leasingu, miał na myśli wyłącznie inwestycje rolników. Inni posunęli się nieco za daleko. Na razie większość firm trzyma wydatki w ryzach, ale widzę, że kilku producentów traktorów próbuje przyciągnąć klientów pięcioletnimi umowami leasingowymi z oprocentowaniem 0%.
poprawne, ale nie (jeszcze)
polerowanie 11 lutego 2026 r
Mówimy o markach traktorów, a nie (przyczepach kempingowych Fendt) lol
Subskrybent
Jantje 11 lutego 2026 r
516 napisał:
CM napisał:
Nie sądzę, żeby Manus, mówiąc o leasingu, miał na myśli wyłącznie inwestycje rolników. Inni posunęli się nieco za daleko. Na razie większość firm trzyma wydatki w ryzach, ale widzę, że kilku producentów traktorów próbuje przyciągnąć klientów pięcioletnimi umowami leasingowymi z oprocentowaniem 0%.
poprawne, ale nie (jeszcze)
Fendt ma tak wysoką wartość odsprzedaży. Zawsze słyszałem, że nie potrzebują...
Kierowca Fiata 11 lutego 2026 r
jantje napisał:
516 napisał:
CM napisał:
Nie sądzę, żeby Manus, mówiąc o leasingu, miał na myśli wyłącznie inwestycje rolników. Inni posunęli się nieco za daleko. Na razie większość firm trzyma wydatki w ryzach, ale widzę, że kilku producentów traktorów próbuje przyciągnąć klientów pięcioletnimi umowami leasingowymi z oprocentowaniem 0%.
poprawne, ale nie (jeszcze)
Fendt ma tak wysoką wartość odsprzedaży. Zawsze słyszałem, że nie potrzebują...
Ołów w złomie ma też znacznie wyższą cenę zakupu, więc to nie jest przekonujący argument. Awarie to darmowy bonus...
Nie możesz już odpowiedzieć.

Jakie są aktualne notowania?

Zobacz i porównaj ceny i stawki samodzielnie

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się