Rozrzucanie gnojowicy jest nieregularne ze względu na podmokłe pola, a podaż i popyt różnią się w zależności od regionu. Tymczasem różnice w kosztach dostaw i transportu prowadzą do zmienności opłat za odbiór. Dowiedz się więcej o różnicach cen na rynku obornika.
Tam, gdzie działalność nie jest jeszcze w pełni efektywna, gospodarstwa są gotowe do działania. Czas jest na wagę złota. Dzięki sprzyjającej pogodzie pszenica już wygląda dobrze, ale gleba nie pozwala jeszcze na pracę maszyn wszędzie. Uprawy są jednak w tak dobrej kondycji, że niewiele czasu pozostaje na odpowiednie nawożenie.
Niektórzy dystrybutorzy wskazują, że w przyszłym tygodniu znów będzie w powietrzu trochę deszczu. Dlatego regularnie dzwonią do rolników i firm zlecających prace polowe, aby dowiedzieć się, gdzie można już rozrzucić obornik.
Obornik jest rozrzucany szczególnie w regionach Flevoland, Haarlemmermeer, Limburg i południowo-zachodniej części kraju; w innych regionach opady ponownie wzrosną na masową skalę dziś lub jutro. Do tej pory było zbyt mokro, zwłaszcza w Groningen i Drenthe. Niektórzy przewidują dobre warunki do rozrzucania obornika dopiero w przyszłym tygodniu.
Główne różnice w Brabancji
Zwraca uwagę fakt, że obecnie występują znaczne różnice w ofertach składanych w ramach oferty DCA na obornik. Dotyczy to w szczególności gnojowicy bydlęcej w Brabancji. Średnia opłata za odbiór wynosi około 27–28 euro za metr sześcienny, ale są podmioty, których składka jest wyraźnie niższa. Widać to szczególnie w okolicach Deurne, gdzie trzech dostawców zgłasza opłatę za odbiór w wysokości 23 euro za metr sześcienny. Jednak oferta w tym przypadku wynosi 28 euro za metr sześcienny, a różnica jest dość duża.
W innych miejscach również występują obecnie znaczne wahania cen, choć różnice są tam znacznie mniejsze niż w Brabancji. Istnieje kilka możliwych wyjaśnień tej sytuacji. Popyt i podaż znacznie różnią się między poszczególnymi firmami. Jedna ma dużą podaż, a sprzedaż jest utrudniona z powodu deszczowej pogody, podczas gdy inna ma wysoki popyt i musi szukać dostawców.
Odległości transportowe również mają obecnie coraz większy wpływ. Ceny oleju napędowego gwałtownie rosną i choć niektórzy uwzględniają to w swoich cenach, inni wciąż mają trudności z ustaleniem, gdzie przerzucić rachunek za paliwo? Albo wyższą opłatę za pobór od hodowcy bydła, albo niższe wynagrodzenie dla rolnika uprawiającego ziemię. W tym napiętym obszarze wszystko zależy po prostu od tego, gdzie pojawia się największa presja: od rolnika uprawiającego ziemię, który spieszy się z nawożeniem pszenicy, czy od hodowcy, który chce opróżnić swój zbiornik.
Kliknij tutaj aby zobaczyć notowania nawozów DCA według regionu.