Chociaż w ostatnich miesiącach udało się zawrzeć umowę koalicyjną i powołano nowy gabinet, którego celem jest szybkie rozwiązanie problemu azotu, wciąż musimy czekać do lata, zanim gabinet przedstawi jasny plan działania.
Szkoda więc, że minister Jaimi van Essen z partii LVVN nie mógł praktycznie nic powiedzieć na ten temat w tym tygodniu podczas debaty nad swoim budżetem. Nie było to jednak aż tak zaskakujące, skoro wiadomo już, że premier Jetten chce sam mieć kontrolę nad sytuacją.
Czas pozostały na wniesienie merytorycznego wkładu do dyskusji jest zatem nieco dłuższy. W tym świetle nie stanowi żadnego problemu fakt, że dopiero po debacie budżetowej ważny nowy raport Pojawił się artykuł dotyczący problemu azotu. Ważny nie tylko ze względu na treść, ale także ze względu na naukowców, którzy wspólnie go napisali. Naukowcy z Wageningen i Utrechtu zgodzili się w nim z ekspertem Wouterem de Heijem, często krytykowanym przez rządzących, ale także budzącym intelektualny strach.
Z węzła azotowego
Poznali się i docenili w czasie, gdy współpracowali z Komisją Schoofa (MCEN) poprzedniego gabinetu. Choć różnili się pochodzeniem, odkryli, że wiele z ich spostrzeżeń ostatecznie nie różni się aż tak bardzo. Rezultatem jest raport, który próbuje rozwikłać węzeł gordyjski dotyczący azotu. W tym celu proponują trójtorowe podejście: na poziomie środowiskowym, ekologicznym i prawnym. Należy podjąć kroki w każdym obszarze z osobna, a także dać przestrzeń samym przedsiębiorcom, aby mogli kształtować sytuację i wprowadzać innowacje. W ostatnich latach wspomniane poziomy zostały (nie)profesjonalnie połączone i, według nich, należy to naprawić.
Nieodparta tendencja biurokratyczna
Na szczeblu administracyjnym istnieje niemal nieodparta tendencja do ponownego mieszania tych kwestii, ale autorzy stanowczo ostrzegają przed takim postępowaniem.
Prezentacja raportu miała miejsce w Wageningen, gdzie przekazano go wysłannikowi ministra Van Essena ds. azotu.
Wapno helikopterowe
Profesor azotu Jan Willem Erisman nie wziął udziału, ale nie z niechęci, jak początkowo podawano przez pomyłkę. Według doniesień, on również chciał wziąć udział, ale zapomniano go o tym poprosić.
„Naukowiec Greenpeace” Roland Bobbink z B-ware z Nijmegen również nie był zaangażowany w te działania, ale według innych naukowców z łatwością mógł wziąć w nich udział, ponieważ nieopublikowane jeszcze badanie jego stosowania wapna w rezerwacie przyrody De Ginkel potwierdza ustalenia zawarte w opublikowanym właśnie raporcie. Badanie dotyczące De Ginkel pokazuje, że po trzech latach rozrzucania pokruszonych skorup z helikoptera, nogi sikorek, owady i różnorodność roślin na tym obszarze mają się znacznie lepiej. Przeciwdziałanie zakwaszeniu poprzez ukierunkowane zarządzanie naprawdę pomaga, choć oczywiście nie wymaga to użycia drogiego helikoptera. Należy mieć nadzieję, że nowy raport De Vriesa, Rosa, Backesa, Van Dobbena, De Heija i innych nie zostanie zmarnowany z powodu powierzchownej krytyki, ale że Zespół Zadaniowy Rady Ministrów również uważnie go przeczyta.
List otwarty i przewodniczący LTO
Poza Izbą Reprezentantów toczyła się również swoista debata na temat azotu. Pod koniec ubiegłego tygodnia kilka grup interesu (NMV, Agractie, SSC i inne) wysłało otwarty list do przewodniczącego LTO, Gera Koopmansa, w którym zdystansował się od konkretnych procentowych redukcji w hodowli zwierząt gospodarskich oraz od fragmentów dokumentu dotyczącego bloków konstrukcyjnych. Koopmans odpowiedział na to obszernie, ale również wymijająco. słowo W górę. Merytoryczna współpraca pozostaje trudna; w przeciwnym razie list otwarty nie byłby konieczny, a odpowiedź byłaby bardziej przychylna. Brak konsultacji i porozumienia jest widoczny również na innych frontach.
Obowiązkowe udostępnianie danych
W tym tygodniu w ZuivelNL zapadła decyzja, która uniemożliwia indywidualnym rolnikom nieudostępnianie danych Wskaźnika Gospodarki o Obiegu Zamkniętym holenderskiemu urzędowi statystycznemu (a tym samym uniknięcie obowiązku stosowania WOO przez strony trzecie). Decyzja ta najwyraźniej nie została należycie omówiona z wieloma kluczowymi partiami, ponieważ natychmiast wywołała oburzenie. Tymczasem obawy dotyczące udostępniania danych osobowych rolników zaczynają narastać nawet w Izbie Reprezentantów (choć jak dotąd nie znaleziono dobrego rozwiązania).
Wolne życzenia od polityków i pomoc państwa
Chociaż Van Essen niewiele mówił o azocie w Izbie Reprezentantów ani o wielu innych kwestiach, wskazał kilka kierunków swojej nowej polityki. Na przykład, przedstawił perspektywę wprowadzenia ogólnych środków dotyczących praw produkcyjnych. Minister chce również większego udziału rolnictwa opartego na ziemi i dalszego wykupywania gospodarstw. Nie stanowi to problemu dla wielu partii parlamentarnych, ale posłom często trudno jest mądrze ograniczyć ich żądania. W końcu, co zrobić z ziemią zwolnioną przez wykupionych hodowców bydła? Czy dozwolone są na niej intensywne uprawy rolne? Według między innymi ChristenUnie, najlepiej nie. Ale co wtedy? Być może wielu polityków chce po prostu ponownie zagospodarować ziemię, nie ponosząc z tego tytułu kosztów. Nie poruszają również kwestii kryterium pomocy państwa w przypadku nabywania i dewaluacji gruntów rolnych przez prowincje, ani kwestii dopłat do zakupu dla zarządców gruntów.
Wizja i zarządzanie wilkiem
Izba przeprowadziła również długą dyskusję z Sekretarzem Stanu Erkelensem na temat kwestii wilka. On również poprosił o cierpliwość. Obiecał przedstawić jesienią wizję przestrzenną dotyczącą wilka. Większość w Izbie chce, aby ta wizja zawierała jasne środki zarządzania dla szybko rosnącego drapieżnika.
Jednak gabinet pozostaje jeszcze przez jakiś czas zespołem dobrych intencji, poważnych zamiarów i jeszcze niezbyt wielu czynów.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.