W ciągu miesiąca cena nawozów azotowych wzrosła o ponad 25%. Cena nawozów fosforanowych również znacząco rośnie. Czasami zauważalne są duże różnice w cenach i stanach magazynowych między dostawcami. W niniejszej analizie analizujemy perspektywy cenowe w perspektywie krótkoterminowej i średnioterminowej. Czytaj dalej.
Dostawca Farmers4All stosuje cenę 47,80 euro za 100 kg kukurydzy KAS dostarczanej w big-bagach w tym tygodniu (tydzień 13). Cena luzem wynosi 45,70 euro. Oznacza to wzrost o ponad jedną czwartą w ciągu miesiąca. Cztery tygodnie temu cena wynosiła 37,80 euro. Obecna cena jest najwyższa od ponad trzech lat. Podobny wzrost odnotował producent Triferto. Cena Nutramonu (KAS), luzem, w zeszłym tygodniu wynosiła 47,40 euro za 100 kg. To wzrost o 24% w porównaniu z początkiem lutego.
Cena nawozu fosforowego TripleSuper gwałtownie wzrosła wcześniej i obecnie się stabilizuje. Już trzeci tydzień z rzędu Farmers4All utrzymuje cenę na poziomie 70,80 euro za produkt w big-bagach i 68,70 euro za produkt luzem. To o 10% więcej niż na początku roku.
Bardzo niestabilny rynek
Producent nawozów Yara ostrzega, że ceny i dostępność mogą się obecnie znacznie różnić między poszczególnymi podmiotami. „Obecnie obserwujemy bardzo niestabilny rynek” – powiedział agronom ds. sprzedaży Martijn Scheppers podczas webinarium zorganizowanego niedawno przez Yarę. Według Scheppersa fakt, że azot i fosforany w szczególności reagują tak silnie na globalne problemy, można logicznie wytłumaczyć. „Iran jest nie tylko głównym producentem gazu, ale także mocznika. Wiele nawozów jest transportowanych przez Cieśninę Ormuz. Na przykład połowa całej siarki”. Inne źródła podają nawet, że ponad jedna trzecia wszystkich nawozów na świecie jest transportowana przez tę wąską cieśninę.
Yara podkreśla, że nie działa w samym Iranie i krajach sąsiednich, ale w Europie odczuwamy tego konsekwencje. Według Scheppersa, w Europie nie brakuje nawozów. „Nie ma paniki”. Na początku tego roku wszedł w życie europejski podatek CBAM, zgodnie z którym nawozy spoza UE są bardziej opodatkowane. Dane dotyczące importu pokazały, że spadł on o 80%, podczas gdy w grudniu 2025 roku faktycznie się podwoił. Organizacje takie jak Copa-Cogeca zaapelowały zatem o zniesienie tego podatku, a apel wystosowało również dwanaście europejskich państw członkowskich. Komisja Europejska nie odpowiedziała jeszcze na to wezwanie.
Scheppers podkreśla, że nie tylko jeden czynnik powoduje eksplozję cen. Chodzi o kombinację czynników i nastrojów rynkowych. Yara hamert Dlatego pamiętaj, aby dokonywać zakupów w sposób rozłożony w czasie, dzięki czemu jako rolnik zawsze będziesz mieć pewność, że posiadasz wystarczającą ilość nawozu i częściowo zrekompensujesz sobie wzrosty cen.
Zależność europejska
Konsekwencje konfliktu w Iranie po raz kolejny boleśnie pokazują, jak bardzo Europa jest uzależniona od dostaw nawozów, podobnie jak wojna na Ukrainie w 2022 roku. W międzyczasie podjęto kroki w celu zmniejszenia tego uzależnienia, ale nie przyniosło to wystarczających efektów. Inne kraje, w tym Indie, Wietnam i kraje afrykańskie, również odczuwają skutki wysokich cen.
Tymczasem Rosja i Białoruś odnotowują wzrost dochodów ze sprzedaży ropy naftowej, gazu i nawozów. Jednak europejskie drzwi pozostają częściowo zamknięte. Rosyjskie firmy kontrolują 23% całego eksportu amoniaku i 14% mocznika. Na Białoruś przypada nawet 40% światowego eksportu fosforanów. Niemniej jednak Komisja Europejska nadal blokuje import tych substancji, pomimo apelu Węgier w tym tygodniu o tymczasowe zniesienie ograniczeń. Według informatorów, szanse na zniesienie ceł przez Komisję Europejską są nikłe. W ubiegły wtorek Moskwa zakazała eksportu saletry amonowej, twierdząc, że zrobiła to, aby zapewnić sobie wystarczającą ilość produktu.
Cena pozostaje wysoka
Podobnie jak w 2022 roku, eksplozja cen następuje na początku sezonu wegetacyjnego, dokładnie w okresie intensywnego stosowania nawozów. Wielu rolników ma już zapasy w swoich stodołach, co oznacza, że skutki nie są jeszcze tak silnie odczuwalne w krótkim okresie. Dla tych, którzy czekali z zakupem nawozów, sytuacja jest inna. Jest wysoce prawdopodobne, że konsekwencje konfliktu będą miały długotrwałe skutki.
Przedsiębiorcy rolni muszą zatem liczyć się z utrzymującymi się wysokimi cenami nawozów w tym sezonie. Radzą sobie z tym wyzwaniem na różne sposoby. Niektórzy czekają na rozwój sytuacji, podczas gdy inni wolą już teraz dokupić część zapasów. Dostawcy alternatywnych nawozów azotowych, pochodzących z odpadów poprodukcyjnych, również zauważają wzrost popytu. Na przykład producenci mleka decydują się na rozsiewanie nawozów płynnych na użytki zielone już teraz, a nawóz syntetyczny zostawiają w silosie lub big-bagach na później w tym roku.
Opłaty
Blokada Cieśniny Ormuz pozostaje dosłownym wąskim gardłem. W czwartek, 26 marca, ogłoszono, że rząd Iranu opracowuje plan wprowadzenia opłat za przeprawę przez statki, gwarantując jednocześnie bezpieczny przepływ. Mogłoby to przynieść pewną ulgę rynkom energii i nawozów, ale problemy są znacznie szersze.