W domu demokracji wszystko powinno być transparentne, z wyjątkiem tajemnic państwowych. Mimo to w zeszłym tygodniu Komisja ds. Rolnictwa, Przyrody i Jakości Żywności Izby Reprezentantów (LVVN) po raz kolejny, w najgłębszej tajemnicy, na wysokim szczeblu, udzieliła sobie informacji od wysokiego rangą urzędnika Ministerstwa LVVN na temat stanu rzeczy w zakresie azotu, krytycznych wartości depozycji, obliczonej dolnej granicy i Aerius.
Można by przypuszczać, że stało się to za zgodą ministra, ale kiedy informacja wyciekła, Biuro Sekretarza Izby i cały departament najwyraźniej zostały w to wciągnięte.
Antologia fundamentalizmu azotowego
Prawdopodobnie się zgodził, ale jest prawie pewne, że Van Essen nie przeczytał wcześniej prezentacji, bo inaczej zdałby sobie sprawę, że z taką historią (kliknij w link) Nic nie wyniknie z porozumienia koalicyjnego w sprawie rozwiązania gordyjskiego węzła azotu. Izba Reprezentantów została poczęstowana antologią fundamentalizmu azotowego z ostatnich lat i niewielką nadzieją na przyszłość.
Jeśli koalicja naprawdę chce rozwiązać ten węzeł, może to zrobić niemal wyłącznie nie tylko patrząc na sprawy inaczej, ale także wymieniając tych, którzy go spowodowali. W przeciwnym razie skończy się to warunkami po żelaznej kurtynie: komunizm upadł, ale system pozostał w umysłach ludzi i w społeczeństwie przez co najmniej kolejne dwadzieścia lat.
Generaliści ABD
Proces selekcji decydentów powinien również ulec zmianie w praktyce. Zamiast zatrudniać wyłącznie urzędników służby cywilnej z pewną wiedzą prawniczą, wskazane jest ponowne włączenie do procesu selekcji ekspertów merytorycznych.
Na bardziej bezpośrednim poziomie prezentację można również postrzegać jako grę testującą ministra: czy Jaimi będzie miał pretensje, jeśli umowy koalicyjne będą już tu i ówdzie lekko podważane? Nowo mianowani członkowie gabinetu są często testowani przez swoich urzędników w ten sposób: czy odpuści, czy nie?
Refleksja antycypacyjna
Odbicie Jeśli chodzi o dolną granicę arytmetyczną, która została przesłana do Izby Reprezentantów w zeszłym tygodniu, również wpisuje się ona w kategorię powolnego cofania się. W zeszłym roku większość w Izbie Reprezentantów opowiedziała się za wyższą dolną granicą arytmetyczną, nie mniejszą niż 1 mol. Ekspert ds. modeli i klimatu, Arthur Petersen, napisał jasny i solidny raport na ten temat, ale stopniowo „dominująca narracja dotycząca azotu” (istniejąca biurokratyczno-administracyjna konfederacja ds. azotu) przejęła nad nim kontrolę.
W refleksji dokonano tego z pomocą Chrisa Backesa, prawnika ds. ochrony środowiska z Utrechtu. W Holandii podporządkowuje się on narracji panującej tu dotychczas, ale w Niemczech zgadza się z bardziej elastyczną sytuacją. W rezultacie historia Petersena w refleksji stała się rozwodnioną wersją wcześniejszej narracji, skuteczniej przewidującej potencjalne sprzeciwy.
Problem azotu 2.0
Jeśli chodzi o konsultacje publiczne, Izba w ostatnich dniach zajmowała się przede wszystkim sterowaniem celami – wspieranym w ostatnich latach częściowo przez BBB, a także entuzjastycznie przyjętym przez LTO Nederland (Porozumienie Building Blocks) i inne grupy interesów rolniczych, nie wiedząc, co to będzie oznaczać w praktyce. A raczej: nie wiedząc, co to będzie oznaczać w praktyce, chyba że zostaną wprowadzone bardzo drastyczne zmiany, aby nie przekształciło się w problem azotu 2.0.
Znowu nie ma trzech miejsc po przecinku.
Po oficjalnej rundzie informacyjnej i w tym tygodniu rozmowa z ekspertami w danej dziedzinie Wielu posłów powoli zaczęło otwierać oczy. Wyjaśnienie Gerarda Rosa z Wageningen było szczególnie otrzeźwiające. „Nikt nie chce (kolejnej) sytuacji z trzema miejscami po przecinku” – westchnął poseł CDA, Jan Arie Korevaer. Sterowanie zorientowane na cel jest często przedstawiane jako panaceum, ale jeśli nie zostaną podjęte zdecydowane działania, stanie się koncepcją z tysiącem przeszkód. Według Rosa może minąć kolejne piętnaście lat, zanim stanie się ono praktyczne i naprawdę bezpieczne. Johan Vollenbroek zasugerował już, że nie jest fundamentalnie przeciwny sterowaniu zorientowanemu na cel, ale może to również wynikać z faktu, że widzi tu wystarczająco dużo argumentów na jeszcze więcej pozwów.
Nowy kaftan bezpieczeństwa lub model PlanetProof
Biorąc pod uwagę obecny biurokratyczno-prawny sposób myślenia, ryzyko, że sterowanie celami ponownie przekształci się w nowy prawny kaftan bezpieczeństwa, pozbawiony jakiejkolwiek elastyczności w zakresie wahań emisji zależnych od pogody, temperatury, wiatru czy roku, jest bardziej niż zagrażające życiu. Aby zrozumieć wyzwania, a także niezbędną elastyczność i klauzule dotyczące trudności lub łagodności, warto przyjrzeć się, jak działa sterowanie celami na poziomie lokalnym. System PlanetProof w hodowli bydła mlecznego.
Ten system, istniejący od lat, również charakteryzuje się pewnego rodzaju sterowaniem zorientowanym na cel, ale wymaga co roku gruntownego dostosowania, w przeciwnym razie nie mógłby funkcjonować.
Plany Geldrii i strach przed sztuczkami
Wraz z wznowieniem gry politycznej, w prowincji ponownie wybuchły niepokoje związane z planami zagospodarowania przestrzennego. Sytuacja w Utrechcie była już wielokrotnie opisywana, ale niepokoje wybuchły również w Geldrii, zarówno wokół Winterswijk, jak i w dolinie Gelderse Vallei. Na mniejszą skalę niż w Utrechcie, władze prowincji również zamierzają przejąć setki hektarów ziemi na cele przyrodnicze, według lokalnych partii, w dużej mierze bez konieczności i konsultacji. Wydaje się, że w prowincji również nie ma dużego zaufania; wręcz przeciwnie, panuje głęboka nieufność, o czym świadczy list protestacyjny. Poniżej cytat: „Partie reprezentowane w Zespole ds. Planu zagospodarowania przestrzennego niniejszym wyraźnie oświadczają, że nie brały udziału w tworzeniu przedstawionego im Planu zagospodarowania przestrzennego 1.0 i nie ponoszą za niego żadnej odpowiedzialności. Odpowiedzi udzielone dotychczas na Plan zagospodarowania przestrzennego nie powinny zatem być traktowane jako udział w jego tworzeniu”.
W szczególności ten ostatni aspekt nawiązuje do paraleli z tym, co opisano wcześniej: głębokiej i często opartej na doświadczeniu nieufności wobec sztuczek politycznych i administracyjnych, które zapewniają postęp, ale nie rozwiązują rzeczywistych problemów.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.