Ostatnie napięcia na Bliskim Wschodzie pokazują, jak szybko rynek energii może się zmieniać i jak poważne są tego konsekwencje gospodarcze. Przedsiębiorcy z sektora rolnego odczuwają to bezpośrednio w swoich portfelach, a niepewność co do przyszłego rozwoju cen jest znaczna.
Wpływ jest szeroki. Ceny oleju napędowego, na którym napędzane są praktycznie wszystkie traktory i inne maszyny rolnicze, utrzymują się na historycznie wysokim poziomie. Ceny nawozów rosną, ponieważ kluczowe nawozy pochodzą z Bliskiego Wschodu, a do ich produkcji potrzebny jest gaz. Naturalnie, wysokie ceny gazu wpływają również na sektor ogrodniczy, a wyższe ceny paliw wpływają na koszty transportu. Ponadto, ze względu na udział gazu w miksie energetycznym, szczyty cen energii elektrycznej występują częściej w okresach niedoboru energii wiatrowej i słonecznej. Może to mieć wpływ na koszty takich inwestycji, jak magazynowanie, wentylacja i roboty udojowe, ale w dużej mierze zależy to od ilości energii odnawialnej wytwarzanej przez przedsiębiorcę.
Początkowe podejście do tego artykułu wyglądałoby następująco: Czy kryzys energetyczny dobiegł końca, czy też zmienność stała się nową normą? Uwaga: miało to miejsce przed 28 lutego 2026 roku, kiedy to USA i Izrael rozpoczęły wojnę z Iranem, co zwiastowało nowy kryzys energetyczny. Od tego czasu ruch przez Cieśninę Ormuz został poważnie zakłócony, a instalacje energetyczne w regionie uległy uszkodzeniu. Nasuwa się więc pytanie: co musimy zrobić, aby zapewnić dostawy energii w przyszłości, gdyby doszło do nowego kryzysu?
Podczas ostatniego kryzysu energetycznego pewną rolę odegrała również wojna. Inwazja Rosji na Ukrainę 24 lutego 2022 roku spowodowała ograniczoną dostępność rosyjskiego gazu i gwałtowny wzrost cen. Kilka innych czynników, takich jak ożywienie popytu po okresie pandemii koronawirusa i ograniczona podaż, wpływało już na wzrost cen gazu od połowy 2021 roku. Ceny gazu gwałtownie wzrosły, osiągając szczyt 349,87 euro za MWh 26 sierpnia 2022 roku. Tym razem (jeszcze) nie zaobserwowaliśmy tak ekstremalnych wzrostów.
Cena ropy naftowej również wzrosła na początku wojny na Ukrainie. 6 marca 2022 roku wynosiła 130 dolarów za baryłkę.
Najpierw uzależnieni od rosyjskiego gazu, teraz od amerykańskiego LNG
Dostawy rosyjskiego gazu zostały zakazane z powodu wojny na Ukrainie. Rosja ustąpiła miejsca Stanom Zjednoczonym, które stały się największym dostawcą gazu do Europy.
Jedną z zalet jest mniejsze zapotrzebowanie na gaz do ogrzewania o tej porze roku, ale zapasy gazu muszą być również uzupełniane na nadchodzącą zimę. Zapasy gazu są historycznie niskie na początku sezonu napełniania. Według danych Gas Infrastructure Europe, wskaźnik napełniania w UE wynosi obecnie 30,4%, podczas gdy holenderskie zapasy gazu są pełne w 7,7%. Jest to najniższy wskaźnik napełniania w UE. Nowy sezon napełniania rozpoczął się 1 kwietnia, ale brakuje zachęt do uzupełniania zapasów gazu ze względu na wysokie ceny gazu. Ponadto zamknięcie złoża Groningen zwiększa zależność Holandii od importu. Europa pozyskuje gaz głównie za pośrednictwem rurociągów z Norwegii i LNG ze Stanów Zjednoczonych, chociaż część pochodzi (lub pochodziła) również z Kataru. Kraje takie jak Indie i Chiny kupują znacznie więcej LNG z Kataru i dlatego są bardziej bezpośrednio dotknięte. W związku z tym Europa musi konkurować z krajami azjatyckimi o uzupełnianie swoich zapasów gazu.
Wojna może mieć długotrwałe skutki przez kolejne dwa lata
Wojna z Iranem ma szczególnie drastyczny wpływ na ceny ropy naftowej. Około jedna piąta całego światowego handlu ropą zazwyczaj przepływa przez Cieśninę Ormuz między Iranem a Omanem. Według danych przytoczonych przez Radę Ministrów w liście do Parlamentu, UE jest w 97% zależna od importu ropy naftowej, a około 12% tego importu jest obecnie niedostępne. Również w tym przypadku konkurencja na rynku globalnym oznacza, że część regularnego importu może zostać przekierowana gdzie indziej.
Na początku tego roku cena ropy wynosiła około 60 dolarów za baryłkę, a z powodu nadprodukcji spadek wydawał się bardziej prawdopodobny niż wzrost. Jakże inna jest teraz sytuacja. Nadmierna dostępność ustąpiła miejsca niedoborowi. 30 marca cena ropy osiągnęła szczyt na poziomie 112,78 dolara za baryłkę. Cena znacznie spadła, ale przekraczając 95 dolarów za baryłkę, utrzymuje się na wysokim poziomie.
Ceny oleju napędowego wzrosły gwałtowniej niż ropy naftowej. Niedobór jest tam odczuwalny bardziej dotkliwie, ponieważ w Europie istnieją mniejsze możliwości rafinacji, jest on wykorzystywany na szeroką skalę w transporcie, przemyśle i rolnictwie, a alternatyw jest niewiele. Cena wzrosła nawet powyżej 205 euro za 100 litrów (z 4.000 litrów, cena dla członków LTO). Obecnie, ponad 167 euro, jest znacznie niższa, ale wciąż wysoka.
Nawet gdyby wojna się teraz skończyła i nie doszłoby do żadnych zniszczeń w nowych instalacjach, powrót cen do „starych” poziomów mógłby zająć dużo czasu. Szef Międzynarodowej Agencji Energii (IEA), Fatih Birol, rozmawiał z Bloombergiem o dwóch latach, biorąc pod uwagę, że ponad osiemdziesiąt instalacji zostało uszkodzonych. Według niego, obecne wysokie ceny nie odzwierciedlają jeszcze powagi kryzysu podażowego.
Zagrożenie z wewnątrz
W Holandii i Europie możemy nie tylko stawić czoła kryzysom zewnętrznym wpływającym na nasze dostawy i ceny, ale także zagrożeniom i sabotażom bliżej nas. Najnowszy raport z marca 2026 roku, zlecony przez Topsector Energie/Energy Innovation NL, zawiera 32 rekomendacje ekspertów mające na celu przyspieszenie procesu zwiększania niezależności i bezpieczeństwa dostaw energii w Holandii i Europie.
Ton raportu „Autonomia i bezpieczeństwo: Jak Holandia może wzmocnić swoją pozycję energetyczną” jest dość alarmistyczny. Przedmowę do raportu napisał były dowódca sił zbrojnych Rob Bauer. „Stabilne dostawy energii przyczyniają się do naszego odstraszania, a tym samym pomagają zapobiegać wojnom i konfliktom. A jeśli i tak zostaniemy zaatakowani, pomogą nam wygrać tak szybko, jak to możliwe. Żołnierze wygrywają bitwy, ale gospodarki wygrywają wojny. Bez stabilnych dostaw energii Holandia po prostu nie przetrwa tego okresu wielkiej niestabilności. Ten niezwykle trafny raport pokazuje *jak* Holandia musi to zrobić. Po jego przeczytaniu nikt nie będzie mógł już powiedzieć, że nie wiedział, jak bardzo jesteśmy wrażliwi i co należy zrobić, aby wzmocnić naszą pozycję energetyczną” – pisze były dowódca sił zbrojnych.
Uzależnienie od importu
Zależność Holandii od rosyjskiej energii gwałtownie spadła od czasu inwazji na Ukrainę. Według danych CBS, w 2021 roku stanowiła ona 21%, podczas gdy w 2024 roku wynosiła zaledwie 3%. Jednak Holandia stała się bardziej zależna od amerykańskiej ropy naftowej i gazu, wzrastając z 3% do 24%. Norwegia jest najważniejszym dostawcą ropy naftowej do Holandii po Stanach Zjednoczonych. Ponadto w 2024 roku więcej ropy importowano z Kazachstanu, Brazylii i Gujany. Od 2015 roku Holandia stała się bardziej zależna od gazu z zagranicy. Największy wzrost odnotowano do 2020 roku. W 2024 roku największe uzależnienie dotyczyło USA (LNG), a tuż za nim Norwegii (gaz ziemny).
Eksperci określili uzależnienie od importu gazu jako bardziej problematyczne niż od ropy naftowej. Według jednego z ekspertów, który przyczynił się do powstania raportu, Rene Petersa, dyrektora ds. technologii gazowych w TNO, celem Holandii powinno być uzależnienie od importu LNG z jednego kraju w nie więcej niż 20%. Doradca ds. strategicznych kwestii energetycznych, Edwin Edelenbos, wskazuje w raporcie, że luka importowa Holandii wynosiła zaledwie 20–25% około 2010 roku. Obecnie wynosi ona 75–80%. „Wynika to głównie z zamknięcia złoża w Groningen i innych holenderskich polityk dotyczących wydobycia gazu. Faktem pozostaje jednak, że Europa jako całość również nie jest w stanie zaspokoić własnego zapotrzebowania na energię”.
Jednym z 32 zaleceń jest przyspieszenie transformacji energetycznej. Wymaga to jednak wzmocnienia sieci elektroenergetycznej. Energia jądrowa to sposób na zwiększenie niezależności energetycznej, ale jest to kosztowne i czasochłonne rozwiązanie. Eksperci zalecają również zwiększenie rezerw strategicznych. Nie tylko ropy naftowej i gazu, ale także surowców krytycznych, półproduktów i części zamiennych. „Aby zmniejszyć zależność od importu surowców, musimy budować rezerwy strategiczne w porozumieniu z przemysłem. Potrzebujemy bardziej rygorystycznej polityki w tym zakresie” – mówi w raporcie Louise van Schaik, koordynatorka badań nad surowcami krytycznymi w Instytucie Clingendael.
Rząd holenderski stwierdza również w liście do Parlamentu z 20 kwietnia 2026 r., że sytuacja na Bliskim Wschodzie pokazuje, iż „musimy stać się mniej zależni od paliw kopalnych, a tym samym strukturalnie mniej narażeni na szoki podażowe”. Rząd nazywa to „odpornością”. Według rządu należy dążyć do tego z jednej strony poprzez działania zmniejszające zapotrzebowanie na energię, a z drugiej poprzez przejście na energię niekopalną. „Zmniejsza to zależność od energii z innych krajów. Chroni to gospodarstwa domowe i przedsiębiorstwa przed szokami podażowymi i zwiększa odporność naszego kraju w coraz bardziej rozdrobnionym porządku światowym, zarówno pod względem handlu, jak i bezpieczeństwa” – stwierdził rząd. Różne środki mają na celu złagodzenie sytuacji gospodarstw domowych i przedsiębiorców. 25 milionów euro jest udostępniane sektorowi rolnictwa i ogrodnictwa w celu zmniejszenia zależności od energii i nawozów (na przykład z Renure), chociaż według posła BBB Henka Vermeera jest to działanie samolubne, ponieważ środki te są jedynie przesunięte.
Tymczasem przedsiębiorcy rolni już teraz intensywnie pracują nad zwiększeniem swojej odporności na szoki cenowe w sektorze energetycznym. Więcej informacji można znaleźć w innych artykułach z naszego specjalnego wydania poświęconego energetyce.
Niniejszy artykuł stanowi część specjalnego wydania poświęconego energii. Przeczytaj tutaj pozostałe artykuły w tym temacie.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.