W niektórych miejscach w Holandii w ten weekend spadło więcej deszczu niż przez cały maj. Na dalekim południowym zachodzie i wschodzie kraju w krótkim czasie spadła znaczna ilość wody. W większości miejsc opady utrzymywały się na poziomie zaledwie kilku milimetrów. Tymczasem wiele upraw rozpaczliwie potrzebuje wody.
Kwiecień 2026 roku był wyjątkowo suchy, ze średnią opadów wynoszącą zaledwie 8 milimetrów, według KNMI. wiele miejsc To było jeszcze mniej. Suchy kwiecień sam w sobie nie jest niczym niezwykłym w naszym kraju. Średnio ten miesiąc jest najsuchszy w całym roku. Według KNMI, wiosna staje się coraz bardziej sucha. Co więcej, była też znacznie bardziej słoneczna niż przeciętnie – średnio 257 godzin w porównaniu ze 196. To również trend długoterminowy.
44 mm #polny deszcz Od piątkowego wieczoru. Potem 1.2, wczoraj wieczorem 12.5, reszta dziś po południu. Woda na polach buraczanych, Biervliet, Zeelandic Flanders. Z perspektywy czasu, powinienem mieć swoje #len brak konieczności nawadniania. 2 mm w całym kwietniu 2026 r. pic.twitter.com/eyhMPPuuzh
— Ivo Haartsen (@ih83_zvl) May 3, 2026
Lokalnie obfita woda
Sytuacja zmieniła się w zeszły weekend. Przynajmniej dla niektórych rolników. W niektórych częściach Zelandii, Brabancji i wschodniej Holandii w krótkim czasie spadło mnóstwo deszczu. Zanotowano od 25 do 30 milimetrów lub więcej. W większości innych miejsc suma opadów utrzymuje się na poziomie kilku milimetrów. Tamtejsze bębny nawadniające nie mogą jeszcze opuścić pól, ponieważ w tym tygodniu prognozowane są niewielkie opady. Również wśród uczestników Boerenbusiness Wycieczka uprawowa czy te różnice w opadach są odzwierciedlone.
Na szczęście przelotne opady nie wyrządziły większych szkód. Wyjątkiem od tej reguły jest Limburg, gdzie w sobotę w wyniku burz lokalnie spadł bardzo silny grad. W południowej Limburgii również doszło do poważnych powodzi. Złe wieści dla nowo wschodzących upraw i świeżo posadzonych ziemniaków.

Brak hamulców w nawadnianiu
Susza jak dotąd nie wywołała większego poruszenia w rolnictwie. Z pewnością potrzeba więcej, zwłaszcza w przypadku ziemniaków. Wysokie ceny paliw i negatywne oczekiwania rynkowe również nie doprowadziły do ograniczenia nawadniania. W końcu dobry start upraw jest kluczowy. Na gliniastej glebie wiele cebul, ale także buraki cukrowe, nawadniano, aby wynieść je ponad powierzchnię gruntu. Nie było to łatwe zadanie ze względu na silne wiatry. Niektórzy plantatorzy nawadniali nawet ziemniaki przed orką, aby utworzyć redliny i nawilżyć bulwy. W południowo-wschodniej części kraju zraszacze działały już na polach jęczmienia ozimego, teraz, gdy kłosy dobrze wyrosły i ziarno zaczęło się wypełniać.
W międzyczasie spalamy trochę oleju napędowego. pic.twitter.com/rdAAUZQjQX
— Theo Jansen (@TheoJansen77) May 2, 2026
Dopiero w okresie formowania bulw sytuacja ziemniaków staje się naprawdę poważna. Jeśli w maju będzie sucho, konsekwencje mogą być odczuwalne. Oprócz suszy, wiatr, a zwłaszcza temperatura, również odgrywają ważną rolę. W nocy temperatury często utrzymują się na dość niskim poziomie, co skutkuje jedynie miernym wzrostem plonów. To właśnie szybki wzrost plonów jest celem wielu rolników, którzy mają coraz mniejszą kontrolę nad środkami ochrony roślin. W wielu gospodarstwach tej wiosny nie było widać pilnej potrzeby siewu buraków i cebuli, ponieważ chcieli oni wykorzystać wyższe temperatury (gleby) i szybszy wzrost plonów.
Czy zbliżają się ulewne deszcze?
W tym tygodniu wiatr zmienia kierunek na północny, przynosząc chłodniejszą i nieco pochmurną pogodę. Nie przyniesie to jeszcze obfitych opadów, ale prawdziwie sucha i sucha pogoda już się skończyła. Aktualne mapy pogody przewidują bardziej zmienną pogodę w połowie maja, w połączeniu z wyższymi temperaturami. W rezultacie wzrasta ryzyko burz z lokalnie intensywnymi opadami deszczu. Po połowie maja wygląda na to, że znów zrobi się sucho, choć niepewność pozostaje bardzo wysoka.
Piątkowe popołudnie, prawda? #nawóz Zasolone i tylko deszcz z burzą – 20 mm w deszczomierzu. Precyzyjne planowanie i dużo szczęścia, że faktycznie padało, bo według… #radardeszczowy żebyśmy nic nie dostali. Jestem z tego bardzo zadowolony.https://t.co/6O2p5zkEb2 pic.twitter.com/3HYyHPFyMN
— Hendrika (@boerinhendrika) May 3, 2026
Dla hodowców bydła mlecznego utrzymująca się susza okazała się w rzeczywistości zaletą. W centralnej i południowej części kraju praktycznie cała trawa z pierwszego pokosu została skoszona i zakiszona w ciągu ostatnich dwóch tygodni. Połączenie dużej ilości słońca, suszy i niskich temperatur nocnych sprawiło, że ten pokos charakteryzuje się bardzo wysoką zawartością cukru. Zakiszenie bardziej suchego produktu w pewnym stopniu neutralizuje te niekorzystne skutki, co nie stanowiło problemu, biorąc pod uwagę połączenie wiatru i słońca. W przyszłym tygodniu hodowcy bydła mlecznego w północnej Holandii również będą mogli w pełni rozpocząć pierwszy pokos, tworząc w ten sposób bardzo potrzebną przestrzeń do rozrzucania obornika.
W Belgii opady deszczu spadły głównie na wschodzie w zeszły weekend. Obszary przybrzeżne pozostały suche. Północ Francji również pozostaje bardzo sucha. U naszych wschodnich sąsiadów opady deszczu spadły głównie w regionie przygranicznym z Holandią. Łącznie około 10 do 20 milimetrów. Susza ma wpływ na… rozwój upraw Raport dotyczący Marsa również to pokazał.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=https://www.boerenbusiness.nl/artikel/10915983/lokale-neerslagpieken-maar-het-blijft-gortdroog]Lokalne szczyty opadów, ale pozostają suche[/url]