Jak uprawiamy nasz produkt tak czysto, jak to możliwe? Jako firma uprawowa i punkt wsparcia dla „The Greenery”, rodzina Van Garderen nieustannie myśli o rynku jutra. Od 1 czerwca ich firma jest oficjalną twarzą ForwardFarming Fruit; wylęgarnia zrównoważonego rozwoju.
W ciepły letni dzień grupa pracowników Van Garderen zbiera czerwone jagody w Schalkwijk. Są to ostatnie rzędy wczesnych odmian. Zbieracze ostrożnie umieszczają grona w pojemnikach. Kawałek dalej następuje ważenie zbiorów, po czym mini-łopata przenosi palety do chłodni. Dzięki słonecznemu lecie jakość jagód jest doskonała, a zbiory wyprzedzają harmonogram o kilka tygodni – mówią Anton i Anco van Garderen.
Kilka rzędów dalej ojciec i syn pokazują późne odmiany. Wiszą tu także pełne pęczki. „Kolor już jest, ale muszą jeszcze dojrzeć, zanim będziemy mogli je zebrać. Zawartość cukru w jagodach na górze i na dole musi być w przybliżeniu taka sama, tylko wtedy będą wystarczająco dojrzałe. Czy wiesz, że jest ich dwa razy więcej? ile w 1 czerwonej jagodzie jest tyle samo cukru, co w 2 truskawce? W zamian jest tylko o wiele więcej kwasów.
Z wielkim entuzjazmem rozmawiają o tajnikach uprawy i od czasu do czasu zatrzymują się, aby przetestować nowe odmiany lub alternatywne metody kontroli. „Próbujemy różnych rzeczy, na przykład nowych produktów lub stosowania naturalnych środków do zwalczania szkodników” – mówi Anton van Garderen. Anco kontynuuje: „Nie wszystko działa, ale jeśli chcemy, aby uprawa była bardziej zrównoważona, trzeba będzie czegoś spróbować”.
Uprawa i przetwarzanie
Oprócz uprawy firma Van Garderen zajmuje się sortowaniem, pakowaniem i chłodzeniem przez cały rok. Większość przetwarzanych przez nich owoców pochodzi od innych firm zajmujących się uprawami w kraju i za granicą, a robią to jako punkt wsparcia dla spółdzielni The Greenery. Na początku tego roku otworzyli nową chłodnię wyposażoną w przyjazną dla środowiska instalację chłodzącą na propan. W całkowicie kontrolowanym klimacie, przy niskim poziomie tlenu, mogą dostarczać holenderskie jagody do późnej wiosny.
W ostatnich dziesięcioleciach firma rodzinna przeszła znaczący rozwój. W 1981 roku Anton i Ria zajęli się uprawą drobnych owoców. Do tego czasu uprawiali warzywa i ziemniaki. Zaczęli od 2 hektarów i rozszerzyli uprawę do 15 hektarów. W zeszłym roku zrobili największy krok. Zakup sąsiedniego gospodarstwa mlecznego powiększył ostatnio o 19 hektarów ziemi.
Przez pewien czas Van Garderen zajmował się także handlem. „Od lat współpracujemy bezpośrednio z supermarketami. Świetny czas, uwielbiam ten handel” – mówi. Obecnie skupiają się na przetwórstwie i logistyce, a także rozwijają tę branżę. W tym roku spodziewają się wyprodukować ponad 15 milionów paczek.
Kolejne pokolenie znalazło już swoje miejsce w firmie. Anco zajmuje się zadaniami związanymi z uprawą, a jego siostra Geke jest odpowiedzialna za firmę sortującą. Dobrze ze sobą współpracują i narodzili się z miłości do sektora owocowego. Lub, jak mówi Anton: „Pod jabłonią nie ma gruszek”.
kodak
W dziedzinie zrównoważonego rozwoju widzieli już wiele znaków jakości pojawiających się i znikających; od uprawy świadomej ekologicznie po ochronę planety. Zawsze jako jedni z pierwszych spełniali najbardziej rygorystyczne wymagania. Jednak rodzina uważa, że największym wyzwaniem jest uczynienie swojej firmy bardziej zrównoważonej. „Społeczeństwo tego wymaga i chcielibyśmy produkować tak czysto, jak to możliwe. Wkrótce usłyszycie, jak mówimy, że to nie jest możliwe”.
„Moja żona pracowała w firmie Kodak, która zbankrutowała, ponieważ firma nie przeszła na fotografię cyfrową. To podręcznikowy przykład tego, co może się stać, jeśli zapomni się o innowacjach” – mówi Van Garderen. „Uważamy, że w sektorze owoców nadal istnieje wiele możliwości, takich jak inteligentne wykorzystanie biologii i lepsze wykorzystanie danych. Nie jest to jednak łatwe”.
W ostatnich latach zdobyli doświadczenie z różnymi zielonymi środkami ochrony roślin i stosowaniem naturalnych pestycydów. Współpracowali z inicjatorami ForwardFarm Fruit; Greenery, usługi doradcze CAF i Bayer Crop Science. „Nikt nie może tego zrobić sam, ponieważ najlepsze wdrożenie tych technik wymaga dużej wiedzy”.
Kupiona firma
Zakładając zakupioną firmę, dużą uwagę zwrócono na różnorodność biologiczną w bezpośrednim sąsiedztwie sadu. Posadzili na przykład mieszane wiatrochrony z olchami i wierzbami. „To brzmi dziwnie, ale mamy nadzieję, że na początku roku olchy przyciągną mszyce. Im szybciej pojawią się mszyce, tym szybciej rozwiną się ich naturalni wrogowie”.
Populacja wierzby składa się z 3 odmian o 3 różnych terminach kwitnienia. Nie bez powodu: „W ten sposób jak najdłużej zapewniamy pszczołom zapas pożywienia niezbędny do zapylenia”. W ramach inicjatywy ForwardFarming wiele uwagi poświęca się zarówno dzikim pszczołom, jak i pszczołom miodnym. Powstanie ul z kamerą, dzięki czemu będzie można na żywo śledzić pszczoły.
Rolnictwo precyzyjne
Rolnictwo precyzyjne to kolejny temat, któremu poświęca się wiele uwagi. Przed zasadzeniem nowych działek Van Garderen zlecił wykonanie skanu gleby. Świadczy to o różnicach m.in. w gęstości gruntu oraz zawartości materii organicznej w gruncie budowlanym. Chociaż glina ciężka jest żyzna, istnieją różnice w składzie gleby, które można uwzględnić przy nawożeniu lub wapnowaniu.
Stacja pogodowa wkrótce będzie dostarczać aktualne dane, które będzie można wykorzystać do optymalizacji ochrony upraw i nawożenia. „Jednym z planów jest rozpoczęcie fertygacji w oparciu o intensywność światła. Uważamy, że w ten sposób możemy stworzyć stałe warunki wzrostu również w uprawach outdoor” – mówi Anco.
Młody sadownik chce także szukać możliwości dzielenia się danymi z innymi plantatorami, aby uczyć się od siebie nawzajem. „Istnieje już wiele danych, ale są one rozproszone i czasami znajdują się w rękach podmiotów komercyjnych. Szkoda. Dlatego zgodziliśmy się, że wszystkie pomiary, których dokonamy w kontekście ForwardFarming Fruit, zostaną udostępnione każdemu .”
Pracując razem
Rodzina nie może się doczekać spotkania, które będzie organizować ich firma. Nowa część firmy już wkrótce będzie posiadać recepcję, która przejdzie w szklarnię tunelową. Ludzie mogą się tu spotykać. Będą to osoby o różnym pochodzeniu. Firma będzie miejscem, w którym wyjaśni się decydentom i konsumentom, czym zajmują się plantatorzy, oraz pokaże im, jakie kroki podejmuje sektor, aby działać w sposób możliwie najbardziej zrównoważony.
Ponadto powinien stać się wylęgarnią, na której hodowcy i eksperci będą mogli wymieniać się pomysłami na temat stosowania nowych technik. „Nie jesteśmy zwykłym poligonem doświadczalnym ani ogrodem demonstracyjnym. Właśnie po to utworzyliśmy niedawno utworzone Centrum Houtig Kleinfruit. Przygotowane przez nas pokazy mają na celu zrównoważony rozwój i przyjazną dla środowiska ochronę upraw. Na przykład pokazujemy działanie Phytobac do przetwarzania pozostałości cieczy oraz nowoczesne techniki natryskiwania.”
Ważną częścią całości jest także wykonalność i przystępność cenowa poszczególnych środków. „Jeśli pokażesz, co robisz, możesz także omówić koszty z siecią. Ponieważ plantator owoców może rozwijać się w sposób zrównoważony tylko wtedy, gdy zarabia pieniądze”.