Czy to fantastyczna nowa technologia, która może uczynić świat lepszym miejscem? A może jest to nienaturalny sposób rozmnażania, którego po prostu nie powinniśmy chcieć?
Niewiele jest debat tak spolaryzowanych jak te dotyczące tradycyjnych modyfikacji genetycznych. Czy zmierzamy w tym samym kierunku, jeśli chodzi o edycję genów (Crispr-Cas)? W Europie z pewnością toczy się zacięta debata „za” i „przeciw”, co oznacza, że nie zawsze słychać merytoryczne, naukowe argumenty. „Co dalej z edycją genów - Crispr-Cas?”, było głównym pytaniem podczas sesji śniadaniowej w Wageningen UR, zorganizowanej przez Bayer jako wydarzenie poboczne podczas konferencji Crispr-Con w dniach 20 i 21 czerwca 2019 r. „Musimy odejść od dyskusji typu tak-nie i pracować nad odnowieniem zaufania obywateli” – usłyszano w kilku grupach dyskusyjnych. „Sukces Crispr-Cas zależy od dobrych i użytecznych aplikacji, które uczynimy wyraźnie widocznymi i szeroko dostępnymi dla każdego”.
Poranną dyskusję rozpoczęli Jorrit Kiewik i Hidde Boersma, odpowiednio dyrektor Slow Food Youth Network (SFYN) oraz dziennikarz naukowy i twórca filmów dokumentalnych. W krótkim wystąpieniu przedstawili oni swoje poglądy na temat Crispr-Cas, co jednocześnie stało się impulsem do dalszej dyskusji z publicznością, w której uczestniczyła międzynarodowa grupa naukowców, specjalistów i zainteresowanych stron.
Przeczytaj raport ze spotkania tutaj: Akceptacja edycji genów zależy od zaufania.