Od 2018 r. plan upraw hodowców bydła mlecznego Jan i Michiel Out obejmuje wyłącznie użytki zielone. „Naszym celem jest produkcja jak największej ilości mleka z własnej trawy. Lubimy też przyglądać się możliwościom jak najpełniejszego uzupełnienia racji pokarmowej, tak trafiliśmy łąki bogate w zioła."
„Wiosną 2018 roku obsialiśmy trawą i ziołami 1 działkę o powierzchni 7 hektarów. Mimo skrajnej suszy zioła dobrze się ukorzeniły i udało nam się zebrać ładny trzeci i czwarty pokos. Jesienią obsialiśmy kolejne 5 hektarów Bogata w zioła trawa jest dodawana do lasagne, aby zapewnić stałą porcję” – powiedzieli hodowcy bydła mlecznego z Purmer (Holandia Północna).
„Karmimy tym dopiero od kilku miesięcy, ale muszę powiedzieć, że krowy są teraz jeszcze łatwiejsze do poczęcia. Nasza liczba komórek somatycznych również spadła: ze 100 do 120, z szczytami 70”.
Jakość ponad wydajność
„Przy 90 krowach mlecznych na 70 hektarach jakość naszej paszy objętościowej jest numerem 1. Dlatego zwracamy również uwagę na gospodarowanie użytkami zielonymi, w razie potrzeby dosiewanie, stosując specjalne nawozy płynne i wysyłamy nasze owce na zimę na ładnie krótką i zwartą runię ", według Jana i Michiela Out.
„Trawa to piękna roślina uprawna, ale monokultura nie jest lekarstwem na wszystko. Widzimy korzyści w stosowaniu koniczyny i ziół, w tym w celu uzyskania bardziej kompletnej i zdrowszej kiszonki z trawy. Jest to również stymulowane przez naszego skupującego mleko Cono”.
Trzymaj w nim zioła
„Nasze pierwsze doświadczenia z ziołami użytkowymi są zatem pozytywne. Aby zioła utrzymać w darni, będziemy odpowiednio nawozić działki w tym sezonie i raz w lecie robić siano. Nie jest naszą intencją, aby cała trawa była bogata w zioła, ale 1% do 10% powierzchni to bardzo miły dodatek.”