Arjan van der Waaij był kiedyś hodowcą bydła mlecznego, ale w 2000 roku zaczął zajmować się nieruchomościami. Dzięki temu doświadczeniu Van der Waaij Makelaars en Rentmeesters prowadzi działalność nie tylko jako pośrednik w obrocie nieruchomościami mieszkaniowymi, ale także specjalizuje się w nieruchomościach rolnych, w tym gruntach, gospodarstwach mlecznych i stadninach koni. Oprócz pracy jako broker, Arjan jest także właścicielem Waaij Stud, hodowli koni sportowych. Dlatego ma dużą wiedzę na temat rynku hodowli koni. „To głównie brak miejsca w środkowej Holandii pozostawia swoje piętno na rynku.”
Hodowla koni jest bardzo zróżnicowana. Od stajni z internatem po gospodarstwa hodowlane i od szkółek jeździeckich po stajnie ujeżdżeniowe lub skokowe. „Wszystkie te firmy mają różne potrzeby w zakresie nieruchomości i gruntów” – mówi Arjan. „Ale łączy je jedno: potrzebują miejsca. Jeden boks dla koni ma 12 m². Jeśli masz stajnię z internatem, to jest też dostępny parking. Inny przykład: firma może mieć również lokalizację eventową, w której organizowane są zawody, dlatego musi istnieć przestrzeń zarówno wewnętrzna, jak i zewnętrzna dla cateringu i widzów. Inny przykład: firma skupiająca się na ujeżdżeniu lub skokach. W ostatnich latach widzieliśmy głównie sytuację, w której firmy chciały rozpocząć działalność lub rozwijać się, co jest prawie niemożliwe obszarach wiejskich w środkowej Holandii ze względu na brak miejsca.”

Włącz hamulce
Wcześniej rozwiązaniem było przekształcenie innych firm. „Zdarzało się to dość często, szczególnie w Brabancji, gdzie zatrzymano hodowlę trzody chlewnej i przekształcono ją w stadninę koni. Następnie sektor w tej prowincji bardzo się rozrósł i pojawiły się bardzo rozległe lokalizacje”. Jednak zdaniem Van der Waaija tam również pojawił się hamulec dla przemian. „Ma to związek z przeznaczeniem firm i związanymi z tym zezwoleniami. Firma organizująca zawody potrzebuje innych zezwoleń niż gospodarstwo hodowlane. Przykładowo dawne gospodarstwo mleczne może stać się gospodarstwem hodowlanym, ale nie ujeżdżalnią.”
Czerwona nić
Chociaż firma Van der Waaij Makelaars en Rentmeesters ma swoją siedzibę w Eemnes, ich wiedza specjalistyczna w zakresie destynacji jest wymagana na terenie całego kraju. „To właściwie wspólny wątek naszego biura. Czy możemy przekształcić firmę, rozszerzyć ją? Jak to się ma do obszarów Natura 2000? Jakie posiada pozwolenia? Jesteśmy prawdziwymi partnerami merytorycznymi przedsiębiorcy, który chce czegoś ze swoją nieruchomością. Obecnie na przykład badam, czy można przekształcić szkołę jazdy konnej w stajnię rehabilitacyjną, ale doradzam także właścicielom koni, którzy chcą zakończyć swoją działalność. Van der Waaij wycenia firmy produkujące konie na terenie całego kraju i oczywiście pośrednictwo sprzedaje i wyszukuje firmy dla klientów. „To uderzające, że stadniny koni w centrum kraju dobrze się sprzedają. Pensjonat w pobliżu Amsterdamu jest łatwy do znalezienia. Ale piękna stajnia w Groningen czy Drenthe może zająć trochę czasu, zanim zostanie sprzedana. Można też zobaczyć, że hodowla koni firmy w regionach, w których jest dużo pieniędzy i wielu obcokrajowców również łatwiej sprzedaje. Na przyziemnej północy jest mniej ludzi, którzy są skłonni wydać dużo pieniędzy na hobby związane z końmi, niż tutaj, w Gooi.
Kliknij ten link w celu uzyskania wglądu w rynek nieruchomości rolnych i wiejskich za pierwszą połowę 2024 roku.