Bezprecedensowy wczoraj (poniedziałek, 20 kwietnia) spadek cen amerykańskiej ropy – za pozbycie się ropy z fizyczną dostawą zapłacono aż 40 dolarów za baryłkę – ma element strukturalny. Popyt może przez lata pozostać (znacznie) niższy niż przed kryzysem koronowym.
Amerykańskie linie lotnicze zakładają, że sytuacja może wrócić do normalności dopiero w 2025 roku. Wątpliwe jest nawet, czy zapotrzebowanie na ropę kiedykolwiek powróci do tego samego poziomu, co przed kryzysem koronowym.
Nie ma już miejsca na przechowywanie
Fakt, że wczoraj wieczorem cena ropy chwilowo osiągnęła ujemny poziom, jest bezprecedensowy i ma związek z brakiem możliwości magazynowania ropy na całym świecie. Gigantyczna nadwyżka ropy całkowicie wyczerpała sytuację. Dlatego handlarze ropą, którym brakowało pojemności magazynowej i wygasały kontrakty, postanowili zapłacić, aby pozbyć się swoich kontraktów. W przeciwnym razie musieliby sami fizycznie transportować ropę. Płacono do 40 dolarów za baryłkę.
Przebieg pandemii decyduje
Dotyczy to umów wygasających w tym miesiącu. Pieniądze wypłacane są za kontrakty czerwcowe, choć cena jest bardzo niska. Przecież popyt na ropę również spadł strukturalnie z powodu kryzysu koronowego. Prawie nie latają już samoloty, a transport drogowy jest również mniej intensywny niż zwykle. Analitycy różnią się co do tego, jak szybko gospodarka może ponownie ruszyć, a co za tym idzie ruch transportowy i popyt na ropę naftową. Zależy to oczywiście głównie od dalszego rozwoju pandemii koronowej. Im więcej ruchów transportowych, tym większa szansa na rozprzestrzenienie się i odrodzenie wirusa.
Ujemna cena energii elektrycznej
Załamanie na rynku ropy naftowej ma także poważne konsekwencje dla innych form energii, zarówno kopalnych, jak i niekopalnych. Rynek gazu ziemnego wykazuje te same wzorce co rynek ropy. Podaż jest znacznie większa niż popyt i występują trudności logistyczne.
Kryzys koronowy utrudnia również produkcję energii wiatrowej i słonecznej. Ponieważ zapotrzebowanie na energię, niezależnie od jej formy, ogromnie spadło. A podaż nie jest stała. Dlatego pracujemy z ujemną ceną energii elektrycznej. W dni, w których podaż jest zbyt duża, niezależnie od źródła energii, należy uiścić opłatę za dostawę energii elektrycznej. Podobny mechanizm jak w przypadku oleju wczoraj wieczorem.
Specjalne warunki pogodowe
Produkcja energii wiatrowej i słonecznej przebiega obecnie pełną parą. Nie tylko w Holandii, ale w dużej części Europy. Ze względu na rozkład ciśnienia powietrza od krajów Beneluksu po Ukrainę jest bardzo słonecznie, a na całym obszarze wieje silny wiatr. Zdaniem analityków producenci energii, czy to gazowej, węglowej, czy słonecznej i wiatrowej, cierpią z powodu ujemnych cen energii elektrycznej. Korzystają na tym duzi użytkownicy i konsumenci, ponieważ ostatecznie energia staje się tańsza.
W ostatnich dniach mocno spadła także cena ropy Brent Crude. Ujemna cena dotyczy wygasających kontraktów terminowych na maj na amerykańską ropę WTI.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/energie/artikelen/10886820/ongekende-olieprijs-daling-meer-dan-een-incident]Bezprecedensowy spadek cen ropy bardziej niż incydent[/url]