W niedzielę 24 maja cena zrównoważonej energii słonecznej i wiatrowej była ujemna od godziny 3:18 do XNUMX:XNUMX. To historycznie długi okres.
Martien Visser, wykładowca na Uniwersytecie Nauk Stosowanych Hanze w Groningen, nie potrafi od razu jednoznacznie wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje od tak dawna. „W Holandii nie było szczególnie słonecznie i przez większość czasu wiał słaby wiatr. Zrozumiałe jest jednak, że dzieje się tak w niedziele. Ceny energii elektrycznej są wtedy zawsze niższe, ponieważ popyt ze strony biur i sklepów, na przykład, spada w niedziele. W przeciwieństwie do wielu innych sektorów gospodarki”.
Brak możliwości utworzenia zapasów
Kiedy w Holandii z powodu warunków pogodowych wytwarzane są niezwykle duże ilości zrównoważonej energii elektrycznej, eksport do naszych krajów sąsiednich często stanowi rozwiązanie. Okazało się to wczoraj trudne, jeśli nie niemożliwe, ponieważ również tam wystąpiła wysoka podaż, co skutkowało ujemnymi cenami.
Rynek energii elektrycznej jest niezwykle wrażliwy na wahania podaży i popytu. W przeciwieństwie do gazu ziemnego i ropy naftowej, energii elektrycznej nie da się tanio magazynować i magazynować w dużych ilościach. Co więcej, nadal korzystamy z energii elektrycznej, niezależnie od tego, czy jest droga, czy tania. Kilkuprocentowa nierównowaga może spowodować wielokrotne wahania cen, podobnie jak w przypadku produktów rolnych, takich jak mleko czy kawa.
Umowa na zrównoważoną energię
Visser uważa, że rekordowo niska cena energii niekoniecznie oznacza, że producenci muszą faktycznie płacić. „Podobnie jak w uprawie ziemniaków, większość energii jest produkowana i dostarczana zgodnie z umowami. W przeciwnym razie ryzyko cenowe wynikające z potencjalnej nierównowagi podaży i popytu jest zbyt duże”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.