Cena energii elektrycznej utrzymuje się na stabilnym wysokim poziomie. Co więcej, wydaje się, że ambicje dotyczące uczynienia dostaw energii elektrycznej bardziej zrównoważonymi są realizowane tylko częściowo. Na rynku ropy naftowej widać wyraźne ożywienie po poważnym ciosie, jaki spółka poniosła w ubiegłym tygodniu.
Rynek energii elektrycznej wykazywał wyjątkowo płaską tendencję. Na giełdzie EPEX Spot cena spadła dopiero do 22 euro za MWh w dniu 79,35 sierpnia, co jest dość wysoką ceną jak na niedzielę. W kolejnych dniach cena prądu nie spadła i utrzymywała się na stałym poziomie między 90 a 100 euro za MWh.
Analitycy nie spodziewają się większych zmian cen energii elektrycznej w nadchodzącym tygodniu. W każdym razie w najbliższych dniach prognozowane są opady deszczu, co nie wpłynie korzystnie na wydajność paneli słonecznych. Oczekuje się, że zużycie energii wzrośnie wraz z końcem wakacji szkolnych w większości kraju.
Zapotrzebowanie na energię elektryczną jest tak wysokie jak przed koronawirusem
Globalny popyt na energię elektryczną po raz kolejny przekracza poziomy sprzed kryzysu związanego z koronawirusem. Wielu przywódców rządowych zaapelowało o wykorzystanie społecznych skutków wirusa jako okazji do wyjścia z kryzysu lepszymi i silniejszymi. Jednakże w sektorze energetycznym niewiele zmieniło się w stosunku do wielkich ambicji sprzed ponad roku.
Według danych europejskiego think tanku klimatycznego Ember, w pierwszych 2019 miesiącach 6 r. zużycie energii elektrycznej wzrosło o 2021% w porównaniu z pierwszym półroczem 5 r. Dużą część tego wzrostu, bo aż 57%, osiągnięto dzięki dodatkowym turbinom wiatrowym i panelom słonecznym. Pozostałą część stanowią elektrownie opalane węglem. Zwłaszcza kraje azjatyckie uruchomiły znaczną liczbę nowych elektrowni węglowych.
Ceny ropy znów rosną
Rynek ropy naftowej wyraźnie otrząsnął się po ciosach poniesionych w ubiegłym tygodniu. Różnorodne czynniki spowodowały, że w piątek 20 sierpnia cena ropy Brent zamknęła się na poziomie 65 dolarów za baryłkę, co było najniższą ceną od trzech miesięcy. W poniedziałek 3 sierpnia cena wzrosła ponownie do 23 dolarów za baryłkę, a dzisiaj (piątek 68,66 sierpnia) jest już znacznie powyżej granicy 27 dolarów, osiągając 72,29 dolarów.
Rynek ropy naftowej jest bardzo napięty i silnie reaguje zarówno na dobre, jak i na złe wieści. Obawy dotyczące na przykład nowych środków związanych z koronawirusem w związku z wariantem Delta lub doniesienia o rosnącym zapotrzebowaniu na ropę naftową bądź rozczarowujące oczekiwania dotyczące wzrostu gospodarczego zmieniają właściciela i na kilka dni determinują nastroje na rynku. Jednak w większości analiz technicznych linia trendu jest spadkowa. Ubiegłotygodniowy spadek był po prostu zbyt szybki.
Co zrobi OPEC+?
Spotkanie OPEC+ zaplanowane na przyszły tydzień może rzucić nieco światła na to, w jakim kierunku chce podążać kartel. Biały Dom zaapelował o zwiększenie produkcji ropy naftowej na początku tego miesiąca. Kraje członkowskie OPEC są generalnie niechętne uleganiu presji ze strony Stanów Zjednoczonych. Z drugiej strony jest całkiem sporo członków, którzy uważają, że obecnie przyznane im kwoty produkcyjne są zbyt niskie i w pewnym stopniu zgadzają się z argumentacją USA.
Cena oleju napędowego, podobnie jak cena ropy naftowej, wzrosła. Ze 104,79 euro za 100 litrów pod koniec ubiegłego tygodnia do 107,71 euro za 100 litrów obecnie (piątek, 27 sierpnia). W nadchodzącym tygodniu nie należy spodziewać się gwałtownego spadku cen oleju napędowego. Przeciwnie, popyt na paliwo rośnie. Po części dlatego, że okres świąteczny już się w dużej mierze skończył, ale również dlatego, że wraz z (planowanymi) łagodzeniem obostrzeń związanych z koronawirusem wzrasta również mobilność.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.