To wyjątkowe czasy na rynku energii. Spektakl nie jest na rynku ropy, choć ropa Brent po raz pierwszy od lipca przekroczyła 75 dolarów za baryłkę, ale na rynku energii elektrycznej. W zeszłym tygodniu pobity został dzienny rekord za rekordem dziennym i tendencja ta będzie kontynuowana w tym tygodniu.
Cena prądu na EPEX Spocie nie spadła w tym tygodniu poniżej 125 euro za MWh. W niedzielę 12 września stawka wynosiła 125,85 euro za MWh. W środę wzrosła ona do 168,28 euro za MWh, co stanowi kolejny nowy rekord. Dziś (piątek 17 września) cena ponownie nieznacznie spadła, ale pozostaje bezprecedensowo wysoka i wynosi 161,84 euro za MWh. W ostatnich latach – przed kryzysem koronowym – cena energii elektrycznej zwykle oscylowała wokół lub poniżej 50 euro za MWh, sporadycznie osiągając wartości odstające na poziomie 80 euro lub więcej.
Węgiel pozostaje ważny
Ceny gazu i węgla notują najwyższe od lat. To nadal pozostaje podstawą ceny energii elektrycznej. Ponadto dostawy zrównoważonej energii elektrycznej ze słońca i wiatru rozczarowują ze względu na niesprzyjające warunki pogodowe w ostatnich miesiącach, a międzynarodowa wymiana energii elektrycznej ze względu na prace konserwacyjne nie wszędzie przebiega sprawnie. Co gorsza, w ubiegłą środę na stacji dystrybucyjnej pomiędzy Francją a Wielką Brytanią wybuchł pożar, co oznacza, że jeden z kabli łączących oba kraje prawdopodobnie będzie nieczynny aż do marca. Ceny godzinowe w Wielkiej Brytanii nawet przebiły się i wynoszą 1.170 euro za MWh. Europejskie dostawy gazu również są na najniższym poziomie od 10 lat, a zima już się zbliża. Europa toczy bitwę z Azją o zaopatrzenie się w wystarczającą ilość LNG (skroplonego gazu ziemnego) na sezon zimowy, ale podaż jest skromna.
Bank inwestycyjny Goldman Sachs pisze w opublikowanym w tym tygodniu raporcie, że rekordowe ceny gazu i energii elektrycznej na rynku europejskim mogą być zwiastunem tego, co wkrótce stanie się z innymi surowcami. „Dynamika cen energii w Europie daje wgląd w to, co mogą przygotować inne rynki surowców w obliczu rosnących niedoborów i zmniejszających się zapasów”.
Z innych kierunków dochodzą doniesienia, że obecnie w europejski rynek energii wpompowuje się mnóstwo powietrza. Dużo uwagi poświęca się złym wiadomościom, takim jak niskie zapasy, podczas gdy w różnych analizach prawie nie wspomina się o postępie i zbliżającym się ukończeniu gazociągu Nord Stream 2.
Drogi gaz to dylemat dla fabryk nawozów
Wysokie ceny gazu odbijają się na kolejnym, ważnym dla rolnictwa rynku. Kilku producentów nawozów podejmuje działania w związku z wysokimi cenami gazu. Gaz ziemny jest głównym surowcem wielu nawozów azotowych.
Spółka American CF Industries ogłosiła wczoraj (czwartek, 2 września), że tymczasowo zamknęła 4 ze swoich 16 zakładów wydobywczych w Wielkiej Brytanii ze względu na wysoką cenę i ograniczoną dostępność gazu w Europie. Zakład w Cheshire produkuje 1 milion ton nawozów. Drugą zamykaną lokalizacją jest Teesside – fabryka, która oprócz nawozów produkuje również wodór w produktach azotowych dla przemysłu.
Norweska Yara, która również ma fabrykę w Sluiskil, ogłosiła dziś (piątek, 17 września), że zmniejszy produkcję amoniaku o 40%. Spółka pisze, że została zmuszona do podjęcia tego kroku, ponieważ wysoka cena gazu za bardzo wcina się w marże produkcyjne.
Olej przełamuje barierę psychologiczną
Cena ropy naftowej ponownie ostrożnie rośnie. W poniedziałek 13 września cena baryłki ropy Brent wynosiła 73,63 dolarów. W ciągu tygodnia cena ta wzrosła o 2 dolary do 75,63 dolarów za baryłkę w środę i zakończyła się na poziomie 17 dolarów za baryłkę dzisiaj (piątek, 75,41 września).
Cena ropy jest obecnie wspierana głównie przez doniesienia z USA. Nadszedł sezon huraganów, a Ida i Nicholas spowodowali rozległe zniszczenia w rafineriach wzdłuż Zatoki Meksykańskiej. Znajduje to obecnie odzwierciedlenie w pewnym opóźnieniu w zapasach ropy naftowej i destylatów ropy naftowej (w tym benzyny i oleju napędowego), które zaczynają się kurczyć.
Zdaniem kilku analityków obawy związane z możliwością pojawienia się nowej epidemii wirusa koronowego zapobiegły dalszemu wzrostowi ceny. Chińska agencja zdrowia publicznego zgłosiła we wtorek 50 przypadków wirusa w południowej prowincji Fujijan i 49 w środę. Inwestorzy częściowo zrealizowali zatem zyski osiągnięte na początku tygodnia, co spowodowało niewielki spadek cen.
Również cena oleju napędowego jest na najwyższym poziomie od ponad półtora roku. Wczoraj (czwartek 16 września) przekroczono limit 110 euro, a olej napędowy kosztował 110,71 euro za 100 litrów. Uderzające jest to, że cena oleju napędowego prawie zawsze rośnie wraz ze wzrostem ceny ropy naftowej, ale spadki są mniej prawdopodobne.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.