Shutterstock

Wewnątrz Energia

Rynek energii porusza się według nowych wzorców

13 November 2021 - Jurphaas Lugtenburg - 2 komentarze

Rynek energii zaczyna już przyzwyczajać się do nowej rzeczywistości. Energia elektryczna jest droga, ale nadal widać wyraźną szerokość pasma, pomiędzy którą porusza się cena. Z drugiej strony rynek ropy tak naprawdę nie wybiera kierunku. Nieoczekiwane spadki w jednym tygodniu podnoszą cenę, a niepowodzenia w następnym tygodniu to cofają. Czy to się zmieni?

Czy chcesz kontynuować czytanie tego artykułu?

Zostań subskrybentem i uzyskaj natychmiastowy dostęp

Wybierz subskrypcję, która Ci odpowiada
Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Cena energii elektrycznej utrzymywała się w granicach pasma, co częściej widzieliśmy w ostatnich tygodniach. W niedzielę 7 listopada notowania EPEX Spot osiągnęły najniższy punkt tygodnia na poziomie 102,44 euro za MWh. Dzień później cena wzrosła prawie dwukrotnie do 204,39 euro za MWh. W kolejnych dniach cena ponownie nieznacznie spadła, osiągając dziś (piątek, 12 listopada) cenę 161,92 euro za MWh.

Paliwo kopalne jest drogie
Skok cen w ostatni poniedziałek można wytłumaczyć małą podażą energii elektrycznej z wiatru w tym dniu. Wiało dość mocno, szczególnie pod wieczór. Stosunkowo wysokie ceny gazu i węgla (około dwukrotnie wyższe w porównaniu do analogicznego okresu ubiegłego roku w przypadku gazu i trzykrotnie wyższe w przypadku węgla) są wyraźnie widoczne także w cenie energii elektrycznej. W czasach, gdy dostępnej zielonej energii jest mało, ceny dzienne i godzinowe są znacznie wyższe, co świadczy o znaczącym wzroście kosztów wytwarzania energii elektrycznej w tradycyjnych elektrowniach.

Nie wydaje się, aby w nadchodzącym tygodniu doszło do większych zmian cen energii elektrycznej. Ceny gazu, które z kolei wpływają na cenę energii elektrycznej, znajdują się pod pewną presją w związku z rozpoczęciem dodatkowych dostaw z Rosji. Jednak efekt ten może szybko zostać zniwelowany przez prognozę chłodniejszej pogody na nadchodzące dni.

Zmiana pewności siebie
Zaufanie do rynku ropy powoli wracało. We wtorek, 9 listopada, cena ropy Brent przekroczyła nawet 85 dolarów za baryłkę i zakończyła się na poziomie 85,21 dolarów. Publikacja stopy inflacji w USA, najwyższego poziomu od 6,1 r. wynoszącego 1990%, szybko przekreśliła ten optymizm i dziś Brent wynosi 82,09 dolarów za baryłkę.

Trudno oszacować, w jakim kierunku będzie podążał rynek ropy. Niektórzy analitycy skupiają się na stronie popytowej i przyglądają się inflacji. Od kilku miesięcy z rzędu wskaźnik ten utrzymuje się na stosunkowo wysokim poziomie w UE i USA. Grupa ta uważa zatem, że nie ma wyjątku i że wszystko szybko wróci do normy, jednak podstawowe problemy mają charakter bardziej strukturalny i będą się utrzymywać przez dłuższy okres. Dłuższy okres wysokiej inflacji ma negatywne konsekwencje dla wzrostu gospodarczego i w pewnym momencie wymaga interwencji banków centralnych, co nie zawsze jest pozytywnie odbierane przez rynek.

Druga grupa analityków analizuje dane dotyczące zapasów i produkcji. W szczególności zapasy ropy i destylatów w USA spadły w ostatnich miesiącach i nic nie wskazuje na to, aby w najbliższym czasie miały wzrosnąć wydobycie. Pomimo wznowienia negocjacji w sprawie programu nuklearnego szansa, że ​​irańska ropa naftowa wkrótce masowo wróci na rynek światowy, nie wydaje się duża. W zeszłym tygodniu OPEC+ nie odstąpił od ustalonych kwot produkcyjnych, pomimo nawoływań kartelu przez prezydenta Bidena do zwiększenia produkcji. Nie wydaje się także, aby amerykańskie koncerny naftowe miały zamiar znacząco zwiększać produkcję.

Tymczasem dzienne ceny oleju napędowego nie zwracają uwagi na to, co dzieje się na rynku ropy. W środę 10 listopada cena oleju napędowego ponownie osiągnęła historycznie wysoką cenę 124,09 euro za 100 litrów. Dziś (piątek, 12 listopada) cena ponownie nieznacznie spadła, ale wynosząca 122,59 euro za 100 litrów nadal utrzymuje się na poziomie, który rzadko lub nigdy nie widzieliśmy.

Żadnego wsparcia dla energii kopalnej
Holandia przestanie zapewniać nowe wsparcie dla eksportu paliw kopalnych. Po długich naradach Holandia zdecydowała się w zeszłym tygodniu dołączyć do koalicji krajów, które chcą w krótkim terminie wstrzymać rządowe wsparcie dla energii kopalnej. W tym celu Holandia podpisała deklarację z Glasgow, poinformował Izbę Reprezentantów sekretarz stanu ds. finansów Vijlbrief.

W mediach radośnie zareagowały różne organizacje ekologiczne. Część analityków i ekonomistów jest jednak mniej optymistyczna. Kiedy ceny energii eksplodują, jak widzieliśmy ostatnio, uczestnicy rynku chcieliby skorzystać z szybko dostępnych zasobów, takich jak paliwa kopalne. Przestając inwestować teraz, zamykasz drzwi do tej opcji. Dopóki nie ma dobrych alternatyw, podejmujesz znaczne ryzyko.

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się