Liczba żywych urodzeń wynosi 15,2, ale musi być powyżej 16” – mówi Pierik. Zdjęcie: Ingrid Sweers
Wszystkie stajnie fermy trzody chlewnej są wyposażone w okna doświetlające stajnię. Zdjęcie: Ingrid Sweers
Prosięta odsadzone od 3 tygodni trafiają do niemieckiej firmy spółki Pierik. Zdjęcie: Ingrid Sweers
Status SPF wiąże się z surowymi wymaganiami higienicznymi. Zdjęcie: Ingrid Sweers
Partnerstwo Pierik współpracuje z 4 stałymi pracownikami. Od lewej do prawej: Jorik, Kevin Jasper i Kim. Zdjęcie: Ingrid Sweers
W oborze dla loch utrzymywanych jest 800 loch w 4 grupach po 200 loch. Zdjęcie: Ingrid Sweers
Pierik ma średnio 35,5 odsadzonych prosiąt na lochę rocznie. Zdjęcie: Ingrid Sweers
Pierik ma średnio 35,5 odsadzonych prosiąt na lochę rocznie. Zdjęcie: Ingrid Sweers
Dziś lochy idą już do kojca porodowego, gdzie za tydzień porodzą. Zdjęcie: Ingrid Sweers
Pierik uważa, że ​​zawsze ważne jest, aby locha miała świeżą i czystą wodę pitną. Dlatego na poddaszu znajduje się dodatkowy smoczek do picia. Zdjęcie: Ingrid Sweers

Raport firmy Partnerstwo Pierik

Firma SPF stawia na więcej dobrych i zdrowych prosiąt

29 November 2019 - Redactie Boerenbusiness

Status SPF fermy loch spółki Pierik w Ruurlo zapewnia nie tylko dobre ceny, ale także dużą satysfakcję z pracy. „Konieczność stosowania mniejszej liczby szczepień i innych metod leczenia działa dobrze. Już prawie nie używamy antybiotyków. To daje dużo spokoju”.

Od 1.580 roku firma ma wysoki status zdrowotny z 2006 lochami. Dbałość o higienę, schludną pracę oraz czystość i porządek w stajniach jest widoczna na terenie firmy i wokół niej. Budynek i podwórko są schludne, czyste i zadbane. Wewnątrz, wszystkie wydziały, które w stajni mają okna, są tak wolne od kurzu, jak to tylko możliwe, a pajęczyny prawie nie widać.

Spółka
Partnerstwo Pierik
Od 2006 roku Maatschap Pierik w Ruurlo prowadzi fermę o wysokim statusie zdrowotnym (SPF) z 1.580 lochami. 34-letni hodowca świń współpracuje z matką Paulien i jego żoną Sanne. Firma zatrudnia 4 stałych pracowników. Oprócz lokalizacji w Ruurlose firma posiada również firmę w Niemczech, tuż za granicą w pobliżu Oldenzaal. Odsadzone prosięta w wieku 3 tygodni trafiają do tego miejsca.

Lokalizacja w Niemczech
Dla Jaspera Pierika jest to najzwyklejszy bieg wydarzeń. „Zaszczepiono mi to w młodym wieku. Czystość i schludna praca jest łatwa i przyjemna, a nadążanie za nią to mały wysiłek”. Oprócz lokalizacji w Ruurlose firma posiada również spółkę w Niemczech. Odsadzone prosięta w wieku 3 tygodni trafiają do tego miejsca i trafiają do handlarza z wagą 30 kilogramów. „Pracujemy z systemem „wszystko w całości”, wyjaśnia Pierik. „Co 2 tygodnie dostarczamy tam w poniedziałek około 2.200 prosiąt. Następnie opróżniamy je za jednym razem”.

Przewidywalność
Ferma loch pracuje w systemie 2-tygodniowym. Do 2016 r. był to system 4-tygodniowy, ale szczyty pracy stałyby się wtedy zbyt wysokie, ponieważ 304 lochy zaczęły prosić. Teraz jest ich 150. „Łatwiej zaokrąglać. Lochy rodzą w piątek, który jest gotowy w piątkowe popołudnie, potem leczymy prosięta w poniedziałek i wtorek. Kastracja, ładowanie, zastrzyk żelaza i numeracja. W środę i czwartek prosięta odsadzone i tak dalej."

Również dzisiaj lochy prośne trafiają do kojca porodowego, aby za tydzień mogły się oprosić. Pierik lubi przewidywalność i regularność pracy. „Wiemy, co się stanie, kiedy i dzięki tej przewidywalności możemy raz po raz postawić na najlepszy wynik”.

Następstwa upałów w lipcu
Pierik ma średnio 35,5 odsadzonych prosiąt na lochę rocznie. Cel to 37. Od 3 lat używa lochy Topigs70 ze względu na jakość mięsa, dobrą konwersję paszy i dobrą jakość tuszy. „Mamy zbyt mało żywych prosiąt. Cały czas jesteśmy na topie. Procent martwych urodzeń wynosi 6, a strata w kojcu porodowym też wynosi 6 procent. Tam niewiele można osiągnąć, bo te procenty już są niski poziom ur. wynosi 15,2, ale musi być powyżej 16 lat” – mówi Pierik.

Po ciepłych lipcowych tygodniach można je teraz zobaczyć z powrotem w stajni. Maciory prosiąt, które się teraz urodziły, zostały pokryte w ciepłym okresie. „Były skojarzone 29 lipca i 3 dni wcześniej, kiedy było bardzo gorąco. Nigdy nie doświadczyłem niskiego poziomu 12,2 żywych urodzeń. Te prosięta już się zbliżają, więc jeszcze nas tam nie ma”.

Afrykański pomór świń
Pierik zgadza się, że niedobór jest korzystny dla ceny. „Podaż będzie się tylko zmniejszać. A jeśli kryzys w Chinach będzie się utrzymywał, ceny skorzystają jeszcze bardziej”. W zeszłym roku cena prosiąt wynosiła średnio 39,27 euro, w tym roku już 54,24 euro. „W poniedziałek cena prawdopodobnie dotknie 66 euro", wie. Niespotykanie dobre czasy skłaniają go do inwestycji w panele słoneczne i nowe ramy kojców porodowych. Ale czyha mniej dobrych czasów, przewiduje. „Pokarm długoterminowy prognozy zysków nie są dużo wyższe. I nadal jest ekscytujące, jak postępują rozwój afrykańskiego pomoru świń. Nie ma wątpliwości, że choroba pojawia się u dzików. Nie chodzi o to, czy to się stanie, ale kiedy”.

Ruchoma podłoga skrzyni
W 2017 roku Pierik przekształcił chlewnie dla prosiąt na porodówki. Ponownie zainwestowano w ruchome podłogi boksów, aby zapobiec śmierci prosiąt. „Pracujemy nad tym w istniejącej oborze od 2007 roku. Martwe łóżka były przyczyną 6 procentowej utraty. A to były często najlepsze prosięta. Teraz liczba martwych łóżek jest poniżej 1%”.

Wybrano również ogrzewanie podłogowe i dodatkowy smoczek dla loch. „Uważamy, że ważne jest, aby zawsze mieć dostęp do świeżej i czystej wody”, podkreśla Pierik. Lofty mają wymiary 2.50 na 1,95 metra. „Jest przestronny, ale wybraliśmy go, ponieważ chcielibyśmy odsadzić do 16 prosiąt”, wyjaśnia.

Pracochłonne
W oborze dla loch utrzymywanych jest 800 loch w 4 grupach po 200 loch. Obora została wybudowana w 2017 roku i wyposażona w stacje żywienia. Pierik jest mniej zadowolony z mieszkania grupowego. „Wolałbym kojce z wolnym wybiegiem, ale zgodnie z wymogami Maatlat Duurzaam Veehouderij 2017 musieliśmy w ten sposób zbudować obory. bardziej znośne. bardzo pracochłonne, ponieważ przy dużej pracy trzeba mieć dwa lata. Dajemy zwierzętom kolorowy pasek na grzbiecie, aby zobaczyć, w jakim stadium ciąży są i na co należy zwrócić uwagę." Pierik uważa również niepokoje wśród loch za wadę utrzymania grupowego. „Zaletą jest to, że nie boją się ani nie wstydzą, ponieważ często między nimi chodzimy. To ułatwia pracę w kojcu porodowym”.

Program naprawczy
Jak dotąd firma Pierika miała niewiele przeszkód w dyskusji na temat azotu. „Mamy uporządkowane pozwolenia i wykorzystujemy przestrzeń, którą mamy. Nasz blok jest pełny, więc i tak nie możemy się rozwijać”. Nie wie, czy hodowcy trzody chlewnej na jego obszarze masowo zapisują się do programu naprawczego. „Niewiele o tym słyszę, zauważam, że pozostaje to temat, o którym nie mówi się zbyt wiele”.

Odejście z firmy w żadnym wypadku nie wchodzi w grę dla młodego przedsiębiorcy. Utrzymanie statusu SPF i dostarczanie dobrych prosiąt jest i pozostaje celem. „W Niemczech tuczniki są gotowi dobrze zapłacić za dobrego prosiaka. Będziemy nadal się na tym skupiać”.

Tekst: Mascha Scharenborg

Czy masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego fotoreportażu? Daj nam znać
radar deszczowy
Obsługiwane przez Agroweera

Aktualności Wieprzowy

Duński eksport prosiąt do Polski osiągnął nowy rekord

Analiza Wieprzowy

Eksport prosiąt do Hiszpanii w końcu się ożywił

Analiza Wieprzowy

Eksport prosiąt do Hiszpanii osiągnął szczyt

Analiza Wieprzowy

Rynek świń nie chce się ruszyć

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się