Driek Bos karmi swoje krowy między innymi kiełkami, które nie spełniają wymagań jakościowych supermarketów. Idealny cykl, ponieważ obornik od krów wraca na ziemię.
Zbiory kiełków trwają obecnie pełną parą. Zbieranie odbywa się jednocześnie przez 3 mężczyzn. Kiełki są następnie transportowane do gospodarstwa wywrotnicą.
Kiełki następnie trafiają do tych bunkrów przez cysternę. Następnie przychodzą osobno dla każdego rozmiaru do jednostki odczytu, która robi 6 zdjęć na kiełek, a następnie decyduje na podstawie kolorów, czy może kontynuować, czy nie. Następnie przechodzą przez czytelnię w prawym górnym rogu.
Kiedy kiełki zostaną ocenione, w końcu docierają do miejsca, w którym stoi Marien Bos w 15-kilowych pudełkach. Gotowe do wysyłki.
Tam, gdzie z pól zniknęła większość plonów, kiełki wciąż tam są. Niektórzy nawet do początku marca.
Na kiełkach widoczne są plamy, prawdopodobnie od wciornastków.
Krowy zawsze były hobby dla Driek Bos. Niemniej jednak krowy są również dochodową gałęzią firmy.
Driek uczestniczy w inspekcjach swoich czerwono-białych, podwójnie umięśnionych krów.
Stodoła z 1955 roku. Tego typu stodoły można spotkać w całej Zelandii, ze względu na odbudowę po powodzi 1953 roku.
Oprócz starej szopy, spółka Bos posiada również nową szopę do przechowywania ziemniaków i selera. Wkrótce zostanie dodana nowa stodoła.

Raport firmy Marien i Driek Bos

Partnerstwo Bos dobrze sobie radzi z kiełkami i krowami

27 December 2019 - Anne Jan Doorn - 6 komentarze

Wyróżnienie się z tłumu jest ważne, aby móc rozwijać się jako przedsiębiorcy rolni. Tak myślą bracia Marien i Driek Bos w Ouwerkerk na Schouwen-Duiveland w Zelandii. Dlatego nie mają przeciętnego gospodarstwa rolnego. Oprócz standardowych roślin uprawnych bracia uprawiają także brukselkę i hodują bydło mięsne.

Firma braci Bos została założona w Ouwerkerk od 1975 roku. Krew rolników płynie w żyłach rodziny od 1600 roku, która jako pierwsza uprawiała ziemię w rejonie Zoetermeer. „Nie interesują mnie traktory o największej mocy pod maską. Chodzi mi o dochodową firmę”, mówi od razu Marien Bos. „Dlatego uważam, że tak wspaniale, że trzymamy bydło mięsne, z całą skromnością, i że nadal się to opłaca. W ciągu ostatnich sześciu miesięcy, kiedy było wielu protestów rolników, pracowaliśmy nad zwiększeniem liczby krów”.

Krowy muszą coś wydać
Czerwono-białe krowy z podwójnym rachunkiem są tak naprawdę pasją brata Drieka Bosa, znanego również z programu Farmer seeks Wife. „Zawsze trzymaliśmy krowy, ale w pewnym momencie powiedziałem mojemu bratu: te krowy są w porządku, o ile generują również pieniądze. , powiedział Marien Bos.

Spółka
Marien i Driek Bos mają spółkę i uprawiają około 80 hektarów ziemi. Około połowa z tego jest własnością, a 27 hektarów jest pod ich zarządem. Ponadto nadal mają około 10 do 20 hektarów wydzierżawionej luźnej ziemi. Do uprawy kiełków wykorzystuje się ponad 36 hektarów. Uprawiają również około 5 hektarów buraków cukrowych i 5,5 hektarów selera, 20 hektarów frytek i kilka wczesnych cebul. Ponadto mają 40 ulepszonych czerwono-białych sztuk bydła mięsnego z księgi stadnej, które są w dużej mierze sprzedawane za pośrednictwem opakowań mięsnych i rzeźników.

Chociaż krowy zapewniają niezły dochód poboczny, firma tak naprawdę skupia się na kiełkach. Bracia są zajęci przez cały rok. Kiełki zbierane są od sierpnia do początku marca.

Trudna uprawa
Uprawa kiełków z pewnością nie należy do najłatwiejszych. „Ponieważ mamy część kiełków na wydzierżawionej ziemi, zawsze wyzwaniem jest koordynacja odmian, planowanie zbiorów i życzenia właścicieli. Nawożenie jest również trudnym punktem przy takiej różnorodności działek i różnych typach gleby, ale najtrudniejszą częścią uprawy jest presja owadów, zwłaszcza wciornastków”. Hodowcy kiełków są związani z domem handlowym Van Oers United, który sprzedaje kiełki. „W zasadzie nie mamy z nimi żadnych umów ani zobowiązań. Wskazujemy oczekiwany areał różnych odmian, a pomiędzy nimi wskazujemy oczekiwane plony”.

Zbiór najwcześniejszych odmian rozpoczyna się w sierpniu. Jednak zbiory są bardzo powolne. „Jeśli pracujemy bardzo ciężko i wszystko idzie dobrze, zbieramy 0,4 hektara dziennie. Ale jeśli coś pójdzie nie tak, od razu idzie dużo wolniej. Wtedy trzeba pomyśleć na przykład o dużej ilości zielonych liści. Zbieramy kiełki " rano i natychmiast je posortuj. Tego samego dnia idą do domu handlowego. Kiełki są już w supermarkecie 1 lub 2 dni później."

Do kompletacji firma dysponuje 3-rzędową maszyną do kompletacji, na której siedzą 3 osoby. „Kiełki są transportowane wywrotką do gospodarstwa, gdzie są sortowane i przygotowywane do wysyłki. Każdego dnia mamy kiełki, przyjeżdża po nie ciężarówka”.

Kiełki pod szmatką
Spółka Bos jest jedną z niewielu firm w Holandii, które uprawiają kiełki pod suknem. „Ważne jest, aby kiełki były dostępne wcześnie. Przybywając trochę wcześniej, często można osiągnąć lepszą cenę, ponieważ w początkowym okresie, na początku sierpnia, podaż jest nadal niewielka. Co więcej, ważne jest, aby Van Oers United kiełkował dostępne przez cały rok.Po sierpniu stopniowo pojawia się na rynku duża masa kiełków, a popyt również stopniowo wzrasta.Na przełomie grudnia/stycznia popyt na kiełki jest szczytowy.Po styczniu znów spada.Bo Van Oers kiełkuje od połowy April z Maroka, firma ma kiełki dostępne przez cały rok”.

3.600

roboczogodziny

Zbierać i przetwarzać 36 hektarów brukselki

Bracia mają około 36 hektarów kiełków. To wystarcza na około 3.600 roboczogodzin pracy, ponieważ zbiór i przetwarzanie 1 hektara zajmuje średnio 100 roboczogodzin. Uprawa kiełków jest więc bardzo pracochłonna. „Często można pozwolić holenderskiemu kierowcy na kombajnie do ziemniaków, ale w przypadku naszych mieszkańców Europy Wschodniej warto uważnie obserwować sytuację”.

Równowaga może być świetna, dobra, ale też zła
Uprawa kiełków sprawia, że ​​firma jest opłacalna dla 2 osób, chociaż rynek jest kapryśny. „Balans kiełków może być bardzo dobry, ale też bardzo zły. Różnice mogą być bardzo duże” – mówi Marien. „Oprócz mocno wahającego się rynku, trzeba też zmagać się z dużymi różnicami w plonach. Średnio zbieramy około 24 ton z hektara, ale w tym sezonie pojawiła się również odmiana, która osiągnęła 37 ton”.

Jednak obaj bracia uważają, że kiełkowa gałąź firmy jest „super piękna”. Oprócz brukselki bracia mają również frytki, wczesne zestawy cebuli i seler. Zamierzają nieco zmniejszyć obszar wczesnych cebulek, bo ich zdaniem rynek robi się coraz pełniejszy. Wszystko robią z własną mechanizacją. To ważne, ponieważ chcą być elastyczni. „Może się też zdarzyć, że w międzyczasie będziemy musieli wykonać cesarskie cięcie jednej z krów”.

Raczej szopa niż maszyny
Jako inwestycja planowana jest nowa szopa. W tej szopie powinna znajdować się linia do sortowania brukselki i miejsce na maszyny. To zwalnia miejsce w szopie do przechowywania ziemniaków i selera. „Chcemy również wyposażyć halę magazynową w chłodzenie mechaniczne, ponieważ magazynowanie staje się coraz trudniejsze teraz, gdy Chlorpropham znika. Wolimy zainwestować w halę niż w maszynę, ponieważ wartość tych maszyn znowu znika”.

Bracia są zgodni, że „wyróżnienie się z tłumu” w ich firmie jest krokiem naprzód. „Wydaje się, że dla wielu młodych rolników drogą do zrobienia jest tylko wydajność i wzrost. Wiele firm szuka schronienia w sadzeniakach ziemniaczanych. Ale rzadko spotyka się wymyślanie czegoś innego, a to też jest trudne. W przeszłości było więcej dodatkowych źródeł dochodów do wymyślenia” – myśli Driek. „Jednak kreatywność i pomysłowość muszą być ważną cechą przedsiębiorcy, ponieważ właśnie dlatego zawsze pojawiają się nowe możliwości. A to jest najlepsze w prowadzeniu biznesu: rozwijanie firmy krok po kroku”.

Czy masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego fotoreportażu? Daj nam znać

Anne-Jan Doorn

Anne Jan Doorn jest ekspertem w dziedzinie rolnictwa polowego w BoerenbusinessPisze o różnych rynkach produktów rolnych, a także skupia się na rynku ziemi i energii.
radar deszczowy
Obsługiwane przez Agroweera
komentarze odwiedzających
6 komentarze
szczęśliwy prosiaczek 27 December 2019
To jest odpowiedź na Boerenbusiness artykuł:
[url=http://www.boerenbusiness.nl/fotoreportage/10885148/maatschap-bos-vaart-wel-met-spruiten-en-koeien]Maatschap Bos dobrze sobie radzi z kiełkami i krowami[/url]
Fajny raport o miłej firmie
hans 28 December 2019
Ładne sprawozdanie, tylko ja też chciałbym być poinformowany o wymaganej sile roboczej, ile i dlaczego „Wschodnie Europejczycy” (na których podobno trzeba „pilnować”)?
Subskrybent
fajna gruba locha 28 December 2019
dobra historia
pływający dzik 28 December 2019
Piękna historia, którą możesz posmakować z półki przedsiębiorczości w rodzinie Bos i to od ponad 400 lat. Lasy przez wieki musiały być dobrymi przedsiębiorcami.





szczęśliwa świnia 29 December 2019
Niezły raport. Firma z bogatą historią, ale też bystrym okiem na przyszłość
Thijs 16 stycznia 2020 r
Fajna historia Mariena i Drieka o firmie, którą wspólnie opracowali. Możesz być z tego dumny!
Nie możesz już odpowiedzieć.

Jakie są aktualne notowania?

Zobacz i porównaj ceny i stawki samodzielnie

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się