Po długim i zimnym okresie zbiory ziemniaków przeżywają gwałtowny wzrost. W tych warunkach uprawy ziemniaki nadrabiają część powolnego startu. Plantatorzy ziemniaków ledwo nadążają za wzrostem. Ale czy to także jest to, czym się wydaje?
Mieliśmy długi okres zimnej i mokrej pogody, co spowodowało powolny początek sezonu wegetacyjnego. Tegoroczne terminy siewów są bardzo zróżnicowane, co ma również odzwierciedlenie w stanie upraw. Widoczne są pąki kwiatowe ziemniaka i rozwijają się pierwsze bulwy. Pozostałe ziemniaki dopiero wychodzą.
Szybki wzrost ziemniaków
Kwiecień i maj były o kilka stopni chłodniejsze od średniej długoterminowej, ale czerwiec rozpoczął się słonecznie i ponadprzeciętnie ciepło. Temperatura w połączeniu z dużą ilością wilgoci sprawiła, że ziemniaki przeżywają gwałtowny wzrost i większość z nich jest zajęta tworzeniem rozłogów. Nowo posadzone ziemniaki również szybko się rozwijają i korzystają z nagrzanej gleby. Zdjęcie poniżej pokazuje wzrost tej samej działki 7 dni później.
Za mało dni wegetacyjnych
Według hodowcy ziemniaków Keesa Trouwa rośliny musiały przyzwyczaić się do zmiany temperatury: „W zeszłym tygodniu, gdy pojawiły się pierwsze promienie słońca i upał, rośliny musiały się do tego przyzwyczaić. W trakcie wzrostu przepływ soków był opóźniony, przez co rośliny zrobiły się nieco żółte. Ale teraz, gdy przyzwyczaiły się do temperatury i trwa mineralizacja, widać, że kolor plonów poprawia się bardzo szybko. Widzisz gwałtowny wzrost.
Pomimo gwałtownego wzrostu ziemniaków, plony pozostają w tyle, mówi Kees Trouw: „Szkoda, że na koniec podróży mamy zbyt mało dni wegetacyjnych. Kiedy będziesz miał najdłuższy dzień (21 czerwca), ziemniak fizjologicznie przygotuje się do wytworzenia bulw zamiast liści i łodyg.
Główne różnice w kręgosłupie ziemniaka
Jeśli porównamy działki obchodowe, to zauważalne jest, że różnice nad poziomem gruntu nie są zbyt duże. Na działce zasadzonej 14 dni później rośliny wyglądają prawie tak samo. Szczególnie niewielka jest różnica pomiędzy ziemniakami wysianymi na początku kwietnia a w połowie kwietnia. „Ziemniaki są na dobrej drodze do nadrobienia zaległości” – zauważa hodowca ziemniaków Herman Schlepers z Dronten. „Część działki Crop Tour została już obsadzona pod koniec marca, ale już tego nie widać w porównaniu z innymi działkami”.
Wizualnie różnice nad grzbietem były minimalne, niezależnie od tego, czy sadzona była na początku kwietnia, czy w połowie kwietnia. Kiedy patrzymy na grzbiety ziemniaków, obraz jest zupełnie inny. Działka Hermana Schlepersa w Dronten została zasadzona pod koniec marca i już widać na niej pierwsze bulwy. Tworzenie się rozłogów rozpoczęło się już jakiś czas temu, a bulwy są już w pełni rozwinięte. Na drugiej działce objętej uprawą nie wykształciły się jeszcze żadne bulwy. Kilku hodowców ziemniaków widzi to zdjęcie z wcześniej posadzonych ziemniaków. Roślina może wyglądać tak samo na szczycie redliny, ale na redliny ziemniaka obraz jest zupełnie inny.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.