Kołowrotki pracujące w godzinach nadliczbowych i liczba roślin, które nie wszędzie są spójne. Taki jest obraz niektórych plantatorów cebuli w Holandii. Niepewność występuje również w przypadku działek, które są w dobrym stanie. Dlatego też najwyższa rentowność wydaje się na razie odległa.
W skali kraju różnice w wysiewie cebuli nie są od razu duże. Najwcześniej wysiane cebule, zwłaszcza na południu naszego kraju, są obecnie średnio w najlepszej kondycji. Tej wiosny tworzenie się skorupy spowodowało spustoszenie w glinie, powodując rozczarowującą liczbę roślin. Niemniej jednak niektóre działki również tutaj dobrze sobie poradziły. Jednakże każdy region ma swoje wady i przeszkody związane z tą suszą, jak widać na przykładzie plantatorów cebuli uczestniczących w programie Boerenbusiness Wycieczka uprawowa.
Zmiana obrazu na glebach gliniastych
Ze względu na tworzenie się skorupy w tym sezonie zginęło sporo zarazków, a niektóre nadal są widoczne. Kilku hodowców w Holandii przewidziało to poprzez nawadnianie lub mechaniczne rozbijanie skorupy. Czasem z wielkim sukcesem, innym razem z rozczarowaniem.
Na przykład Dirk Binnema z Eenrum (Gr) nie mógł rozbić skorupy, ponieważ zachowywała się jak płyta betonowa. Nawadnianie nie było również możliwe ze względu na ryzyko brunatnej zgnilizny otaczających poletek ziemniaków. Binnema donosi, że na pierwszej rurze zaczęły pojawiać się pierwsze cebule: „Część cebul przedarła się przez skórkę. Druga część nadal znajduje się pod spodem i może tam pozostać. Jeśli znajdą się powyżej, staną się słabymi roślinami”.
Kolejnym plantatorem cebuli z północy jest Reinder Hogenhout z Kimswerd (Fr). Hogenhout ma już prawie całą cebulę na górze i jest zadowolony ze stanu: „Mamy około 80 roślin na metr kwadratowy”. Tej wiosny udało mu się utworzyć skorupę za pomocą urządzenia do łamania skorupy. Jeśli chodzi o wilgotność, w glebie jest jej jeszcze wystarczająco dużo. Według niego nawadnianie z pewnością nie wchodzi jeszcze w grę.
W Kortgene (Zl) pojawiły się pierwsze cebule z łodygami o długości około 10 centymetrów – mówi Klaasjan Boer. Jest zadowolony ze swojej działki cebuli, ale zauważa pewną dwuznaczność. „Niektórzy są na szczycie już od dawna i pracują nad drugą rurą. Inni są nawet jeszcze na etapie listka flagowego”. Pomimo suszy dobrze radzi sobie również z chwastami.
Kukurydza w nim dla nowo zasianej cebuli
Zaletą twardej warstwy na górze jest to, że na dole wysycha szybciej. Jednak nie wydaje się, żeby tak było wszędzie. Znawcy podają, że gleba szybko wysycha, a młode pędy niewiele robią. W niektórych przypadkach wysychają i obumierają. Nawadnianie jest zatem jedyną opcją, która stawia hodowców, którzy nie mają takiej możliwości, w trudnej sytuacji. Według wtajemniczonych w niektórych przypadkach jest nawet tak sucho, a stan jest tak zły, że zdecydowali się na użycie brony na działkach. Wskazują, że koszty uprawy są zbyt wysokie, aby była to opłacalna uprawa. Zamiast tego sadzą dodatkowe ziemniaki lub sieją kukurydzę na kiszonkę.
Działką uprawną, na której wzrost jest również nieco słaby, jest działka w Dronten (Fl) Uniwersytetu Nauk Stosowanych w Aeres. Zanim cebula ujrzała światło, była tam przyzwoita skórka. Rozbili tę skorupę przez bronowanie, co było całkiem skuteczne. Liczba roślin jest nieco rozczarowująca i nie wygląda na to, żeby cokolwiek miało się wydarzyć.
Kontynuuj wzrost upraw
Na glebach piaszczystych cebula wysiewająca w ramach Crop Tour radzi sobie średnio dobrze. Rośliny wychodzą z drugiej rury i jest ich sporo. Nie oznacza to jednak, że wszystko idzie gładko. Wszyscy hodowcy cebuli na glebach lekkich wskazują, że wilgoć jest niezwykle potrzebna do utrzymania wzrostu plonów. Zwłaszcza przy wyższych temperaturach w przyszłym tygodniu i braku opadów. Dlatego hodowca cebuli Geert Jilissen spodziewa się wkrótce zacząć używać tej szpuli. Jego działka w Oeffelt (Brabancja Północna) ma piaszczystą glebę, która bardzo szybko wysycha. Na cięższych poletkach, które wysiewa się później, młode pędy również potrzebują wilgoci. Nawet jeśli nie dla optymalnego wzrostu, to z pewnością dla lepszej kontroli chwastów. Problemem jest zwłaszcza topnienie, mówi hodowca.
W Ysselsteyn (Li) Martijn Derikx zainstalował nawadnianie kroplowe na swojej działce objętej uprawą. Użył tego już trzy razy i za każdym razem zapewnił cebuli od 5 do 10 milimetrów. Dzięki temu nawadnianiu kroplowemu cebula ma wystarczającą ilość wilgoci i już pracuje nad trzecią rurą.
Drugie nawadnianie w Wezup
W Wezup (Dr) w Arjen Jakobs cebula dopiero wyłania się, a reszta ma już zielone kiełki. Nawadniał już działkę tuż po siewie i planuje w przyszłym tygodniu ponownie użyć szpuli: „Nawadnianie jest potrzebne, żeby na wierzchu powstała twardsza warstwa. Dzięki temu pod spodem będzie mniej szybko wysychało. Myślę, że przy tym się uda. a następne nawadnianie powinno zakończyć się sukcesem.”
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.