Wysokie temperatury, słoneczna pogoda i brak opadów. Holandia i cała Europa mogą się do tego przygotować w przyszłym tygodniu. Zaopatrzenie w wilgoć już zaczyna osiągać stan krytyczny. Kilku hodowców już wyciągnęło szpulę, ale czy jest to opłacalne na ziemniakach z frytkami przy tych cenach oleju napędowego?
Reeling nie jest hobby dla wielu osób, ma również negatywne konsekwencje dla gleby i jakości wody. W tym sezonie coraz większą rolę w rozważaniach odgrywa jeszcze jeden czynnik: podwojona cena oleju napędowego. Od czasu wojny między Rosją a Ukrainą cena oleju napędowego dla konsumentów wzrosła powyżej 2.00 euro za litr. Za olej napędowy w cenie od 4.000 litrów bez VAT zapłacisz dziś około 1,58 euro.
Średnio bęben z własną pompą zużywa od 10 do 15 litrów oleju napędowego na godzinę, bęben napędzany ciągnikiem ma większe straty energii i zużywa około 20 litrów na godzinę.
Nawadniaj, aby zachować witalność upraw
Kees Trouw przyznaje, że nie nawodnił nawet kolejnych 5 ton. Wyszedł na ląd, aby frezować kołowrotkiem, a teraz pracuje nad drugim pociągnięciem. Jego powodem nawadniania jest utrzymanie plonów tak żywotnych, jak to tylko możliwe. „W przyszłym tygodniu prawie nie będą rosły, ale po upale znowu przyspieszą wzrost”. Jego zużycie na hektar wynosiło około 2 do 12 litrów oleju napędowego na godzinę. Uważa, że koszty są obecnie wyższe niż korzyści, ale nie chce ryzykować, że po tym tygodniu ziemniaki przestaną rosnąć. „Na koniec dnia chcę powiedzieć, że zrobiłem wszystko, co mogłem”. Aby zapobiec stresowi innowatorów, Trouw decyduje się na noc nawadniać innowatorów.
Herman Schlepers również pracuje nad swoim drugim zaciągiem. Pierwszy raz był w okolicach formowania się bulw, a teraz myśli, że znowu jest za sucho. Kiedy myśli o nawadnianiu, patrzy na cenę oleju napędowego. Widzi, że ceny spadły z 2 euro w połowie czerwca do 1,75 euro w połowie lipca.
Schlepers mówi, że woda ma kilka zalet: Pomaga rosnąć i chłodzić roślinę. Kiedy tył jest mokry, wokół ziemniaków tworzy się mikroklimat. Dzięki temu roślina lepiej znosi upały. Herman uważa mniejsze opakowanie ziemniaków za zaletę, ponieważ mniej wilgoci odparowuje. Z tego powodu może rosnąć wolniej, ponieważ transport w roślinie jest mniejszy.
Kees Vrolijk z Fijnaart (Brabancja Północna) na razie zostawi kołowrotek w szopie. Nadal ma wilgoć w podłożu i nie widzi teraz potrzeby nawadniania. Jego uprawa jest nadal w fazie kwitnienia i dlatego jest nieco bardziej odporna na suszę. Mówi, że wilgotność względna jest również wysoka w nocy, co pozwala roślinom na regenerację.
„Nie patrz na cenę oleju napędowego”
Jacco van Liere z Dronten (Fl.) w ogóle nie patrzy na cenę oleju napędowego, kiedy musi rozważyć, czy nawadniać. „To może się różnić o dziesiątkę za godzinę więcej, jeśli na tym polegasz, robisz coś złego”. Pod koniec czerwca spadło już 15 milimetrów deszczu i to w tym samym czasie co opady. W tym tygodniu planuje ponownie nawodnić pole uprawne. Chce głównie skupić się na liściach i je rozwinąć.
Van Liere mówi, że nawadnianie jego ziemniaków konsumpcyjnych nie jest łatwe na gliniastej glebie i że jakość wody również odgrywa ważną rolę w podjęciu decyzji. Powinien być naprawdę suchy. Niemniej jednak decyduje się na nawadnianie, aby wzmocnić liście. Lepiej nie nawadniać zbyt dużo na działkach z dużą ilością liści, mówi. Z doświadczenia widział, jak dochodzi do uszkodzeń i ta sama działka (Innovator i ten sam rodzaj gleby), która nie była nawadniana, wyglądała lepiej pod koniec jazdy.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.