Po deszczowym marcu rozpoczęły się pierwsze prace wiosenne. Pierwsze działki Crop Tour są uprawiane i nawożone, aby po Wielkanocy można było zasiać pierwszą cebulę. Ze względu na opady deszczu w ubiegłym miesiącu, siewy cebuli zostały znacznie opóźnione w porównaniu z innymi latami.
Teraz, gdy po deszczowym marcu słońce pokazuje się coraz wyraźniej, rolnicy mogą powoli zacząć myśleć o wiośnie. W tym tygodniu rolnicy są zajęci głównie - jeśli pozwala na to wilgotna gleba - rozrzucaniem nawozów i opryskiwaniem upraw. Mają nadzieję, że po Wielkanocy uda im się wyjechać na wieś, jak tylko pogoda na to pozwoli.
Prace wiosenne powoli nabierają tempa
Wygląda na to, że różnica w terminie siewu cebuli pomiędzy północą i południem Holandii pozostanie minimalna. Być może w tym samym czasie, ponieważ na piaszczystych glebach na północy wysiewa się pierwsze cebule. Podobnie jest na piasku w Limburgii. Sadzenie ziemniaków nie jest jeszcze możliwe. Plantatorzy twierdzą, że będzie to zupełnie inna wiosna niż w latach ubiegłych.
W Noord-Beverland, u plantatora cebuli Klaasa Jana Boera z Kortgene (ZL), na polach wciąż panuje cisza. „W środę 5 kwietnia opryskałem działki, na których będą sadzone cebula i buraki cukrowe. Na początku marca rozprowadziłem Polysulphate. Ponieważ pracuję na stałych ścieżkach przejazdu, koleinowanie nie było zbyt duże, mimo że powierzchnia jest nadal dość mokra. W tej chwili (czwartek) znów pada, więc Wielkanoc będzie spokojna”. Pozostaje pytanie, kiedy będzie mógł opuścić siewnik. „Mamy nadzieję, że uda nam się coś zrobić po Wielkanocy, ale to raczej mało prawdopodobne. Po Wielkanocy również występują opady. W zeszłym roku zasialiśmy cebulę pod koniec marca, a w tym roku będzie to znacznie później”.
Tempo na piasku w Drenthe
Nieco bardziej ruchliwie jest na lądzie, na piaszczystym podłożu w Wezup (Dr.). Plantator cebuli Arjen Jakobs rozpoczął tam siew. To nie cebulowa działka, z którą Jakobs bierze udział w Crop Tour. Arjen uzgodnił z wykonawcą, że obsiewanie działki Gewastour nastąpi w przyszły czwartek po Wielkanocy. „Mam nadzieję, że obsiam działkę w czwartek, jeśli nie będzie zbyt dużego deszczu. Przygotowujemy podłoże do siewu za pomocą koparki. Po wykopaniu natychmiast dociskamy glebę, aby utrzymać połączenie z podglebiem. Deszcz, który spada przed Wielkanocą, nie musi być zły dla obsianej działki cebuli. Dzięki opadom cebule natychmiast nawiązują dobre połączenie z podglebiem”.
W Zelandii we Flandrii u plantatora ziemniaków Brain Salome z IJzendijke (ZL) również jest cicho. „Znowu pada. Niestety prognozy na przyszły tydzień to również kilka milimetrów deszczu każdego dnia. Oznacza to, że nie muszę jeszcze myśleć o sadzeniu ziemniaków”. Zanim sadzarka do ziemniaków zacznie robić postępy, pozostało jeszcze wiele do zrobienia. „Wczoraj działki zostały spalone pod cebulę i buraki cukrowe. Najpierw trzeba jeszcze zasiać cebulę i buraki cukrowe. Możliwe, że sadzenie ziemniaków nastąpi na początku maja. To znacznie później niż w zeszłym roku, kiedy zasiałem już wszystkie cebule i buraki cukrowe, a nawet zasadziłem pierwsze ziemniaki”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.