Stefan van Heist jest nowym specjalistą od cebuli w firmie Bayer. „Pracując na moim stanowisku doradcy ds. uprawy warzyw i truskawek uprawianych na zewnątrz, uprawa cebuli na południu Holandii była już częścią mojego pakietu. Dlatego już się na tym dobrze znam” — mówi. Bayer rozmawiał z nim o głównych problemach i wyzwaniach związanych z uprawą.
Uprawa polowa warzyw i truskawek znacznie różni się od uprawy cebuli. Czy da się połączyć te dwa światy w ramach jednej funkcji?
„Tak, myślę, że idzie dobrze. Tematy cebuli są w dużej mierze takie same jak na przykład pory. Stemphylium, fusarium i wciornastki również odgrywają tam ważną rolę w uprawie. Główna różnica polega na tym, że uprawa cebuli jest wielokrotnie większa i że wpływ i interesy są zatem również większe. W uprawę cebuli zaangażowanych jest również znacznie więcej stron. To sprawia, że jest ona zarówno bardziej złożona, jak i wymagająca”.
Jakie są obecnie największe wyzwania w uprawie cebuli?
„Są to bez wątpienia choroby przenoszone przez glebę. Mówimy oczywiście o fusarium, ale z pewnością także o białej zgniliźnie i różowej zgniliznie korzeni. Wszystkie trzy choroby są coraz częstsze, zwłaszcza na obszarach, gdzie tradycyjnie uprawiano dużo cebuli Dla wielu hodowców jest to ciężki cios, zwłaszcza że cebula od lat jest jedną z najlepszych upraw siatkowych”.
„Najbardziej frustrujące jest to, że tak naprawdę nie mamy rzeczywistego rozwiązania tych chorób. Innymi słowy: mamy pewien element układanki, ale nie możemy z nim ułożyć kompletnej układanki. Na przykład sektor hodowlany jest robi wszystko, co w jego mocy, aby zbudować tolerancję przeciwko fusarium, ale rozwój ten jest wciąż w dużej mierze w powijakach. Co więcej, tu i ówdzie rozszerza się płodozmian, a niektórzy przechodzą na alternatywne metody uprawy, takie jak cebula na redlinach. Jakże skuteczne jest to przeciwko Fusarium trzeba będzie zobaczyć w nadchodzących latach”.
„Mamy też kilka elementów układanki w zakresie ochrony upraw, takich jak nawożenie doglebowe Rudisem. Rudis wiadomo, że – przy średnim zanieczyszczeniu – uzyskuje się około 15% do 20% zdrowszej cebuli z przechowywania. To znaczy co prawda fajna i prawie zawsze dochodowa aplikacja, ale nie jest to magiczna kula do pozbycia się fusarium."
„To samo dotyczy biologicznego produktu Serenade, z którym prowadzimy w tym sezonie kilka praktycznych testów na nasionach cebuli. Wiemy już z uprawy ziemniaków, że Serenade zapewnia ochronę m.in. uprawy pod szkłem wiemy, że produkt działa również zapobiegawczo działa na Pythium i Fusarium. To dla nas wskazówka, że może działać również na Fusarium i białą zgniliznę cebuli. W tym sezonie chcemy przede wszystkim zdobyć wiedzę na temat działania i jak najlepiej go zastosować.Spodziewamy się, że Serenada po raz kolejny będzie elementem układanki w walce z chorobami gleby.
Na razie pozostaje z puzzlami. Nie widać całkowitego rozwiązania chorób przenoszonych przez glebę?
„Nie, po prostu nie ma. Choroby przenoszone przez glebę będą nadal wyznaczać porządek obrad – zwłaszcza na starszych, intensywnych obszarach upraw. Tym ważniejsze jest, aby ostrzec hodowców cebuli na nowych obszarach upraw, aby nie dopuścili do w tym punkcie płodozmian co najmniej 1 na 6, zwróć uwagę na rośliny żywicielskie dla fusarium, takie jak groch, szpinak, owies japoński, a także komosę, a także sprawdź miedze (mieszanki) pod kątem potencjalnych roślin żywicielskich. zawsze aplikuj!"
A co z chorobami grzybiczymi cebuli; co jest tam największym wąskim gardłem?
„W takim razie mówimy głównie o mączniaku rzekomym. Ten grzyb pozostaje najbardziej nieuchwytny ze wszystkich, głównie ze względu na długi okres inkubacji. Innymi słowy: gdy grzyb jest w uprawie, jest jeszcze co najmniej czternaście dni nieszczęścia na hodowcy, którzy mieli z tym do czynienia, wiedzą, jak szybko grzyb może szaleć w uprawie i jak rozległe są szkody. Mączniak rzekomy nie bez powodu nazywany jest perenospora destructor”.
„Największe problemy widzimy na terenach, gdzie oprócz cebuli nasiennej uprawia się również wiele cebulek i cebuli ozimej. W niektórych regionach cebula jest uprawiana na gruntach prawie przez cały rok, co stwarza duże zagrożenie w postaci wczesnego ogniska mączniaka rzekomego”.
A co z wiedzą o mączniaku rzekomym; czy jest kompletna?
„Wiemy dużo, ale bynajmniej nie wszystko. Martwi mnie na przykład to, że prawie nic nie wiemy o szczepach mączniaka rzekomego. Jakie istnieją szczepy perenospora? Jakie są relacje w terenie i jak się rozwijają? A które szczepy są najbardziej agresywne?Wszystko to, czego do tej pory nie badano, a moim zdaniem może to dostarczyć wielu przydatnych informacji.Na przykład w ziemniakach wiemy już bardzo dużo o różnych szczepach phytophthora i odpowiednio dostosować środki ochrony roślin Byłoby miło, gdybyśmy mogli również reagować na mączniaka rzekomego cebuli w znacznie bardziej ukierunkowany sposób”.
W jakim stopniu można przewidzieć wystąpienie mączniaka rzekomego?
„To pozostaje trudne. Dostępne są systemy BOS, które dość dobrze przewidują chorobę, ale dotyczy to głównie działek, na których umieszczono słupki pogodowe. Jeśli chcesz przewidywać chorobę szerzej i dokładniej, musisz mierzyć wilgotność względna na każdym poletku, okres zwilżania liści i temperatura. W praktyce jest to nadal bardzo trudne”.
A co z dostępnością środków na mączniaka rzekomego?
„Ten pakiet został w międzyczasie znacznie przerzedzony. W tej chwili mamy tylko Fandango, Orondis® Plus + Amistar i Zorvec® Endavia przeciwko mączniakowi rzekomemu w sadzeniakach cebuli, przy czym pierwsze dwa są również częściowo w tej samej aktywnej grupie, a Orondis Plus i Zorvec składają się z tej samej substancji czynnej. Przemiana – oparta na wytycznych FRAC i przestrzeganiu dawek podanych na etykiecie – jest zatem ważniejsza niż kiedykolwiek, aby zapobiec oporności”.
„Specjalnie dla mniejszych upraw cebuli – w tym cebuli i szalotki – od tego sezonu dostępny jest Infinito przeciw mączniakowi rzekomemu. Produkt ten najlepiej sprawdza się na samym początku uprawy – w miejscu, w którym zastosowano wcześniej pierwsze opryski Mancozebem. opcją jest najpierw dwukrotne opryskanie Infinito, a następnie rozpoczęcie od bloku Fandango. Chociaż Infinito nie jest tak silne, jak wspomniane trio, oferuje dodatkową opcję zapobiegawczą, aby na dłużej utrzymać mączniaka rzekomego z uprawy. rzeczy, z doświadczeń z dymką, gdzie produkt był dozwolony przez jakiś czas.Dzięki Infinito dymka jest dobrze chroniona przed chorobą.W testach belgijskich użycie Infinito w pęczkach cebulowych również wykazało niewielki dodatkowy plon.Wszystko w wszystko to są dobre powody, aby włączyć Infinito do harmonogramu opryskiwania sadzonek cebuli”.
A teraz o wciornastkach: do jakiego stopnia można je zwalczać za pomocą pożytecznych owadów?
„W ostatnich latach przeprowadziliśmy wiele badań nad zasobami, które są selektywne do spożycia, takimi jak Batavia i FLiPPER, oraz nad rolą pasków kwiatowych. Zastosowania mogą odgrywać pewną rolę, ale nie było jeszcze możliwe ich posiadanie przylatuje masowo ze środowiska, aby kontrolować wciornastki.Czasami widzimy, że larwy siatkówki są obecne w dużych ilościach i że następnie w znacznym stopniu przyczyniają się do zwalczania wciornastków.Ale dlaczego to czasami działa, a nie innym razem jest wciąż tajemnicą”.
„Podstawą skutecznego zwalczania wciornastków pozostaje zatem wykonanie w odpowiednim czasie – zwykle w czerwcu – dwóch oprysków preparatem Batavia. Następnie zielony środek FLiPPER może zapobiec powodowaniu szkód przez pozostałe wciornastki. FLiPPER najlepiej stosować wczesnym rankiem na rosie- mokra uprawa lub uprawa, która była niedawno nawadniana”.
Orondis® Plus i Amistar® są zastrzeżonymi znakami towarowymi firmy Syngenta
Zorvec® Endavia jest zastrzeżonym znakiem towarowym firmy Corteva Agriscience