Uprawa frytek na gliniastym podłożu rzecznym może stanowić spore wyzwanie. Jednak jakość przechowywania rzadko pozostawia wiele do życzenia, a gleba sprzyja dobrym plonom – mówi Jacob Branderhorst, uczestnik projektu. Boerenbusiness Przegląd upraw. Oprócz nieco wcześniejszej odmiany Innovator, uprawia również późne odmiany Markies. Aby zmaksymalizować potencjał plonowania, zbiera je, gdy liście są jeszcze zielone. „Zbiór nie jest łatwy, ale akceptuję to. Markies dobrze sobie z tym radzi i w ten sposób osiągamy maksymalne plony”.
W sezonie wegetacyjnym 2024 będą następujące: Boerenbusiness Wycieczka uprawowa kolejnych dziesięć działek z ziemniakami chipsowymi Innovator. Od sadzenia po zbiory, rolnicy biorący udział w programie prowadzą nas przez proces uprawy i decyzje podejmowane w trakcie sezonu. W tej serii wywiadów każdy z nas poznaje jednego hodowcę, jego firmę, wizję i strategię. W tym wywiadzie jest to Jacob Branderhorst, hodowca ziemniaków z Eethen w Brabancji Północnej, który od kilku lat uczestniczy w Crop Tour.
Firma Jacoba Branderhorsta mieści się w Eethen w Brabancji Północnej i nazywa się Landbouwbedrijf de Kleijberg. Dodatkowo firma posiada inną lokalizację z działkami w Hank, kilka wsi dalej. Firma zajmuje powierzchnię około 190 hektarów. Uprawiane rośliny to zboża, ziemniaki konsumpcyjne, cebula do siewu, buraki cukrowe, nasiona traw i niektóre miedze. Rodzaj gleby jest bardzo zróżnicowany i zawiera do 70% zamulenia.
W firmie Branderhorst stosowana jest uprawa nieinwersyjna (NKG). Zdecydowano się na tę odmianę ponad 15 lat temu ze względu na ciężką glinę rzeczną, na której część firmy uprawia swoje rośliny. W przeszłości uzyskanie dobrego rozsadnika i pięknej gleby pod uprawę ziemniaków nie zawsze było łatwe. W związku z tym dokonano zmiany i udział NKG w spółce wzrastał z roku na rok. Wszystkie ziemniaki są obecnie uprawiane także na działkach NKG. Dzięki NKG Branderhorst zasiewa nieco później, ponieważ działki dłużej pozostają mokre ze względu na efekt kapilarny, ale przynosi to również korzyści. Nie jest to niespodzianką, ale także w Branderhorst w kraju niewiele się działo z powodu wilgoci. Wskazuje, że dotychczas ograniczało się to do rozrzucania niewielkiej ilości gnojowicy.
Pakiet innej rasy
Sadzenie ziemniaków zajmie trochę czasu, biorąc pod uwagę wilgoć, mówi Branderhorst. Niektóre rzeczy zmieniają się w tym sezonie wraz z odmianami, które uprawia. W ostatnich latach dystrybucja obejmowała w przybliżeniu dwie trzecie Marquis i jedną trzecią Innovator. W tym sezonie będzie to 14 hektarów Innowatora, 10 hektarów Markiza i 12 hektarów Wiktorii. Ta zmiana odmian wynika głównie z ograniczonej dostępności sadzeniaków. „Mój kupiec Aviko zapytał mnie, która inna odmiana byłaby odpowiednia dla naszej firmy niż Marquis ze względu na dostępność sadzeniaków. Victoria to stara znajoma, którą mieliśmy wcześniej, ale którą zerwaliśmy ze względu na zmęczenie odmianą w ziemi. W przeszłości uprawialiśmy także Fontane, ale tutaj, na ciężkiej glinie rzecznej, plony są średnie. Kontynuujemy uprawę odmiany Marquis, która jest łatwiejsza w przechowywaniu.
„Odmiana Victoria również nie osiągała plonów takich jak Markies, ale wcześniejszy termin zbioru jest przyjemniejszy. Z tego też powodu powiększyłem areał Innovatora. Wtedy można zbierać plony nieco wcześniej. Dzięki temu podziałowi mam teraz większą część odmian wcześniejszych, ok. 2/3 powierzchni. Wcześniej rozkład był odwrotny i ponad połowa odmian znajdowała się w segmencie późniejszym. Od jakiegoś czasu poszukuję odmiany z dobrym plonem. na na ciężkiej glebie i dojrzewa nieco wcześniej. Zobaczymy, jak ten wybór okaże się w tym roku.
Maksymalizuj potencjał plonów dzięki zielonym zbiorom
Odmiana Markies jest właściwie zawsze zbierana w firmie na zielono, a według Branderhorsta opryskiwanie liści za pomocą opryskiwacza polowego niekoniecznie jest konieczne, a to mu się podoba. „Markiz całkiem dobrze znosi zielone zbiory, a my robimy to, aby wykorzystać maksymalny potencjał plonów. Jeśli chcesz spryskać liście na śmierć, musisz zacząć zabijać liście z trzytygodniowym wyprzedzeniem. Prawdziwe kilogramy markiza to tylko przylatują we wrześniu, rosną na naszej cięższej glebie. To zależy od odmiany, ale jest to również spowodowane datą sadzenia tutaj. Na ciężkiej glebie zwykle nie sadzimy wcześnie, więc jeśli chcesz wykorzystać dni wegetacyjne, będzie to dodany pod koniec sezonu. I tak, zbiory nie są łatwe, ale biorę to za oczywistość. W ten sposób osiągamy maksymalne plony.
Markiz nie stroni także od przechowywania, a zielone zbiory nie stanowią problemu. „Czasami wygląda to trochę dziwnie podczas przechowywania. Czasami podczas przechowywania pojawiają się zielone liście, ponieważ łodygi pozostają przyczepione do ziemniaków. Ponadto czasami odpada skórka, ale ta odmiana sobie z tym radzi. Nigdy tego nie zrobiliśmy. miałem z nim problemy podczas przechowywania lub dostawy. Musisz trochę więcej wietrzyć ze względu na liście, które przynosisz, ale mam wrażenie, że to daje najwięcej kilogramów.
Cena rekompensuje długie przechowywanie
Ziemniaki przechowywane są w firmie z chłodzeniem powietrzem. Innowator zwykle pozostaje w gospodarstwie do kwietnia, podobnie jak w przypadku zbiorów w 2023 r., ale z każdym rokiem zmienia się w zależności od stanu spoczynku. Markiz zostanie usunięty w dalszej części sezonu magazynowego. „Zawieramy umowy na okres 17–24 tygodni, ale podsumowanie jest takie, że partie prawie zawsze są odkładane na początek lipca, a następnie dostarczane. Czasami na ziemniaku jest jakiś zarazek i na pewno następuje utrata masy ciała, ale ja Myślę, że dodatkowa cena z nawiązką to rekompensuje.”
Strategia sprzedaży
Sprzedaż ziemniaków w tym sezonie jest już w dużej mierze ustalona: dwie trzecie obszaru to uprawy kontraktowe z pełnym plonem z hektara, a jedna trzecia obszaru jest częściowo stała, co oznacza, że za ziemniaki również można płacić bezpłatnie. Strategia ta nie zawsze była taka. „Ustalono około dwóch trzecich kontraktów, ale w pozostałej części miałem umowę wolumenową, ale handlowałem na rynku kontraktów terminowych. Teraz, gdy to się zmieniło, wciąż próbuję wymyślić, jak to zrobić wdrożyć to. Skłaniam się ku swobodnemu rozwojowi, ale na razie zdecydowałem się nagrać także część tego.”
Branderhorst wskazuje, że nie do końca jest to strategia, którą ma na myśli. „W zasadzie jestem raczej osobą, która woli nie mieć żadnych ziemniaków lub uprawiać pełny hektar w ramach umowy za stałą cenę. Uważam, że to daje najwięcej korzyści, zamiast iść na kompromis między jednym i drugim. Jako wolny hodowca faktycznie czerpiesz korzyści z wolnego rynku, gdy ceny są wysokie, co jest również rekompensowane w latach, gdy jest wystarczająca ilość ziemniaków, co skutkuje niższymi cenami. Kiedy uprawiasz wyłącznie w ramach kontraktu, działa to dokładnie w drugą stronę i odnosisz korzyści, gdy wolny rynek jest niski. Nie myśl, że musisz przeskakiwać z jednego roku na drugi i znowu z powrotem, ani nawet wziąć trochę wolnego. Moim zdaniem stała strategia przyniesie ci więcej.
Oszczędzaj ziemię
Branderhorst wskazuje, że oszczędnie gospodarują ziemią i inwestują w nią, zarówno w zakresie mechanizacji, jak sortowanie, uprawa i drenaż. Trzymają się własnego areału. „Nigdy nie byłem osobą, która zdecydowała się na posiadanie dużej ilości ziemi poza domem. Po prostu widzisz, że mając grunt, którym zarządzasz przez długi okres czasu, otrzymujesz z niego większy zwrot. To polega na utrzymaniu i inwestycjach, które z nią wykonujesz, takich jak drenaż. W sezonie wegetacyjnym pracujemy również z sezonowymi ścieżkami jazdy. Staramy się nie jeździć tam, gdzie roślina powinna rosnąć.
Plany na przyszłość
Branderhorst pozostawia otwartą kwestię, czy trasa z małego lądu za drzwiami pozostanie taka w przyszłości. Następne pokolenie również puka do drzwi. „Mój syn mógłby chcieć nieco rozszerzyć uprawę ziemniaków. Chce się skupić na zwiększaniu obrotów. Mam nadzieję, że rosnące zyski będą z tym szły w parze. Zrobić dużo lub więcej oczywiście nie stanowi problemu, ale mieć więcej osiągnięcie najniższego poziomu często stanowi nadal wyzwanie”.
Branderhorstowi nie powiedziano żadnych konkretnych planów na przyszłość dotyczących gospodarstwa rolnego. Optymalizacja upraw i skupienie się na jakości gleby to ważne punkty. Ponadto rozważono mechaniczne chłodzenie uprawy ziemniaków w celu dalszego zwiększenia wydajności ziemniaków. Ale czy w przypadku obecnych ras, takich jak markiz, jest to wątpliwe? Branderhorst wyjaśnia, że ciężka glina już gwarantuje w firmie bardzo dobrą jakość przechowywania ziemniaków. Dzięki mechanicznemu chłodzeniu w gospodarstwie produkty można lepiej i łatwiej przechowywać aż do ostatniej chwili sezonu magazynowego, co może zapewnić większy zwrot. „A kiedy już znajdą się w środku, największe koszty już poniesiono, a odwodnienie następuje głównie na początku sezonu”. Widzi też, że w ostatnich latach mamy do czynienia z inną pogodą, która oprócz upraw wpływa także na sezon przechowywania. „Być może chłodzenie mechaniczne stanie się na stałe częścią działalności przedsiębiorstw. Teraz możemy się bez niego obejść, ale w przyszłości może się to zmienić. Ale ten plan jest czymś, o czym decydujemy wspólnie z następnym pokoleniem”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.