Okresy suszy i wysokie temperatury stanowiły poważne wyzwanie w uprawie cebuli w ostatnich sezonach. Bez dostępu do świeżej wody uprawa jest jeszcze trudniejsza do osiągnięcia dobrych plonów. Hodowca cebuli Klaasjan Boer, uczestnik Boerenbusiness Gewastour będzie na razie kontynuował uprawę cebuli nasiennej w Zelandii. Jednak ostatnie kilka lat dało mu do myślenia.
Rolnik patrzy przede wszystkim na przyszłość upraw. „Nadal mamy tu dość dobre plony, a ceny z ostatnich lat sprawiają, że uprawa jest opłacalna. Ale będą też gorsze lata z niższymi cenami”. Zauważa również, że nieregularny sezon wegetacyjny wpływa na jakość.
Następuje sezon wegetacyjny 2024 Boerenbusiness Wycieczka uprawowa kolejne dziesięć działek z żółtą cebulą. Od siewu do zbiorów, rolnicy biorący udział w programie prowadzą nas przez proces uprawy i decyzje, jakie podejmują w sezonie wegetacyjnym. Dzięki tej serii wywiadów poznajemy hodowcę i firmę, jego wizję uprawy i określone strategie. W drugim wywiadzie dotyczącym uprawy cebuli jest to Klaasjan Boer, hodowca cebuli w Kortgene (Zelandia).
Gospodarstwo rolne zajmuje łącznie 120 hektarów. Uprawiane rośliny to cebula, ziemniaki jadalne, buraki cukrowe i zboża. Każdego roku uprawia się około 10 hektarów cebuli, stosując płodozmian 1 na 8 z cebulą siewną. Część na gruntach prywatnych, część na gruntach dzierżawionych. Co roku następuje wymiana gruntu z hodowcą bydła pod uprawę cebuli. Firma ta co roku zaopatruje Burów w gnojowicę bydlęcą. Rodzaj gleby to piasek i lekka glina o zawartości zamulenia od 25% do 35%.
Na działkach w Kortgene, wiosce na wyspie Noord-Beveland w Zelandii, znów pada wilgoć. Hodowca cebuli Klaasjan Boer ma tam swoje gospodarstwo rolne i udało mu się zasiać cebule w terminie w porównaniu z resztą Holandii. 27 marca wykorzystał swoją szansę, gdy pogoda na to pozwoliła i duża część cebuli do siewu już wzeszła. Skorupa, która powstała po obfitych opadach na początku kwietnia, należy już do przeszłości, ponieważ gleba jest teraz ponownie znacznie nasycona, podobnie jak w poprzednich miesiącach zimowych, po wszystkich niedawnych opadach.
Skoncentruj się na dłuższym przechowywaniu
Odmiany żółtej cebuli, które Boer wysiewa w tym sezonie, to Hyfive i Dormo. Dormo jest dobrze znane w firmie, ale nie było uprawiane w zeszłym sezonie. „W zeszłym roku (2023) mieliśmy Hystore i Hyfive, a w tym sezonie mamy odmiany Hyfive i Dormo. Dormo jest dobrze znaną odmianą, którą wcześniej również uprawialiśmy ze względu na dobrą jakość przechowywania. Twardość i okres spoczynku są nieco lepsza. Ponadto powłoka siłowa, którą udało mi się na nią nałożyć, również miała wpływ na tę decyzję. Myślę, że odmiana Hystore była nieco rozczarowująca pod względem przechowywania w zeszłym sezonie.
Uprawiane odmiany charakteryzują się właściwościami umożliwiającymi długie przechowywanie i firma Boer również się do tego przykłada. Zwykle przechowuje się go co najmniej do marca/kwietnia. „Właściwie zawsze chcemy mieć możliwość ich przechowywania. W zeszłym roku również musieliśmy je sprzedać nieco wcześniej ze względu na brak partii, ale z perspektywy czasu nie było to złe, biorąc pod uwagę rynek w tym sezonie. W przeciwnym razie nadal moglibyśmy zostało nam trochę cebul. Pierwsze sprzedane egzemplarze przyniosły więcej plonów niż ostatnie i teraz przez jakiś czas jesteśmy puste” – wyjaśnia Boer.
„Zarabiaj dobre pieniądze w dobrych latach”
Strategia sprzedaży zakłada długoterminowe przechowywanie, a także uprawę w celach wolnego handlu. W ramach kontraktu nie uprawia się cebuli, a Boer wskazuje, że zaangażowaniem się w wiele nie da się osiągnąć równowagi. „W roku, w którym kilogramy będą rozczarowujące, cena musi to zrekompensować, a w roku, w którym zbiory będą dobre, cena będzie nieco niższa, ale o tym przekonamy się. W przeciwnym razie trudno będzie ci odzyskać równowagę jeśli to zrobisz, ceny kontraktowe wzrosły i poprawiły się w ostatnich latach, ale dzięki kontraktom nigdy nie będziesz mieć szans na lata z dobrymi cenami, wtedy możesz zarobić dużo pieniędzy w dobrych latach.
Boer zauważa jednak, że jakość przechowywania czasami pozostawia wiele do życzenia po wyjątkowych, ekstremalnych sezonach wegetacyjnych, co oznacza, że czasami trzeba wcześniej pożegnać partię. „W ostatnich latach, w związku z suszą i ekstremalnymi sytuacjami, jakość pogorszyła się. Na przykład opryski są słabsze, brak wilgoci w lecie, wszystko to wpływa na jakość i nie utrudnia przechowywania łatwiej. Wtedy będziesz musiał zakończyć karierę nieco wcześniej, tak jak w zeszłym sezonie. Magazyn zawiera chłodzenie powietrzem, a cebula jest wysypywana luzem. W sumie w magazynie jest miejsce na około 500–550 ton cebuli, mówi Boer, który również długo przechowuje swoje ziemniaki. Trwają one zwykle do czerwca lub lipca. Uprawia głównie ziemniaki frytkowe odmiany Agria oraz mniejszą porcję ziemniaków stołowych.
Wszystko dla dobrego plonu
Boer widzi również, że okoliczni hodowcy na Zuid-Beveland i na innych wyspach uprawiają mniej sadzeniaków cebuli. Z jego doświadczenia wynika, że plony są niższe niż w przeszłości, ale trudno określić to konkretnie w kilogramach czy procentach. Pomimo wielu wyzwań, w tym suszy i braku możliwości nawadniania, rolnik w ostatnich latach nadal osiągał rozsądne plony. Dlatego są całkowicie zaangażowani w kultywację. „Niemniej jednak nadal uzyskujemy tu w miarę dobre plony i dlatego na razie będziemy dalej uprawiać cebulę. Robimy też wszystko, co w naszej mocy, aby uzyskać dobre plony. Pomyślcie o odpowiednich nawozach zielonych, opryskach dużą ilością produktów takie jak biostymulatory, w zasadzie wszystko, co moim zdaniem działa, aby osiągnąć lepsze plony i jakość. Nie śmiem powiedzieć, czy to wszystko działa. To jest uczucie i nadal uzyskujemy dość dobre plony. To, w połączeniu z obecnymi cenami, sprawia, że uprawa opłacalna.”
Boer wskazuje jednak, że czasami ma wątpliwości co do uprawy cebuli z powodu suszy, która miała miejsce w ostatnich latach. W końcu nie mają dostępu do słodkiej wody i nie mogą nawadniać się, gdy zajdzie taka potrzeba. „W tamtym czasie powodem wzięcia udziału w Crop Tour było pokazanie, że uprawa cebuli w Zelandii jest nadal możliwa bez nawadniania. Jednak zaczyna się coraz bardziej wątpić, czy jest to nadal możliwe, biorąc pod uwagę suszę, a co za tym idzie, plony We nie ma tu ani kropli świeżej wody, więc nawadnianie nie wchodzi w grę. Ceny z ostatnich kilku lat zapewniają rentowność upraw, ale będą lata gorsze pod względem cen. Trudno to osiągnąć w okresach suchych. " Boer podkreśla, że zaprzestanie uprawy cebuli nie jest jeszcze przedmiotem obrad.
Nawadnianie kroplowe
Nawadnianie kroplowe staje się w ostatnich latach coraz bardziej popularne w regionie, a właściwie w całej Holandii, ale w przypadku Burów nie jest to prawdopodobna opcja. „Trzeba tu zbudować zbiornik, żeby mogła kapać świeża woda. Najpierw wodę magazynować przez całą zimę, a potem trzeba ją też dowozić na swoją działkę. Dla nas to nie wchodzi w grę. Potem jest trend cenowy. 80 ton po 5 centów też się nie opłaca. I nie powinno być żadnych innych przeszkód w uprawie” – mówi Boer, odnosząc się do innych czynników wpływających na uprawę. Z pewnością nie jest negatywnie nastawiony do węża kroplowego. „Gdyby gdzieś znajdował się rów lub miejsce ze słodką wodą, rozważylibyśmy, żeby spróbować w tym miejscu”.
Nowy kombajn do ziemniaków od razu się sprawdza
Spółka nie ma konkretnych planów na przyszłość. Boer twierdzi na przykład, że szopy są już wystarczająco duże, aby pomieścić produkty i maszyny. Nowa uprawa również nie wchodzi w grę, ponieważ brak słodkiej wody utrudnia nową uprawę. „Oznacza to, że nie mamy dużego wyboru i nie można zacząć od upraw takich jak cykoria czy marchew”.
Niektóre rzeczy uległy zmianie w ciągu ostatniego roku. Syn Boera oficjalnie dołączył do firmy w zeszłym roku i wspólnie kontynuują pracę w gospodarstwie rolnym. W zeszłym roku zainwestowaliśmy także w nowy kombajn do ziemniaków, który od razu sprawdził się w zeszłym sezonie. „Kiedyś sami kopaliśmy ziemniaki, ale w zeszłym sezonie kupiliśmy maszynę samobieżną. Mamy ją razem z rodziną. Dzięki temu ziemniaki wydobędziemy jeszcze wcześniej i szybciej. Dzięki tej maszynie do zbioru możemy usunięto ostatnie 10 hektarów. Zamiarem było, aby maszyna do zbioru dotarła dopiero w tym roku, ale ze względu na wilgoć tej jesieni zapytaliśmy, czy można ją dostarczyć szybciej, i została dostarczona 20 listopada i udało nam się. Nie moglibyśmy tego osiągnąć przy użyciu starej maszyny do zbioru.” Od poprzedniego sezonu udało im się także wydzierżawić trochę dodatkowej ziemi.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.