Reinder Hogenhout prowadzi wraz z rodzicami gospodarstwo rolne i oboje robią to z pasją już od prawie czterdziestu lat. Oprócz uprawy roślin zajmują się również handlem i doradztwem w zakresie środków ochrony roślin, nawozów i nasion, a także pracami kontraktowymi. Dla Reindera ten krok rozpoczął się w 2018 roku, kiedy po ukończeniu szkolenia z zakresu ogrodnictwa i uprawy roli w Van Hall w Leeuwarden w pełni dołączył do rodzinnej firmy.
W sezonie wegetacyjnym 2025 r. Boerenbusiness Crop Tour dziesięć działek z cebulą ponownie. Od siewu do zbiorów, uczestniczący rolnicy rolni zabierają nas w uprawę i decyzje, które podejmują w sezonie wegetacyjnym. Dzięki tej serii wywiadów poznajemy plantatora i firmę, jego wizję uprawy i pewne strategie. W pierwszym wywiadzie Crop Tour Onions, czyli Reinder Hogenhout, plantator w Kimswerd (Fryzja).
W tym roku po raz pierwszy próbuje swoich sił także na hektarze selera korzeniowego. „Zobaczmy, jak to pójdzie”. Na potrzeby Crop Tour Reinder ma działkę z żółtą i czerwoną cebulą, na której wcześniej uprawiano ziemniaki jadalne. Uważa, że to dobry punkt wyjścia. „Na początku jest dość kiepsko, ale to oznacza, że można sobie dobrze radzić z przechowywaniem ziemniaków i nie ma się większych problemów z owadami glebowymi”. Przygotowanie terenu zostało wykonane. Następnie rozrzucono Betacal i obornik kozi, po czym przekopano działkę.
Gospodarstwo rolne Reindera Hogenhouta znajduje się w Kimswerd we Fryzji. Firma zajmuje się uprawą ziemniaków jadalnych, sadzeniaków na własny użytek, cebuli, buraków cukrowych, marchwi i resztek pożniwnych. Gleba jest gliniasta i piaszczysta, w 100–20% mulista. Płodozmian cebuli wynosi od 45 do 1 lub od 10 do 1. Rośliną poprzedzającą uprawę cebuli są zawsze ziemniaki. Działka cebulowa Gewastour, którą będziemy obserwować, ma powierzchnię 12 hektarów.
Cebulę zazwyczaj konserwuje się w zależności od rynku. Czasami część ziemi jest sprzedawana bezpośrednio, ale ponieważ jest ona uprawiana swobodnie, istnieje możliwość samodzielnego określenia strategii sprzedaży. Jest również dużo miejsca do przechowywania.
Reinder ma pewną swobodę w kwestii zapłodnienia. Nie znajduje się na obszarze Nevady, co oznacza, że może pracować w miarę wydajnie i nadal ma miejsce na nawożenie organiczne. Ochrona upraw nadal stanowi wyzwanie, zwłaszcza zwalczanie mączniaka rzekomego i chwastów. W zeszłym roku zaczął stosować bronowanie i używa opryskiwacza punktowego. „Kupiliśmy go sami i używamy go również w pracach kontraktowych. Jesteśmy nim naprawdę entuzjastycznie nastawieni”.
Jest pozytywnie nastawiony do przyszłości rolnictwa. „Zawsze wszystko kończy się dobrze” – mówi rzeczowo. „Wyzwania rosną, ale jeśli nie będzie innego wyjścia, być może wszyscy będziemy musieli trochę mniej się rozwijać”. Uważa, że powodzie są jednym z największych zagrożeń, ale wierzy, że można coś z tym zrobić, na przykład instalując drenaż, wyrównując teren, a czasem pozostawiając działki odłogiem. Coraz większą rolę odgrywa również susza. Na szczęście jakość wody w jego regionie jest dobra, więc uprawia cebulę za pomocą nawadniania kropelkowego.
Uważa, że rosnące ceny gruntów stają się coraz bardziej drastyczne, ale nie odbiera tego na początku jako poważnego problemu. Dla niego wzrost nie jest celem samym w sobie. „Firma jest częściowo własnością, częściowo dzierżawiona. To w porządku”. Jaki jest jego ulubiony moment w sezonie wegetacyjnym? „Pojawienie się upraw i najdłuższy dzień w roku, kiedy wszystko wygląda pięknie”.
Ważną decyzją w ich biznesie był zakup ziemi i założenie działu kontraktowego. Kiedy wykonawca robót budowlanych w ich okolicy przestał pracować, Reinder i jego rodzice postanowili zająć się tym sami. „Już wcześniej udzieliliśmy wielu porad dotyczących oprysków, więc był to logiczny krok”. Branża ta obecnie notuje stały wzrost, zwłaszcza w obszarze ochrony upraw.
Co najbardziej podoba mu się w byciu rolnikiem? „Uprawa własnych upraw. To pozostaje czymś wyjątkowym”. Najtrudniejsza część? „Pogoda pozostaje nieprzewidywalna”. Ale on nie daje się łatwo zaniepokoić. Ma nadzieję, że za dziesięć lat firma nadal będzie dobrze prosperować, gleba będzie równie dobra lub nawet lepsza, a plony pozostaną na tym samym poziomie przy mniejszych nakładach. „Zawsze są rozwiązania problemów. Na końcu wszystko zawsze dobrze się skończy”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.