Dzięki wczesnej wiośnie siew cebuli przebiegł bez zakłóceń i w związku z tym w krajach Beneluksu został już niemal zakończony. Na niektórych działkach widać już pierwsze rzędy roślin. Jednak nie zawsze wszystko idzie gładko, a wczesna wiosna ma też swoje ciemne strony. Susza jest obecnie problemem na wielu glebach, co stanowi wyzwanie dla plantatorów cebuli.
Dzięki sprzyjającej pogodzie większość terenu została obsiana już pod koniec marca. Wielu plantatorów wskazuje, że przymrozki minionej zimy spełniły swoje zadanie. Gleba była łatwa do uprawy, co korzystnie wpłynęło na warunki siewu. De Groot en Slot spodziewa się, że ostatnie poletka cebuli zostanie zasiana w tym i przyszłym tygodniu. Stanowi to wyraźny kontrast w porównaniu z rokiem 2024, gdy pierwsze zasiewy rozpoczęły się dopiero w drugim tygodniu kwietnia ze względu na deszczową pogodę.
Rozpoczęcie sezonu wegetacyjnego (na czas)
Nie minęła nawet połowa kwietnia, a na niektórych działkach już wyraźnie widać rzędy cebuli. Działki obsiane później także zaczęły rosnąć. Różnica między zaprawionymi i niezaprawionymi nasionami cebuli jest również wyraźnie widoczna – zaprawione nasiona cebuli w tym samym okresie czasu rozwinęły się znacznie bardziej.
Tom Langenberg, kierownik ds. klientów w firmie De Groot en Slot, wskazuje, że dzięki stabilnej pogodzie rolnicy mogli sami wybrać odpowiedni czas siewu. To stworzyło pokój i dobre warunki. „Czasy siewu były bardzo zmienne ze względu na stabilną pogodę. Niektórzy mieli tam swoją cebulę przez długi czas, podczas gdy inni wciąż musieli siać. Plantatorzy mogli czekać na właściwy moment i zdecydować, czy warunki są odpowiednie, czy chcą nawadniać wcześniej, czy dopiero po siewie, jeśli to konieczne. Był na to czas, co zapewniło spokój i ogólnie dobry początek”.
Susza płata figle
Jednak obecne warunki pogodowe nie wszędzie sprawiają, że kiełkowanie i wzrost nasion przebiegają bez zarzutu. Ze względu na stale słoneczną pogodę, niewielką ilość opadów i silny wiatr, działki szybko wysychają. W różnych miejscach nasiona są (częściowo) suche i potrzebują wilgoci, aby zacząć rosnąć. Jak zauważa Langenberg, na niektórych działkach susza prowadzi do uprawy dwóch roślin. „Wiele zależy od rodzaju gleby i wilgoci, która się w niej znajduje. Na razie nie widzimy jej zbyt często, ale na różnych działkach widzimy dwa rodzaje wzrostu”.
Wilbert Lindhout, promotor handlu w Zelandii i Brabancji Północnej, zauważa, że w jego regionie susza ma znaczny wpływ na kiełkowanie nasion. „Warunki pogodowe do siewu były świetne, ale szybko wysychają. W kilku miejscach stosuje się nawadnianie, aby nasiona mogły kiełkować (równomiernie) i rosnąć. Zwłaszcza na działkach, na których wykonano orkę wiosenną lub gdzie siew odbył się pod koniec marca, nasiona szybko wysychają. Niestety, nie każdy może nawadniać, ponieważ nie ma dostępu do świeżej wody. Są działki, na których nasiona częściowo wykiełkowały, a częściowo leżą suche, co spowoduje sytuację podwójnego wzrostu, jak się wydaje teraz”.
Aby zapewnić nasionom wilgoć, czasami decyduje się na podlanie przedsiewne, a nie po siewie. Rozwiązanie to sprawdziło się także u rolników, zapobiegając tworzeniu się skorupy po siewie, gdyż przy ostatnich niekorzystnych warunkach pogodowych mogłoby dojść do utworzenia się dużej skorupy, gdyby nawadnianie zastosowano dopiero później. Jednak poziom EC w niektórych obszarach jest rozczarowujący.
Jak twierdzi Evert van Crombrugge, kierownik ds. obsługi klienta w De Groot en Slot w Belgii, zasiewy u naszych południowych sąsiadów są już prawie zakończone. Widzi, że warunki na polu są niemal identyczne jak te w Holandii. „W Belgii obszar jest prawie gotowy, a niewielka część plantatorów sieje tuż przed opadami, których można się spodziewać po weekendzie. Dużo zasiano w zeszłym tygodniu i z pewnością na cięższych glebach część nasion już wykiełkowała, ale jest też część, która jeszcze nic nie zrobiła. To wymaga opadów. Spodziewam się, że w dużej mierze nastąpi to na czas, biorąc pod uwagę prognozę pogody. W tym roku, średnio, nastąpił również nieco głębszy siew z powodu suszy”.
Perspektywy
Po łagodnym siewie teraz potrzebny jest deszcz. Szczególnie w przypadku działek, na których nawadnianie nie jest możliwe z różnych przyczyn, gdzie wzrost roślin jest nieznaczny, a nasiona leżą suche. Ma to również pozytywny wpływ na skuteczność herbicydów glebowych. Obecna prognoza pogody wydaje się spełniać tę potrzebę, choć nic nie jest tak zmienne jak pogoda.