Własny obraz

Wycieczka uprawowa Jackiem Dielemanem

„Wolimy podjąć ryzyko wolnego rynku”

23 kwietnia 2025 - Anna de Jonge

Uczestnik Crop Tour Jacky Dieleman mieszka na Filipinach w Zelandii we Flandrii, pośrodku Braakmanpolder. Jest to jeden z najmłodszych polderów, powstał w 1952 roku, kiedy osuszono rzekę Braakman, dawną odnogę morską zachodniej Skaldy. W tym właśnie czasie dziadek Jacky'ego dostał szansę założenia dzierżawnej farmy.

Później firmę przejął ojciec Jacky'ego, po czym Jacky również do niej dołączył. Przez pewien czas prowadzili również firmę kontraktową, której główną działalnością była uprawa cykorii. Kiedy cykoria niemal zniknęła z regionu, mieszkańcy skupili się wyłącznie na uprawie roli. Ponadto na terenie obiektu znajduje się sklepik z produktami rolnymi. W ostatnich latach zaczęto uprawiać rolnictwo bardziej intensywnie. Obecnie pracuje w domu przez 75% czasu i uprawia ziemię o powierzchni około 70 hektarów. 
 

Więcej o gospodarstwie rolnym Dieleman

Jacky Dieleman wspólnie z rodzicami prowadzi firmę zajmującą się uprawą roli. Na łącznej powierzchni ok. 70 hektarów uprawiane są różnorodne uprawy. Dielemanowie uprawiają cebulę, pszenicę ozimą, cykorię, ziemniaki jadalne, cebulę sadzeniakową, buraki cukrowe, koperek i lucernę. Plan uprawy jest różny, w tym roku obsiano 5 hektarów cebuli. Gleba jest tu bardzo różnorodna i kolorowa: od piasku po glinę morską. Zamulenie może sięgać 50%, ale średnio wynosi 20%.

Woda jako warunek plonu
Potrafimy nawadniać już od ośmiu lat – mówi Jacky. To stało się niezbędne. „Możesz uzyskać wysoką cenę, ale jeśli nie masz zysku, to i tak nie masz już żadnego salda”. Używają małego zbiornika na słodką wodę i nawadniają ją ilością około 30 metrów sześciennych na godzinę. Trzeba to robić ostrożnie, bo zapasy są ograniczone, wskazuje Jacky. Jest wdzięczny władzom prowincji za pomiary powietrza, dzięki którym możliwe było ustalenie lokalizacji zasobów słodkiej wody.

W zeszłym roku cierpieli nie tylko z powodu suszy, ale także z powodu powodzi. Dzięki wsparciu prowincji udało się osuszyć 10 hektarów. Ponieważ obszar ten jest stosunkowo młodym polderem, znajdują się tam miejsca, które zapadły się i nie są już równe. Warstwa żyzna ma głębokość zaledwie 30 centymetrów, a pod nią znajduje się piasek. „Teren ten faktycznie wymaga poprawy jakości gleby, ale to kwestia przyszłości” – mówi. Dlatego preferuje kopanie na dużą głębokość, gdzie obecna warstwa uprawna mieszana jest z 10-centymetrową warstwą piasku. Obecne rury drenażowe istnieją już od pięćdziesięciu, sześćdziesięciu lat i zaczynają zbierać swoje żniwo. Aby poprawić odprowadzanie wody, co roku planują wyciąć fragment grzbietu, by zamknąć najgłębsze dziury.

Rozwijająca się strategia z ryzykiem
W ostatnich latach ryzyko w rolnictwie jeszcze bardziej wzrosło. Jacky uważa, że ​​koszt uprawy hektara ziemniaków wzrasta dwukrotnie. „Mój dziadek mawiał: potrzeba 100.000 XNUMX guldenów, żeby utrzymać firmę. Myślę, że teraz można przynajmniej poczwórnie zwiększyć tę kwotę”.

Na farmie Dielemana uprawia się zarówno cebulę, jak i ziemniaki. Jeśli chodzi o cebulę, wybrali Hybound i Centro, dwie wczesne odmiany o mocnych korzeniach. Działka Gewastour ma powierzchnię 5 hektarów i położona jest na lekkiej glebie gliniastej. Zimą wykopuje się ziemię i uprawia ją broną obrotową.

W przeszłości Jacky często cierpiał na zgrubienia na szyjkach cebuli, co uważał za skutek zbyt późnego siewu. „Wtedy okres do najdłuższego dnia jest zbyt krótki i rytm wzrostu cebuli zostaje zaburzony. Wczesny siew jest naprawdę ważny dla jakości”. Część cebuli zostawia sobie w zależności od jej ceny rynkowej. „Jeśli cena z farmy jest dobra, sprzedajemy bezpośrednio. Ale jeśli chcesz uczestniczyć w wolnym rynku, możesz również skorzystać z wartości odstającej”.

W firmie Dieleman świadomie decydują się na swobodną uprawę, ponieważ według nich ceny kontraktowe często nie pokrywają kosztów. „To działa tylko wtedy, gdy osiągniesz ekstremalnie wysokie kilogramy. Wtedy wolimy podjąć ryzyko wolnego rynku”. Chcielibyśmy wybudować magazyn do przechowywania skrzynek, aby móc je przechowywać dłużej, ale na razie jest to mrzonka.

Ceny dzierżawy są obecnie bardzo wysokie
Jacky’emu trudno jest zrozumieć, że państwo holenderskie oferuje dzierżawę gruntów na podstawie rejestracji. Nie jest wówczas brany pod uwagę region czy narodowość, ale po prostu to, kto da najwięcej. W przeszłości, gdy dzierżawca się wyprowadzał, ziemia była dzielona między pozostałych dzierżawców. Według Jacky'ego jest to nadal jedyny sposób na ekspansję. Według niego, gdyby po prostu wszyscy płacili tę samą cenę, zabiłoby to dwie pieczenie na jednym ogniu: byłoby to sprawiedliwsze, a ziemia byłaby lepiej utrzymana. Ponieważ jeśli dzierżawiona ziemia jest ponownie wydawana po rozwiązaniu umowy, to często dzieje się to tylko na okres dwóch lub sześciu lat. A potem po prostu jest gorzej zadbane, bo nie ma żadnej długoterminowej wizji, która by je kryła – dodaje. 

„Obecnie ceny dzierżawy są tak wysokie, że robisz wszystko, co możesz, aby uzyskać jak najwyższy plon w krótkim czasie i wycisnąć jak najwięcej z ziemi. To prawdziwy wstyd. To myślenie krótkoterminowe”. Jacky zauważa również, że rząd często nie ma wystarczającej wiedzy na temat prawidłowego gospodarowania glebą. Na przykład, jeśli zaznaczysz, że chcesz uprawiać roślinę spadkową przez dwa lata, powiedziano ci, że to nie jest dozwolone – wskazuje. „Choć w rzeczywistości jest to o wiele lepsze dla gleby”. 

Masz wskazówkę, sugestię lub komentarz dotyczący tego artykułu? Daj nam znać

Wycieczka uprawowa Onion Hotbox

Uprawa cebuli: dobra, zła i brzydka

Wycieczka uprawowa Ziemniaki - tydzień 46

Wideo: Tak zbierano ostatnie ziemniaki

Wycieczka uprawowa Ziemniaki - tydzień 44

Suchy sezon wegetacyjny powoduje niepokój w magazynach

Wycieczka uprawowa Ziemniaki i cebula

Duże różnice w opadach charakteryzują sezon wegetacyjny 2025

Zadzwoń do naszego działu obsługi klienta 0320 - 269 528

lub e-mail do wsparcie@boerenbusiness.nl

chcesz nas śledzić?

Otrzymuj nasz darmowy newsletter

Aktualne informacje rynkowe codziennie w Twojej skrzynce odbiorczej

Zaloguj się