Doświadczenia z sezonu 2024 pokazują, że wczesne rozpoczęcie oprysków przeciwko mączniakowi rzekomemu ma kluczowe znaczenie dla utrzymania grzyba pod kontrolą. Steven Dorrestijn uważa, że skoro cebula rozwinęła się szybciej niż w poprzednich sezonach, to jest to wystarczający powód, aby zwrócić na to uwagę już teraz. „Najlepiej zacząć wcześnie i zapobiegawczo”.
„Mączniak rzekomy był już widoczny w cebuli zimowej. I bez wątpienia znowu będzie padać. Wtedy nie tylko następuje ogromny skok wzrostu, ale zarodniki mączniaka rzekomego również mają szansę na ponowne zakażenie. Ponieważ zarodniki są zawsze obecne. Nie znam roku, w którym nie byłoby mączniaka. To tylko kilka czynników ryzyka, na które muszą uważać hodowcy cebuli”. Dorrestijn nadal dokładnie pamięta, jak w zeszłym roku w wielu miejscach doszło do niepowodzeń. „Wiosna 2024 była bardzo mokra, a w sadzonkach cebuli wystąpiły bardzo wczesne infekcje mączniaka rzekomego. Grzyb szybko rozprzestrzenił się na cebule nasienne i pierwsze inwazje zaobserwowaliśmy na początku czerwca. Jednak wielu plantatorów rozpoczęło opryski przeciwko mączniakowi rzekomemu dopiero w zwykłym okresie, około 25 czerwca, gdy cebula jest w fazie około 4 cebul. A potem zaczął padać deszcz i ludzie nie mogli wychodzić na pola przez 10 dni. Wiele praktycznych działek zostało zainfekowanych w tym okresie. W naszych własnych próbach również coś poszło nie tak. Ale widzieliśmy również, że udało nam się utrzymać grzyba pod kontrolą na obiektach, które zostały już opryskane w pierwszej połowie czerwca”.
Nie martw się niepotrzebnie
Dorrestijn zapewnia, że nie ma zamiaru niepotrzebnie martwić plantatorów cebuli. „Do tej pory mieliśmy bardzo suchą wiosnę, praktycznie bez szans na zakażenie mączniakiem rzekomym. Ale cebula jest na dobrej drodze do rozwoju i jeśli w Twojej okolicy występują czynniki ryzyka, radzę Ci rozpocząć opryskiwanie przeciwko mączniakowi trochę wcześniej. Ponieważ nie chcesz być w tyle za faktami przez cały sezon”.
Rozpatrując czynniki ryzyka, Dorrestijn nie myśli wyłącznie o cebuli zimowej i przyszłych opadach. „W przypadku cebuli sadzonkowej i cebuli srebrnej klimat jest znacznie bardziej wilgotny niż w przypadku cebuli nasiennej. Grzyb ma więc tam większe szanse. A na nawadnianych działkach możliwe są również korzystne warunki dla mączniaka rzekomego”. Jeśli takie czynniki ryzyka nie występują, producenci mogą po prostu zastosować się do reguły i rozpocząć opryskiwanie roślin na etapie czterech rur, zgodnie z zaleceniem doradcy firmy Syngenta. „Jednak w tym roku ten etap osiągnęliśmy wcześniej, niż przyzwyczailiśmy się w poprzednich sezonach” – ostrzega.
Pakiet zasobów na rok 2025
Dodatkowym powodem, dla którego warto zwrócić szczególną uwagę na mączniaka rzekomego, jest dostępny wachlarz środków zaradczych. „Dobrą wiadomością jest to, że nadal możemy ułożyć harmonogram” – mówi Dorrestijn. Ale widzimy też, że możliwości z roku na rok trochę się kurczą. Przykładowo, ponieważ lek może być wstrzykiwany rzadziej lub podawany w innym połączeniu. Na szczęście nasze wina Orondis i Amistar są nadal dostępne pod tą samą etykietą, co w zeszłym roku. A doświadczenia z produktem są niewątpliwie pozytywne". Według Dorrestijna Orondis Plus Amistar jest najlepszym wyborem do opryskiwania T2, T5 i T8. Oprócz mączniaka rzekomego Orondis Plus Amistar zwalcza również grzyby wtórne, takie jak plamistość liści. Produkt można stosować łącznie 3 razy w odstępie co najmniej 21 dni. W międzyczasie można go stosować naprzemiennie z innymi produktami. „To zawsze jest rozsądne z punktu widzenia zarządzania odpornością”, kontynuuje Dorrestijn. W przypadku T1 zaleca oprysk azoksystrobinem + adiuwantem innej marki. „Następnie należy opryskać szerokospektralnym fungicydem, który jest również silny w przypadku mączniaka rzekomego”. Na koniec pracownik Syngenty zwraca uwagę plantatorów na fakt, że mogą opryskiwać produktem z substancją czynną oksytiopiproliną maksymalnie 3 razy. „Doradcy zwykle zwracają na to uwagę, ale przezorny zawsze jest uzbrojony”.