Plantatorzy ziemniaków znacznie przyspieszyli sadzenie odmiany Innovator i innych odmian w ostatnim okresie. Dzięki niedawnym suszom pola były w dobrym stanie, co po raz kolejny pokazuje, jak wiele pracy można wykonać w krótkim czasie. W rezultacie wielu plantatorów ziemniaków zakończyło już sadzenie.
Na przykład różni uczestnicy Crop Tour już posadzili swoje ziemniaki.
Alex van Erp z Midwolda w Groningen zasadził swoją działkę Crop Tour czternaście dni temu. W tym tygodniu ziemniaki powędrowały także do ziemi u innego mieszkańca prowincji Jana Kolhorna z Uithuizermeeden, a także u Keesa Trouw z Hellevoetsluis w Holandii Południowej. W Dronten (Flevoland) innowatorzy rozpoczęli działalność u Philipa Kroesa i Adriaana Wortmana na początku ubiegłego miesiąca, podobnie jak u Briana Salomé z IJzendijke w Zelandii. W połowie miesiąca dołączył do nich Gybert Doggen z Wouw w Brabancji.
Po kwietniu, w którym niemal każdy dzień poświęcony był uprawie ziemi, nadszedł czas, aby w różnych dziedzinach zrobić krok wstecz.
Opady przelotne powodują różnice regionalne
Właśnie tam w tej chwili widać największą różnicę. René Mesken z Appelscha we Fryzji otrzymał zaledwie 1,5 milimetra opadów w zeszły weekend, podczas gdy Ruud Steinbusch z Voerendaal w Limburgii zmierza już w kierunku 30 milimetrów. W rezultacie Ruud nie zakończył jeszcze sadzenia w południowej Limburgii, a prace są tymczasowo wstrzymane z powodu opadów. To samo dotyczy Woutera Vierbooma z Leuth w Geldrii. Chociaż w zeszły weekend miał lekkie opady z około 4 milimetrami, dzień później przeszła ulewa, pozostawiając po sobie około 25 milimetrów.
Nawiasem mówiąc, te opady są bardzo korzystne dla formowania się redlin. Philip Kroes z Dronten (Flevoland) nie czekał na deszcz i około czternaście dni temu wyjął z szopy bęben z deszczownią, aby nawodnić prawie wszystkie ziemniaki przed orką. „Nawodniliśmy przed orką, aby ziemniaki dobrze namoczyły się i pozwoliły na zwietrzenie pozostałych grudek gleby. Nie byliśmy również zadowoleni z ostatecznego uformowania redlin, ponieważ redliny nie zmokły po posadzeniu” – wyjaśnia Adriaan Wortman.
Zanim redlina rzeczywiście zmoknie, mija kilka milimetrów. Alex van Erp również tego doświadcza. Po 15-milimetrowym deszczu ziemniaki na redlinie wciąż leżą suche. W połowie marca Alex najpierw zaorał darń, która, jak twierdzi, pochłania z gleby ogromne ilości wilgoci. „Nasze ziemniaki, które posadziliśmy tam, gdzie jesienią zaoraliśmy darń, są znacznie bardziej wilgotne” – mówi Alex.
|
|
Należy nadal pamiętać o zatrzymywaniu wystarczającej ilości płynów
René Mesken, który odnotował zaledwie 1,5 milimetra opadów, sam nie jest z tego faktu specjalnie niezadowolony. „Jeśli o mnie chodzi, to wspaniała wiosna, żeby spokojnie wykonać wszystkie prace; idzie to naprawdę dobrze”. Przed sadzeniem ziemniaków René zaoruje glebę kilka godzin wcześniej, aby upewnić się, że ziemniaki są nadal wilgotne, i według René, to nadal działa dobrze.
Philip Kroes i Adriaan Wortman zauważają również, że gdy ziemniaki rzeczywiście leżą w wilgotnej glebie, kiełkują dość szybko i nadal dobrze rosną. W ich gospodarstwie pierwsze ziemniaki już wystają ponad powierzchnię gleby, zanim jeszcze wyrosną na powierzchnię.
Opady deszczu spodziewane są ponownie od przyszłego tygodnia. Tym razem zapowiadają się na znacznie większe, z prawdopodobieństwem kilku milimetrów deszczu dziennie. Z uwagi na zbliżające się dni suche, oczekuje się, że większość ziemniaków zostanie posadzona przed nadejściem „pory deszczowej”.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.