Rząd USA potwierdza, że kraj ten zawarł umowę dotyczącą handlu cukrem z Meksykiem. Plotki zaczęły krążyć już w poniedziałek, 5 czerwca. Według Sekretarza Handlu Wilbura Rossa i Sekretarza Rolnictwa Sonny'ego Perdue, umowa ta jest korzystna dla amerykańskiego przemysłu cukrowniczego. Jest to zwycięstwo protekcjonizmu rynkowego, a zatem również polityki Trumpa.
We wtorek 6 czerwca Sekretarz Rolnictwa USA Sonny Perdue wydał oświadczenie w sprawie umowy. Tego samego dnia w wiadomościach pojawił się sekretarz handlowy Wilbur Ross. Zamknął sprawa z ministrem gospodarki Meksyku Ildefonso Guajardo. Tym samym kończy się trwający od lat spór między oboma krajami. Mamy nadzieję, że pozwoli to spojrzeć z szerszej perspektywy na nadchodzące negocjacje w sprawie NAFTA. Umowa o wolnym handlu pomiędzy USA, Kanadą i Meksykiem.
Korzyści dla Amerykanów
Stare porozumienie w sprawie cukru pochodziło z 2014 r. i wygasło 5 czerwca. Dzień później osiągnięto nowe porozumienie, na które mogły się zgodzić obie strony. Korzyści z tego tytułu odnoszą głównie Amerykanie, choć ma to swoją cenę. Porozumienie o zawieszeniu dostaw z 2014 r. ustaliło wymogi dotyczące ilości i rodzaju meksykańskiego cukru, który można było wysyłać każdego roku do Stanów Zjednoczonych. Wymagania te są obecnie zaostrzane.
Konsument płaci rachunek
Oświadczenie Perdue'a jest pełne patriotyzmu: „Porozumienie zapewnia poprawę dla amerykańskiego przemysłu cukrowniczego i chroni amerykańskich konsumentów i pracowników” – czytamy. Jednakże jest to również grupa, która płaci za tę transakcję. Limit tonażu rafinowanego cukru, jaki Meksyk może eksportować do USA, zostanie zmniejszony z 53 do 30 procent.
Lobby cukrowe wcześniej naciskało na obniżenie podatku do 15 procent. Ponadto cukier surowy może być transportowany wyłącznie luzem drogą morską. Amerykanie chcą uniemożliwić bezpośrednie dotarcie wysokiej jakości cukru surowego do konsumentów.
Żelazno silne lobby cukrowe
W zamian Meksykanie dostają więcej za cukier. Rachunek za to zostanie przerzucony na konsumenta. Oświadczenie wydane przez koalicję amerykańskich nabywców cukru potępiło umowę: „Umowa przynosi korzyści tylko producentom cukru buraczanego i trzcinowego w Stanach Zjednoczonych. Koszt tej umowy szacuje się na 1 miliard dolarów, ze względu na rosnące ceny żywności, napojów i słodyczy”. Jest to wynik silnego lobby cukrowego w Waszyngtonie.
Cena cukru nadal spada
Tymczasem rynek kontraktów terminowych na cukier w Londynie znajduje się pod znaczną presją. Od lutego ceny gwałtownie spadają. We wtorek 6 czerwca kontrakt sierpniowy zamknął się ceną 367 euro za tonę. Poziom ten jest taki sam jak w kwietniu 2016 r. Najniższy poziom, poniżej 310 euro za tonę, został osiągnięty we wrześniu ubiegłego roku. W środę rano, 7 czerwca, kontrakt znów był lekko na plusie.
Przyczynami wyraźnego spadku są przede wszystkim dobre prognozy zbiorów w sezonie 2017/2018, spadek wartości brazylijskich gruntów rolnych i wzrost wartości euro względem dolara.
Więcej cukru na rynku światowym
Analitycy przewidują, że światowa produkcja cukru wyniesie od 187 do 189 milionów ton, a jego spożycie od 181 do 183 milionów ton. Dlatego światowa podaż rośnie. Europa, Brazylia i Indie w szczególności znacząco zwiększają swoją produkcję. Międzynarodowa Organizacja Cukru (ISO) w Londynie prognozuje zbiory na poziomie 168 milionów ton i spożycie na poziomie 174 milionów ton.

Od lutego cena cukru na londyńskim rynku terminowym spada. Poziom jest obecnie taki jak w kwietniu 2016. Więcej wykresów? Zobacz Baza danych.
© Analiza rynku DCA. Niniejsza informacja rynkowa podlega prawu autorskiemu. Zabrania się reprodukowania, rozpowszechniania, rozpowszechniania lub udostępniania treści osobom trzecim za wynagrodzeniem w jakiejkolwiek formie bez wyraźnej pisemnej zgody DCA Market Intelligence.