Zbiory pszenicy w Teksasie nie muszą obawiać się tropikalnej burzy Harvey, która spowodowała spustoszenie w Ameryce. Konsekwencje dotykają głównie eksportu. Największe straty ponoszą rolnicy uprawiający bawełnę i hodujący zwierzęta gospodarskie.
Według Rady Producentów Pszenicy Teksasu, burza tropikalna nie miała wpływu na zbiory pszenicy w Teksasie. Inaczej jest w przypadku eksportu zbóż. Porty Zatoki Teksasskiej wysyłają jedną czwartą całej amerykańskiej pszenicy oraz niewielką część soi i kukurydzy na ziarno. Większość tych upraw jest transportowana przez Luizjanę, ale 6 na 10 buszli kukurydzy i soi jest eksportowanych przez ten stan.
Porty borykają się z problemami
Jeśli Harvey spowoduje problemy na rzece Missisipi, może to zaszkodzić eksportowi kukurydzy i soi. Rzecznik powiedział, że obecnie problemy doświadczają jedynie porty w Houston i Corpus Christi.
Oczekuje się, że soja znacznie ucierpi na skutek powodzi. Dla rolników uprawiających bawełnę, którzy byli jeszcze w połowie żniw, szkody są znacznie większe. Teksas jest największym stanem produkującym bawełnę w USA, z produkcją 8,8 miliona bel bawełny. Całkowita produkcja w USA wynosi 20,5 miliona bel.
Rynek kontraktów terminowych spada
Deszcze w innych częściach Stanów Zjednoczonych faktycznie powodują spadki na rynku kontraktów terminowych w Chicago. Uprawy soi i kukurydzy wspomagane są przez opady atmosferyczne. Wszystkie kontrakty terminowe na kukurydzę, soję i pszenicę spadły na CBoT.
Oczekiwano większej ilości wody
Huragan Harvey powraca obecnie do Zatoki Meksykańskiej. Oczekuje się, że później ponownie dotrze na ląd, powodując, że na wybrzeżu Teksasu ponownie wystąpią ogromne ilości opadów. Dużo opadów spodziewanych jest także w sąsiednim stanie Luizjana.
W Houston w Teksasie spadło już ponad 1.000 milimetrów deszczu. Oczekuje się, że w nadchodzących dniach dodane zostaną kolejne 250–400 milimetrów. Teksas to stan, w którym znajduje się najwięcej krów, przeznaczonych głównie do produkcji mięsa. Powodzie są katastrofą dla tych firm.