Soja doświadczyła w zeszłym tygodniu znacznego wzrostu cen. W nocy z poniedziałku 20 listopada część zysków została już wykorzystana.
Wcześniejszy wzrost był napędzany wzrostem cen innych towarów i osłabieniem dolara. Zwłaszcza śruta sojowa wygenerowała wyższą cenę ze względu na obawy dotyczące suszy w Argentynie. Ponadto raport WASDE nadal stanowił wsparcie.
Handlowcy nerwowi
W poniedziałek fasola znów zaczęła dawać plony. Jest to częściowo zasługą dobrej sprzedaży azjatyckiego oleju roślinnego. Rzeczy, które powodują nerwowość u traderów. Niższe ceny kukurydzy i sprzyjające warunki pogodowe w Ameryce Południowej również popsuły nastroje. W Brazylii zasiewy soi wyglądają tak samo jak w ubiegłym roku: ukończono około 73% zasiewów, średnia z 5 lat wynosi 68%.
Eksport pozostaje w tyle
Nie pomaga również fakt, że sprzedaż eksportowa soi amerykańskiej jest niższa niż w zeszłym sezonie. Aby cena rynkowa przekroczyła 1.000 dolarów, potrzebne jest jakieś nieszczęście, na przykład zła pogoda. Jednak prognozy pogody wskazują, że w ciągu najbliższych dwóch tygodni nie nastąpi to żadne zdarzenie. Dolar również umocnił swoją pozycję, co nie pomaga cenom produktów rolnych w USA.
Aż do zeszłego piątku ceny soi wciąż rosły.