Globalne niepokoje polityczne powodują napięcia na rynku soi. Powodem tego jest zapowiedź prezydenta USA Donalda Trumpa, że od przyszłego tygodnia wprowadzi on cła importowe na stal.
Są to cła importowe wynoszące 25% (stal) i 10% (aluminium), które będą obowiązywały przez dłuższy okres. Wywołuje to niepokój, gdyż pojawiły się myśli o podjęciu środków zaradczych przez Unię Europejską. To również obejmowałoby soja używana może być. W najgorszym przypadku może to doprowadzić do wojny handlowej, w trakcie której państwa będą prowadzić politykę protekcjonistyczną.
(Tekst jest kontynuowany pod tweetem)
Oświadczenie Trumpa spowodowało gwałtowny wzrost cen śruty sojowej w Chinach. Chiny, będące największym importerem soi na świecie, nie mogą przetrwać bez produkcji soi ze Stanów Zjednoczonych (USA). Niedawno poinformowano, że popyt na soję w Chinach wzrośnie w przyszłym roku. Chiny rozważają jednak również wprowadzenie ceł importowych jako środka zaradczego.
Susza w Argentynie
Głównym powodem wzrostu cen soi jest jednak nadal susza w Argentynie. Raport po raz kolejny ujawnił, że plony soi spadły do 44 milionów ton. Jest to o 11 milionów ton mniej niż oczekiwano przed sezonem. Oznacza to, że światowa produkcja soi będzie niższa o 3%.
Ceny na giełdzie w Chicago wzrosły w czwartek 1 marca do 388,50 dolarów za tonę, osiągając najwyższy poziom od roku. Cena śruty sojowej wzrosła jeszcze bardziej, osiągając 1 dolarów za tonę.
Notowania soi i śruty sojowej wskazują na gwałtowny wzrost cen.